Seks i morderstwo – Dogs in the Vineyard

Nowi ludzie i głód erpegowy zaskutkowały podłączaniem się do różnych, mniej lub bardziej udanych graczy i grup. Zagrałam znowu w Neuroshimę – nie mam szczęścia do tego systemu – i w kilka innych systemów, systemików, poznając znajomych, znajomych znajomych i znajomych znajomych znajomych.

Aż trafiłam na erpegowca, który podzielał moje ciągoty narratywistyczne. I który podrzucił mi indie Dogs in the Vineyard. I wiecie co? Jestem zachwycona System jest super! System jest super, gdy gracze są super! Trudne decyzje, seks i morderstwo, dużo grzesznych ludzi, którym trzeba coś wytłumaczyć i gdy im się kończą argumenty, sięgają po broń!

I wiecie co? Pewnie, w moich sesjach jest za dużo kobiet (co oznacza tyle, że jest ich około 60%) i dzieci też się stają ważne. Ale, hej, przecież to też jest społeczeństwo, które trzeba bronić i chronić. A walka z kobietami i dziećmi nie jest taka łatwa – gracze chyba mają skrupuły.

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.