Seks i morderstwo — Dogs in the Vineyard

Nowi ludzie i głód erpe­go­wy zaskut­ko­wa­ły pod­łą­cza­niem się do róż­nych, mniej lub bar­dziej uda­nych gra­czy i grup. Zagra­łam zno­wu w Neu­ro­shi­mę — nie mam szczę­ścia do tego sys­te­mu — i w kil­ka innych sys­te­mów, sys­te­mi­ków, pozna­jąc zna­jo­mych, zna­jo­mych zna­jo­mych i zna­jo­mych zna­jo­mych zna­jo­mych.

Aż tra­fi­łam na erpe­gow­ca, któ­ry podzie­lał moje cią­go­ty nar­ra­ty­wi­stycz­ne. I któ­ry pod­rzu­cił mi indie Dogs in the Viney­ard. I wie­cie co? Jestem zachwy­co­na Sys­tem jest super! Sys­tem jest super, gdy gra­cze są super! Trud­ne decy­zje, seks i mor­der­stwo, dużo grzesz­nych ludzi, któ­rym trze­ba coś wytłu­ma­czyć i gdy im się koń­czą argu­men­ty, się­ga­ją po broń!

I wie­cie co? Pew­nie, w moich sesjach jest za dużo kobiet (co ozna­cza tyle, że jest ich oko­ło 60%) i dzie­ci też się sta­ją waż­ne. Ale, hej, prze­cież to też jest spo­łe­czeń­stwo, któ­re trze­ba bro­nić i chro­nić. A wal­ka z kobie­ta­mi i dzieć­mi nie jest taka łatwa — gra­cze chy­ba mają skru­pu­ły.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.