Alternatywne metody rozmnażania

 W erpegowych tekstach co jakiś czas natrafiam na gwałt jako element typu plot device, ewentualnie argument „ten NPC jest zły”. Ten sposób podejścia do (poważnej przecież kwestii) przemocy seksualnej wzbudza moją niechęć nie tylko dlatego, że przemoc tę trywializuje, ale także dlatego, że jest pójściem po linii najmniejszego oporu (załatwia motywację do zemsty, nieracjonalne zachowanie, nagłą ciążę itd). W świecie, w którym magia jest częsta lub powszechna, nie ma potrzeby uciekania się do tak bolesnych motywów i można to rozwiązać na wiele innych (magicznych i niemagicznych) sposobów.

Przykład: mamy grupę wojowniczych driad w fantastyczno-magicznym świecie. W grupie są same kobiety i interesuje nas, w jaki sposób będą się rozmnażały (lub w jaki inny sposób można zapewnić przyrost populacji).

Propozycje:

  1. z okolicznych osad porywają dzieci;
  2. driady sypiają z silnymi (skoro to wojowniczki) przyjezdnymi podczas ich pobytu w osadzi;
  3. mają układ handlowy z innym klanem (driady opłacają dostęp do seksu, oferując w zamian wsparcie w działaniach zbrojnych – najemniczki);
  4. losują spomiędzy siebie driadę, która ma być rytualnie pokryta przez losowego osobnika z zewnątrz;
  5. wysyłają młodziutkie driady w inicjacyjną podróż, której celem jest ciąża;
  6. okolicznościowe orgie;
  7. porywają jakiegoś mężczyznę i magicznie wysysają z niego spermę vel siły życiowe z porwanego osobnika i obdzielają nią wybrane driady;
  8. magiczno-technologiczne dzieworództwo;
  9. kopulują z drzewami i zostają przez nie zapłodnione;
  10. okresowo niektóre z nich zmieniają płeć;
  11. nowe driady rodzą się z magicznego żołędzia kiełkującego w zwłokach;
  12. kopulują z trupami, w których to później rozwija się ciąża (kokon?);
  13. przelewają ducha starej driady w martwe ciało, w którym rozwija się pasożytniczo płód nowej driady.

Uwaga: niektóre z powyższych pomysłów mogą być problematyczne z innych powodów. Stosunek do seksu różni się w zależności od osoby i warto upewnić się przed grą, jakie mamy granice, jakie motywy poszczególne osoby z naszej grupy akceptuje, a z jakimi nie chcą mieć nic wspólnego.

Na zakończenie polecam wywiad przeprowadzony przez Brie Sheldon z twórcami Pathfindera: Jamesem Jacobsem (Creative Director) i F. Wesleyem Schneiderem (Editor-in-Chief) na temat półorków oraz pochodzenia tej rasy w wyniku wymuszonych stosunków seksualnych. Artykuł został doceniony na stronie Wesleya Schneidera.

Komentarze: 4

Komentarze są wyłączone.

Nudno tutaj, to może pora trochę rozruszać tego bloga. Merytoryczną dyskusją oczywiście.

RPG trywializuje wiele aspektów, i IMO wszystko jest dobrze, dopóki zostanie ta trywializacja tylko w rpg. Jestem prostym człowiekiem i w rpg wymagam prostych rzeczy.

Większość alternatywnych propozycji jest sensownych. Część została nawet wykorzystana gdzieś tam (stąd może nawet i Twoje przykłady).

Porywanie dzieci było u Sapkowskiego. Tam driady porywały ludzkie dziewczynki i starały się je przemienić w „swoje”. Podobnie punkt 2 i 4 – jeden z przyjaciół wiedźmina (jeniec driad zresztą) został wybrany na „szczęśliwego ojca”.

Punkt 7 kojarzy mi się zaś z „A Boy and his Dog”. Główny bohater trafia właśnie do zamkniętej enklawy, gdzie zgłasza się jako zapładniacz. Wizje miał orgiastyczne, ale ku jego przerażeniu został umocowany w maszynie, która go „pompowała”.

Z moich pomysłów – tylko gdy oprócz dziewczynek mogą rodzić się też chłopcy. Driady mogą wymieniać chłopców na dziewczynki. Zwłaszcza jeżeli ludzkie „osiedla” wyznają zasadę, że męski potomek jest więcej wart niż dziewczynka (to nie prowokacja by nie było), wymiana może się okazać bardzo wartościowa dla obu stron.

Thank you for recommending my post! 

I used Google Translate to read your post, and I really enjoyed it. Thank you again!

Ooo, brownies od autorki tamtego posta. :)

Fajny temat, dobre pomysły, trochę mnie przeraził tytuł notki i pierwsze słowa, ale okazało się że zamiast teorii widzę świetne patenty na sesje. Ja dodałbym jeszcze:

14. Świadomość driady łączy się ze świadomością dowolnego człowieka-ofiary i powoli podmienia jego myśli, upodobania i całą osobowość na swoją. Ostatnim krokiem do stworzenia nowej driady jest zmiana jej fizyczności.

Taki tryumf Formy nad ciałem. 😉

A dlaczego tylko z martwego ciała? Może „stara” driada, czy nawet duch wezwany z niebytu, może wniknąć, „zapłodnić” driadę a dalej rozwijać się w normalny sposób. Choć to w sumie odmiana magicznego dzieworódzwta :)

Pozdrawiam i dodaje bloga do RSS’a

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.