Anita Sarkeesian i jej Kickstarter

Anita Sarkeesian jest feministyczną krytyczką mediów oraz twórczynią videobloga Feminist Frequency, w którym analizuje sposób przedstawienia kobiet w mediach w ogólności, oraz serii filmów Tropes vs. Women, w których koncentruje się na omówieniu najczęstszych stereotypowych przedstawień kobiet w filmach.Po zakończeniu tej serii 17 maja 2012 roku Sarkeesian zapowiedziała zbiórkę pieniędzy w serwisie Kickstarter na projekt Tropes vs. Women in Video Games, którego celem było stworzenie pięcioodcinkowej serii przedstawiającej i omawiającej najczęstszych stereotypowych przedstawień kobiecych postaci w grach video.

Projekt wywołał ogromną ilość negatywnych komentarzy, w tym groźby śmierci i gwałtu, rasistowskie obelgi oraz wyzwiska. Oprócz tego zamieszczano na sieci pornograficzne modyfikacje jej zdjęć, przesyłano jej pornograficzne obrazki, udostępniono jej dane osobowe, włamywano się na jej strony internetowe, pewien młody mężczyzna stworzył interaktywną grę, w której można wirtualnie pobić autorkę projektu, przerobiono wikipediową stronę na jej temat.

Mimo tego projekt został sfinansowany i zamiast planowanych 6000$, udało się zebrać 158922$!

Podczas konferencji TEDxWomen Anita Sarkeesian przedstawia metodyczne szykany, nękanie i cybermobbing, jakich doświadczyła, a które przez sprawców postrzegane były jako rodzaj gry on-line.

Podziwiam ją, że nie złamała się pod wpływem tak zmasowanego ataku. Dziękuję jej, że o tym opowiedziała. Jestem przerażona i mocno wkurzona takim rozmiarem przemocy.

Zmieniajmy to!

Komentarze: 13

Komentarze są wyłączone.

Cieszy mnie że ktoś w polskim piekiełku RPG wypełnił kolejną lukę i pisze o takich rzeczach.
Problematyczne pewnie jednak jest to jest odbierane przez dzieci i dorosłe dzieci zainteresowane RPG.

Link do subskrypcji komentarzy można prosić?

W sumie chodzi o subskrypcję komentarzy wszystkich (nie z jednego wpisu), a to powinno być w ustawieniach bloga.

Dzieki za linki.

Ciekawe, kiedy nasi rodzimi otwarci i swiatowi fundomowi erpegowcy dojda do etapu pogrozek. A moze juz doszli?

    Na razie jest: ośmieszanie, wyśmiewanie, uciszanie, obelgi, tworzenie stron, gdzie można nabijać się ze mnie i zachęcanie do tego, publikowanie prywatnej korespondencji, wykluczanie, seksualne zaczepki, wrogie komentowanie wyglądu, kwestionowanie płci. Tworzenie prześmiewczych obrazków i przekręcanie ksywy.

    Generalnie przydałoby się więcej wsparcia i więcej male allies. Dostaję głosy poparcia po cichu od kobiet – ani doświadczenie Anity Sarkeesian, ani moje nie jest jednostkowe i wyjątkowe w żaden sposób. Nic dziwnego też, że otwartych głosów wsparcia jest niewiele – wszystkie i wszyscy się boimy. Jeżeli ktosia / ktoś uważa, że robię dobrą robotę, warto mi dać znać komentarzem (a nawet zastrzec, że nie chce, abym ten komentarz publikowała) lub przez maila.

      Nie wiem czy jestem strasznym seksistą, czy po prostu erotomanem gawędziarzem, który lubi cycki na ilustracjach i naśmiewa się z poprawności politycznej. Ale potrafię odróżnić fikcję od rzeczywistości. Pracuję w dużym zakładzie, i kiedyś przyszedł do nas transwestyta. Reakcje ludzi (1500 osób) były złe. Wszyscy biegali by zobaczyć „małpę w zoo”, a później wulgarnie to komentowali. Poziom ten sam, co wyżej. Pracownik nie wytrzymał dwóch tygodni.

      Nie zgadzam się z kilkoma feministycznymi poglądami (jak np. aborcja). Co nie zmienia faktu, że chciałbym tutaj przeprosić.

      Przepraszam za wszystkie obraźliwe komentarze jakie pojawiły się u mnie we dwóch wpisach blogowych na Polterze.

      Przepraszam za pisanie o Polterze w rodzaju żeńskim – Poltra. Chociaż muszę dodać, że zbieżność z nickiem jest tutaj tylko przypadkowa.

      Robisz dobrze i walczysz w słusznej sprawie. Nie zawsze metodami które mi, samcowi się podobają (hej, ja naprawdę lubię cycki w erpegach, może więc zamiast ubierać kobiety, rozbierajmy na ilustracjach facetów?), ale takie jest życie.

Jak mawiają w internetach „haters gonna hate”. Gdyby każdego z tych komentatorów dało się łatwo namierzyć i pozwać do sądu, a pani Sar­ke­esian wywołałaby parę pokazowych procesów, to liczba obelg zmalałaby o 90%. No ale mamy wolny internet i zmienne IP, a każda próba zmiany tego stanu to zamach na wolność słowa 😉

Robisz dobrą robotę.
Trzymaj się i walcz o swoje ; )

Ciekawy kickstarter.
Mnie-gracza, trochę irytuje nadmierna seksualizacja w grach, zwłaszcza jeśli dotyczą one czegoś innego (np ratowania ziemi przed obcymi).
To trochę tak jak będąc facetem byś wszedł do księgarni z zamiarem kupna Murakamiego bo ponoć dobry, a sprzedawczyni na wejściu z życzliwym ale i nie pozbawionym wyższości uśmiechem informuje, że CKM można kupić w kiosku na rogu.
Jakoś zawsze wolałem, gdy postacie (też żeńskie) są bardziej awesome niż sexy.
A strój sexy niech będzie opcją, dla chętnych jeśli tak lubią, ale niech też będzie skórka „awesome”.

Zaś jeśli chodzi o blogaska to oceniam go pozytywnie. Patrzysz w dość odmienny sposób od „ogółu” i to jest cenne. Przynajmniej wizyta na stronce wywołuje jakąś aktywność neuronów.

[…] Sar­ke­esian wypu­ściła pierw­szy film z cyklu Tro­pes vs Women in Video Games. Pierw­szy odci­nek poświę­cony jest kobiet­kom, któ­rych główną funk­cją jest […]

[…] pisze o równościowych i zaangażowanych społecznie grach na blogu nakedfemalegiant.pl, gdzie pierwotnie ukazał się powyższy […]

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.