Bliss Stage [AP2]

Dru­gą sesję roz­po­czę­li­śmy od erra­ty. Doczy­ta­łam, że Bliss może przyj­mo­wać war­tość 13 – 108, co suge­ru­je, że jest jakaś star­to­wa war­tość. Jak moż­na się domy­ślić (ale nie ma tego w pod­ręcz­ni­ku), star­to­wy Bliss zale­ży od wie­ku posta­ci. A tu erra­ta. (To było spo­re zasko­cze­nie dla Arka, eks­tra 15 Blis­su do 25 z pierw­szej sesji daje 40 — pilot Adam jest w 1/3 do koń­ca gry).

Nadal jeste­śmy w trak­cie dogry­wa­nia się jako gru­pa: każ­de z nas ma tro­chę inny rodzaj humo­ru, wyczu­cie, co jest prze­sa­dą i over the top, odwo­łu­je­my się do innych źró­deł (no i humor i powa­ga gry jest w trak­cie usta­la­nia się). Mamy też róż­ne umie­jęt­no­ści, jesz­cze uczy­my się wszy­scy i mecha­ni­ki, i spo­so­bu opi­sy­wa­nia, np. cię­cie scen nie jest jesz­cze zde­cy­do­wa­ne (tro­chę jed­nak jest ten lęk/niechęć do zepsu­cia komuś sce­ny, prze­rwa­nia komuś).

Krzesła

Na jakimś blo­gu zna­leź­li­śmy inny spo­sób usta­wie­nia krze­seł pod­czas misji, więc zamie­rza­my pokom­bi­no­wać i prze­te­sto­wać. W naszym usta­wie­niu pilot był przo­dem do gru­py, kotwi­ca za nim — może kotwi­ca powin­na być bli­żej? Zna­jo­my twier­dzi, że to ele­men­ty jeepa, nie wiem, niech będzie.

Wady i zale­ty:

  • Pilot i kotwi­ca mają dalej do sto­łu (nie mamy takich faj­nych sto­li­ków), więc rzu­ca­nie kost­ka­mi jest nie­wy­god­ne. I co gor­sza łatwiej zapo­mnieć o spe­cjal­nych zdol­no­ściach kotwic.
  • Przy tym usta­wie­niu sku­pie­nie wszyst­kich jest na misji, co pod­kre­śla, że misja jest waż­na.
  • Dwie oso­by są wysta­wio­ne na oglą­da­nie jak odgry­wa­ją, co jest tro­chę stre­su­ją­ce (i w pozy­tyw­ny spo­sób: stres z reala się zlewa/udaje fik­cyj­ny strach o powo­dze­nie misji; i w nega­tyw­ny: stres utrud­nia mówie­nie, odgry­wa­nie).
  • Pilot nie widzi kotwi­cy:  odzwier­cie­dla to nie­wi­docz­ność kotwi­cy w grze, a bio­rąc pod uwa­gę, że w sce­nach misji oso­ba gra­ją­ca kotwi­cą mówi tyl­ko in‐character, anu­lu­je to dodat­ko­wy komu­ni­kat z gestów i mimi­ki. To zwięk­sza zna­cze­nie kotwi­cy i wzmac­nia to, jak waż­na jest dla pilo­ta (i emo­cjo­nal­nie, i jako nawigator/ka).

(Taka mar­gi­ne­so­wa uwa­ga: łatwiej było zachę­cić innych do spró­bo­wa­nia, gdy na star­cie było, że „możesz zejść w każ­dej chwi­li”. )

Wzrok

W sce­nach inter­lu­diów oso­by, któ­rych posta­cie bio­rą udział, zwra­ca­ją się w swo­ją stro­nę (bar­dziej na to zwra­ca­my uwa­gę). Co ozna­cza, że te wszyst­kie mini­ge­sty mogą być gesta­mi posta­ci, że jeśli ja nie patrzę ci w oczy, to zna­czy tak samo, że moja postać uni­ka two­je­go wzro­ku. Co nam w kil­ku sce­nach faj­nie wyszło.

Relacje

Pod­czas two­rze­nia i roz­dzie­la­nia posta­ci nale­ży zwró­cić uwa­gę na to, żeby posta­cie, któ­re mają ze sobą sil­ne rela­cje, nie nale­ża­ły do tej samej oso­by (żeby unik­nąć sytu­acji, w któ­rej ktoś roz­ma­wia sam ze sobą). Pod­czas two­rze­nia posta­ci okre­śli­li­śmy rela­cje, m.in. że pilo­ci Janek i Adam ze sobą rywa­li­zu­ją, że Mar­ta jest sio­strą Ada­ma, że Anna jest pupil­ką pani Marian­ny, że Alek jest sta­łym part­ne­rem Kata­rzy­ny. Na star­cie scen, w któ­rych wystę­pu­ją posta­cie, któ­re się jesz­cze nie poja­wia­ły, pokrót­ce nego­cjo­wa­li­śmy, kim te oso­by są, mniej wię­cej, jak się zacho­wu­ją, jak wyglą­da­ją itd., ale w sce­nie graczka/gracz już w peł­ni pro­wa­dzi tę postać:

Ja: jak wyglą­da Alek?
Arek: Ty mi powiedz, to twój chło­pak 😉
Ja: Ma naj­pięk­niej­sze oczy na świe­cie, nie­bie­skie jak ten kubek.

Dość zaska­ku­ją­ce to doświad­cze­nie dla mnie. W sen­sie: naj­pierw mówię, hej, moja postać kocha tego kole­sia, bio­rę z nim rela­cję 5/3, co jest wyznacz­ni­kiem dużej mię­dzy nimi zaży­ło­ści. A potem Alka odgry­wa Arek i oka­zu­je się, że Alek to jakiś mani­pu­la­tor, że ja, któ­ra mam grać jego dziew­czy­ną, w ogó­le go nie znam!

Sce­na w nocy, śpi­my na polo­wych łóż­kach w wago­nie metra, sły­chać innych śpią­cych

Alek: słu­chaj, nie chcę, żebyś była dalej pilo­tem.
Kata­rzy­na: Co słu­cham?
Alek: Nie chcę…
Kata­rzy­na (pod­no­si głos): Nie zamie­rzam o tym roz­ma­wiać, to nie wcho­dzi w grę!
Ste­fa­no: Może­cie ciszej?
Kata­rzy­na (do Ste­fa­no): Zamknij się! (obra­ca się, uda­je, że śpi).

Podej­rze­wam, że tak jest też z inny­mi postaciami/graczami, tak jak­by przy­szedł czas dla tych nasto­lat­ków na spraw­dze­nie sie­bie i innych, „czas pró­by” tych rela­cji. Wra­że­nie: „mi się tyl­ko wyda­wa­ło, że on/ona taki/taka jest”.

Złamane zaufanie

W dowol­nym momen­cie pod­czas inter­lu­dium każ­da oso­ba może zgło­sić zła­ma­nie zaufa­nia posta­ci. Efek­tem jest to, że Zaufa­nie spa­da o 1, Stres wzra­sta o 1. Do tego oso­ba, któ­ra zła­ma­ła Zaufa­nie, wpro­wa­dza inter­lu­dium wyni­ka­ją­ce z tego i doty­czą­ce tej sytu­acji (może być tam postać, któ­ra zła­ma­ła zaufa­nie, ale nie­ko­niecz­nie), a jeśli Zaufa­nie spad­nie do 0, to mamy zła­ma­nie rela­cji i postać dosta­je 3 x war­tość intym­no­ści z oso­bą, któ­rej zaufa­nie zosta­ło zła­ma­ne. A ta postać z kolei dosta­je 1 harm („ranę” , dru­ga rana ozna­cza śmierć tej posta­ci).

Adam ma Trau­mę po poprzed­nich misjach, do tego Marian­na nie przy­dzie­li­ła go do kolej­nej. Zamiast tego wysła­ła go do Rudej, żeby pomógł jej w kuch­ni.

Ruda (Ja): smut­no wyglą­dasz, tak źle?… Chcesz cze­ko­la­dę? (wycią­ga pazłot­ko)
Adam (Arek) (burk­nię­cie): nie, nie chcę.
Ruda: jest ci smut­no? chcesz się sek­sić? może­my upra­wiać seks, chcia­ła­bym, żeby prze­sta­ło ci być smut­no.
Adam: odczep się (wycho­dzi demon­stra­cyj­nie)
Ja (smut­no): „I think my trust was bro­ken”.

Ada­mo­wi się upie­kło, intym­ność z Rudą miał tyl­ko na 1, więc to tyl­ko +3 Blis­su (ale przy jego 40 to ma zna­cze­nie!). Kon­se­kwen­cją jest nowa sce­na, Arek mówi, że będzie to sce­na Anny (postać Pau­li­ny, Anna wymu­si­ła wcze­śniej na Ada­mie rand­kę) z Rudą (to legal­ne, mogą być sce­ny bez udzia­łu pilo­tów, pierw­sza sce­na mię­dzy posta­cia­mi okre­śla rela­cję mię­dzy nimi). Anna przy­cho­dzi do Rudej do kuch­ni:

Anna: co się sta­ło?
Ruda (nie patrzy w oczy, płacz)
Anna: Janek?… Adam?
Ruda (jesz­cze gło­śniej w płacz)
Anna (przy­tu­la ją)
Ruda: chcesz cze­ko­la­dę?

Rany, aż chcę się dowie­dzieć, co będzie dalej!

Emocje

W takiej kon­wen­cji nega­tyw­ne emo­cje są łatwe do poka­za­nia. Świet­nie jest odgry­wać gnoj­ka, ego­ist­kę, iść po tru­pach. Podob­nie jak wej­ście w prze­sa­dę. Uwiel­biam zresz­tą to nasto­lec­kie „Zry­wam z tobą!” „Nie możesz, to ja z tobą zry­wam!”. I rze­czy­wi­ście, każ­de z nas zaczę­ło od scen, gdzie posta­cie pró­bo­wa­ły coś na kimś wymóc, były aro­ganc­kie, agre­syw­ne lub pasywno‐agresywne, żąda­ły cze­goś, kła­ma­ły w żywe oczy. I to jest świet­ne, emo­cjo­nal­ne, żywe.

Ale są też ciche emo­cje:

Kata­rzy­na: hej, Adam…
Adam: no co tam?
Kata­rzy­na: mam coś dla cie­bie. Pre­zent mam… nie wiem, czy ci się spodo­ba… (wrę­cza)
Adam: to dla mnie?
Kata­rzy­na: mhm… nie mia­łam cza­su zapa­ko­wać…
Adam: ale… dla mnie? pierw­szy raz dosta­łem od kogoś pre­zent? cze­mu?
Kata­rzy­na (baga­te­li­zu­jąc): no wiesz, my pilo­ci musi­my się wspie­rać (cwa­niac­ko) czy coś
Adam (wzru­szo­ny): pierw­szy raz ktoś mi dał pre­zent…

Wymy­śli­łam motyw z pre­zen­tem dość przy­pad­ko­wo, tro­chę z tego, że w któ­rejś z wcze­śniej­szych scen Anna zażą­da­ła pre­zen­tu (to były jakieś pły­ty, a ona ma disc­ma­na, któ­re­go pil­nu­je jak skar­bu), więc pomy­śla­łam, że to cie­ka­we, co zro­bi z tym Adam (czy­li co zde­cy­du­je Arek!), może wyko­rzy­sta oka­zję, że  „coś ład­ne­go” dla Anny samo się roz­wią­zu­je. Ja byłam zasko­czo­na, że Arek poszedł po tym zdzi­wie­niu, wzru­sze­niu, że ktoś dla Ada­ma jest dobry (zresz­tą to „pierw­szy raz” świet­nie kon­tra­sto­wa­ło z tym, jak dopie­ro co odrzu­cił Rudą!), świet­nie ta sce­na wyszła. Chy­ba zresz­tą jako cała gru­pa byli­śmy zasko­cze­ni tym, że dowol­na postać  przez chwi­lę nie jest gnoj­kiem.

Techniki

Przy oka­zji: w tej ostat­niej sce­nie (i poprzed­niej) zasto­so­wa­łam pew­ne tech­ni­ki two­rze­nia nar­ra­cji. Cho­dzi o zaha­cza­nie się do innych scen i wąt­ków, odno­sze­nie się do nich wprost lub meta­fo­rycz­nie. Wpro­wa­dze­nie cze­ko­la­dy lub płyt przy­wo­ły­wa­ło kon­kret­ny kon­tekst, sytu­ację, któ­ra się już wyda­rzy­ła (cze­ko­la­da: on mnie odrzu­cił, ale ty tego nie zro­bi­łaś, też cze­ko­la­da sta­je się tu meta­fo­rą Ada­ma).

Z kolei pły­ty nie tyl­ko przy­wo­łu­ją Annę. Korzy­stam tu ze swo­jej wie­dzy, co dzie­je się w fik­cji i odwo­łu­ję się do tego w posta­ci. Nato­miast prze­ka­za­nie płyt jest ofer­tą, pyta­niem do gra­cza: co z tym zro­bisz? Sama wysta­wiam swo­ją postać na łaskę i nie­ła­skę inne­go gra­cza: postać nic nie wie o pły­tach i Annie, ale wszy­scy (my gra­ją­cy!) wie­my, że Adam może prze­ka­zać ten pre­zent! Czy oka­że się gnoj­kiem? Zoba­czy­my!

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.