Improwizowane mapy — krótki poradnik

W któ­rym dowie­cie się, dla­cze­go war­to impro­wi­zo­wać mapy, jak się przy­go­to­wać, roz­po­cząć grę bez set­tin­gu i współ­pra­co­wać w trak­cie roz­gryw­ki.

Zaczę­ło się od tego, że mie­li­śmy robić play­te­sty Dag­ger & Sha­dow Mat­ta Sny­de­ra, gry moc­no wzo­ru­ją­cej się na miej­skich przy­go­dach Fafry­da i Sza­re­go Kocu­ra. Mate­ria­ły play­te­sto­we dawa­ły pod­sta­wo­we zasa­dy i pro­ce­du­ry, nie zawie­ra­ły za to set­tin­gu.
Od daw­na już byłem zafa­scy­no­wa­ny loso­wo two­rzo­ny­mi mapa­mi i efek­ta­mi, jakie daje na przy­kład Dave’s Map­per (moja ulu­bio­na stro­na, jeśli cho­dzi o przy­go­to­wa­nie map do sesji). Dave’s Map­per pozwa­la na stwo­rze­nie tak­że mapy mia­sta — chwi­la na dru­ko­wa­nie i już wie­my, gdzie będą gra­so­wać posta­cie gra­czy i gra­czek.

Do gry przy­nio­słem książ­kę, bez któ­rej nie przy­cho­dzę do pro­wa­dze­nia - Book of Names. Książ­ka, w któ­rej zebra­ne jest ponad zesta­wów imion, nazwisk, cza­sa­mi miejsc, dań z róż­nych kul­tur od ist­nie­ją­cych obec­nie, daw­niej lub czy­sto wymy­ślo­nych. Korzy­stam z wer­sji papie­ro­wej, ale Book of Names dostęp­ne jest też za dar­mo w pdfie (patrz link powy­żej).
Potrze­bo­wa­li­śmy pod­sta­wo­we­go pomy­słu na nasz set­ting. Jed­na oso­ba wybra­ła zestaw imion, któ­ry się jej podo­bał — sta­ro­żyt­ny Rzym. Inna oso­ba wybra­ła dru­gi zestaw — nie­miec­ki. To w połą­cze­niu z naszą, bar­dzo ogól­ną, wie­dzą na temat Rzy­mu i sta­ro­żyt­no­ści wystar­czy­ło, żeby zacząć doda­wać pomy­sły do naszej mapy. Wszy­scy, łącz­nie ze mną, mg, wybie­ra­li­śmy jeden budy­nek na mapie mia­sta i mówi­li­śmy, co to jest:

  • Sta­re Mia­sto — lokal­ne slum­sy
  • Lepro­zo­rium
  • Kom­pleks świą­tyn­ny
  • Sta­ry targ (pełen nie­spo­dzia­nek)
  • Wil­la Publiu­sa Furiu­sa — na mapie pomię­dzy budyn­ka­mi było dziw­ne, cał­ko­wi­cie przy­pad­ko­we jezio­ro. Zade­cy­do­wa­li­śmy, że wła­ści­ciel jest napraw­dę boga­tym mena­dże­rem i wła­ści­cie­lem nie­wol­ni­ków i miał tyle pie­nię­dzy, żeby wybu­rzyć część mia­sta i stwo­rzyć sztucz­ne jezio­ro.
  • Are­na gla­dia­to­rów
  • Uni­wer­sy­tet
  • Park

To był nasz począ­tek. Trze­cim ele­men­tem, któ­ry dodał do świa­ta i mapy byli npce, któ­rych trze­ba było okre­ślić dla każ­dej z posta­ci. W Dag­ger & Sha­dow każ­da postać ma jed­ne­go sprzy­mie­rzeń­ca i jed­ne­go wro­ga. Do każ­dej pro­fe­sji są przy­pi­sa­ne okre­śle­ni npce i zada­niem mg jest dopy­tać gra­cza lub gracz­kę o te wła­śnie posta­cie.
Z tych wła­śnie pytań wyszło nam mię­dzy inny­mi, że na magię nie patrzy się przy­chyl­nie, są świą­tyn­ni inkwi­zy­to­rzy, a uciecz­ka przed obo­wiąz­ka­mi westal­ki jest ści­ga­na pra­wem (co oczy­wi­ście nie zmie­nia fak­tu, że się to zda­rza). Podob­nie wyszło nam, że gil­dia żebra­ków śred­nio ostat­nio doga­du­je się z gil­dią zło­dziei, a w gil­dii żebra­ków nastą­pi­ła ostat­nio zmia­na sta­no­wisk. Podob­nie były gla­dia­tor dodał szwin­dle i usta­wia­nie walk robio­ne przez Publiu­sa Furiu­sa i to, że z powo­du wtrą­ce­nia się w nie jest ści­ga­ny. Z tego wyszło kil­ka dodat­ko­wych loka­cji na mapie. Poja­wił się też podział pomię­dzy boga­ty­mi Rzy­mia­na­mi i bied­ny­mi Ger­ma­na­mi.
W cią­gu oko­ło pół­to­rej godzi­ny (w tym cza­sie zaj­mo­wa­li­śmy się też spraw­dza­niem zasad i two­rze­niem posta­ci) stwo­rzy­li­śmy wspól­nie frag­ment żyją­ce­go mia­sta spo­koj­nie wystar­cza­ją­cy, żeby w nim zagrać.
Póź­niej pod­czas roz­gryw­ki jesz­cze go cały czas roz­bu­do­wy­wa­li­śmy, doda­jąc nowe miej­sca, npców i histo­rię mia­sta. Wszyst­ko wspól­nie. Po trzech sesjach nasze mia­sto wyglą­da­ło tak:

daggershadowcity

Oko­ło 30 npców, 18 loka­cji, żyją­ce mia­sto (jed­ną z zasad w Dag­ger & Sha­dow jest moc­ne pod­kre­śla­nie kon­se­kwen­cji decy­zji pod­ję­tych przez posta­cie gra­czy i gra­czek oraz moż­li­wość wpro­wa­dze­nia przez mg przy nie­uda­nym rzu­cie gra­cza lub gracz­ki suk­ce­su z kom­pli­ka­cja­mi). Mnó­stwo led­wo roz­po­czę­tych wąt­ków na miej­skie sword & sor­ce­ry — taj­ne kul­ty, wal­ki mię­dzy gan­ga­mi, sekre­ty w gil­dii, kolej­ne sko­ki.

Pod­su­mo­wu­jąc, potrze­bo­wa­li­śmy do tego:

  • jed­nej wylo­so­wa­nej mapy
  • dwóch kul­tur wybra­nych z Book of Names
  • 6 wspól­nie two­rzo­nych npców i npcek
  • współ­pra­cy i chę­ci do impro­wi­za­cji
  • mojej zgo­dy jako mg na współ­udział osób gra­ją­cych przy two­rze­niu świa­ta
  • chę­ci gra­czy i gra­czek na współ­two­rze­nie świa­ta i zaak­cep­to­wa­nie, że set­ting będzie­my two­rzy­li na bie­żą­co

Czy to dużo czy mało? Nie wiem. Wiem za to, że ten spo­sób na two­rze­nie set­tin­gu sto­so­wa­łem kil­ka­krot­nie i zawsze dawał dobre rezul­ta­ty. Powo­dze­nia.

Komentarze: 2

Komentarze są wyłączone.

Dzię­ki za wpis. Dave’s Map­per dość inte­re­su­ją­cy, choć wolał­bym więk­szą swo­bo­dę w mody­fi­ka­cjach.

Dzię­ki za inspi­ra­cje. Przy­go­to­wu­ję się powo­li do kam­pa­nii i muszę dopra­co­wać mia­sto, w któ­rym sie­dzi­bę ma dru­ży­na gra­czy. Nie wiem czy z pro­po­no­wa­nych narzę­dzi kie­dyś sko­rzy­stam, ale na pew­no się im przyj­rzę.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.