Kilka słów o przyimkach

Lubię czasem wsłuchać się w sposób, w jaki znajomi i nieznajomi wyrażają się na temat Mistrzów i Mistrzyń gry. Sposób mówienia zdradza uwewnętrzniony sposób myślenia. Jakie relacje mogą panować w grupach, których członkowie i członkinie opowiadają o sesji, którą grali:

  •     pod Mistrzem Gry,
  •     u Mistrza Gry,
  •     z Mistrzem Gry.

(Przyimek to taka część mowy, która wskazuje na relację między przedmiotami i zjawiskami, o których mowa w wypowiedzeniu).

Gra pod Mistrzem Gry sugeruje wyraźną dominację MG i mocną władzę. Zaimek „pod” wskazuje na niską pozycję graczy i wysoką pozycję MG. Mistrz Gry nie musi być tu wrogiem graczy, może równie dobrze być dobrotliwym tyranem, najważniejsze jest to, że to od niego zależy kształt sesji, nałożenie wymagań na graczy, rozdysponowanie kar, nagród i prac domowych.

U Mistrza Gry. MG jest gospodarzem sesji, czasem zabawia graczy. Udziela swoich umiejętności, wsłuchuje się w potrzeby graczek i graczy – ale jako gracz/ graczka nic nie muszę, to na MG spoczywa odpowiedzialność za moją dobrą zabawę.

Gram z Mistrzem Gry. Tu MG to w zasadzie funkcja. Wspólnie przygotowujemy sesję, wszyscy dokładamy elementy do gry, każde z nas wypełnia swój zestaw obowiązków wynikający z zasad. Mistrz/yni gry jest partnerem. I tego sobie i innym życzę.

Komentarze: 10

Komentarze są wyłączone.

To ciekawe. Ja grę pod kimś interpretuję zupełnie inaczej. Dla mnie to coś na kształt regionalizmu, nie mający żadnego związku z relacją MG a Gracze – to wynika z moich obserwacji. W moim środowisku, nie grało się u lub z kimś, ale w coś. Np. Gramy w WFRP u np. Marcina – znaczyło, że gramy w mieszkaniu Marcina w Warhammera, a prowadzić mogłem ja, kolega, albo Marcin. Dla nas najważniejsze w co, gdzie, a dopiero potem kto prowadzi. Od siebie dodam, że takie freudowskie interpretacje są z po freudowsku z dupy – czyli zostawmy to teoretykom literatury.

    Co nie zmieni faktu, że w statystycznym ujęciu coś może być na rzeczy. 

    Chociaż podobnie, jak Ty, byłbym ostrożny w przywiązywaniu zbyt dużej wagi do utartych zwrotów. Jeśli ktoś „wchodząc” w środowisko podłapał jeden ze zwrotów, to później pewnie przy nim pozostanie, bez względu na relacje między nim a jego MG.

    Swoją drogą z „pod MG”, to się chyba nie spotkałem.

      Też ze stwierdzeniem „pod” się nie spotkałem. Zaś stwierdzenie „gramy u” jest najczęstsze, ale zazwyczaj jak u Neurocide oznaczała, ze gramy u kogoś w chałupie.

      Ja się z tym spotkałem na konwentach. I powiem szczerze, że wprawiło mnie to w osłupienie. Rzeczywiści dla mnie brzmi to dziwnie i niegramatycznie – ale nie dorabiałbym do tego ideologii, jeśli już, to wskazywałbym na błędne użycie „pod”. Co do tej nadinterpretacji, to sądzę, że o relacji podległości byłaby mowa, gdyby MG o graczach wyrażał się w rozmowach z innym MG, że gra NA graczach. Co do rozdawnictwa nagród i kar – to taka rola MG, w myśl kontraktu. 

      Waga MG niezależnie od przyimka zasadza się na innym fundnamancie, mianowicie na obecności: jest MG jest sesja, nie ma MG nie ma sesji, w przypadku braku gracza wcale tak być nie musi, ta waga jest powiązana z odpowiedzialnością – MG się przygotował, jest sesja, MG zawalił nie ma sesji, jeśli gracz się na sesję nie przygotuje, nic się specjalnego nie dzieje. Sama równość relacji jest tu zaburzona, ale to wynik układu. 

      Co ciekawe miałem różnych szefów w swojej pracy, zarówno bardzo okej, jak i bardzo nie okej. Zawsze w kontekście pytań przyimek użyty był przyimkiem „u” – „u kogo pracujesz”. Nawet jak szef miał przerost ego połączony z brakiem kompetencji, nigdy nie spotkałem się, z formą pracuję pod „Grubym”, pracuję pod „Kowalskim”, pracuję pod „Alicją”. A przecież w pracy łatwo wymuszać podległość. 

      Dlatego o ile rozumiem uczepienie się przyimka „pod” – bo to kompletnie błędna forma, to nie zgadzam się z interpretacją. 

      Idąc takim freudem, skoro to nie MG używa takiego słowa, a jakiś gracz, to wskazuje to na jego językowy obraz świata i być może wewnętrzną potrzebę bycia dominowanym, submisywny charakter, problemy emocjonalne. Albo po prostu braki w wykształceniu lingwistycznym. Albo konformizm grupowy. Albo ironiczny stosunek do funkcji mistrza gry. Jest wiele możliwości, bardzo wiele.

        ad 2akapit
        Heh no i właśnie o to mi idzie. „jest MG jest sesja, nie ma MG nie ma sesji,[…] MG się przy­go­to­wał, jest sesja, MG zawa­lił nie ma sesji, jeśli gracz się na sesję nie przy­go­tuje, nic się spe­cjal­nego nie dzieje” – no przecież właśnie wcale nie musi tak być. Raz, że bycie MG czy graczem to pewna funkcja; dwa, że twój model odpowiada jedynie grom tradycyjnym; trzy, że nie do wszystkich gier i sposobów grania trzeba się przygotowywać: patrz no prep game (gra bez przygotowania przed grą – nie wiem, czy to dobre tłumaczenie) lub improwizacja; cztery, że gracz/ka dokłada dużo do gry, jej udział jest istotny (oczywiście w pewnych typach grania nie).

        Warto czasem posłuchać, zautomatyzowanych wypowiedzi :)

          No prep czy improwizacja, jak np. w InSpecres nie kasują funkcji MG. Gry bez MG to margines błędu statystycznego, obecny, ale margines. Nie kwestionuję roli graczy, bo bez graczy nie ma MG, no i oczywiście zgadzam się, że każda graczka oraz każdy gracz mają indywidualny i spory wkład w sesję, ale to truizm – kto tę samą przygodę prowadził różnym ekipą doskonale o tym wie. 

          Swoją drogą nie dostrzegam automatyzmu w tych wypowiedziach, raczej konwencję. Tym bardziej, że jak piszesz poniżej, często słyszysz (he,he) a zatem to świadomy wybór.

      „Pod MG” usłyszałam dość późno i byłam mocno zaskoczona. Ale google wyrzuca sporo wyników 😉

      A co do „uwewnętrznienia” – ty, dzemeuksis, piszesz o utartym zwrocie. No właśnie o to mi idzie, że to jakiś sposób mówienia, wyuczony i przyjęty; choć kiedy już mówi się bardziej świadomie, może się okazać, że te relacje są bardziej lub mniej równe w rzeczywistości. Imo ten przyimek wskazuje bardziej na „w co wierzę”, niż na rzeczywiste praktyki erpegowe (aczkolwiek osoby mówiące „pod” będą raczej odnosiły się do gier z tradycyjnym i sztywnym podziałem funkcji mg-gracz).

      EDIT: czasem do samego „grać pod kimś” słyszałam dodawane burackie „he he” i dowcipasy o charakterze seksualnym (szczególnie gdy MG i gracz/ka byli różnych płci)

        „(acz­kol­wiek osoby mówiące „pod” będą raczej odno­siły się do gier z tra­dy­cyj­nym i sztyw­nym podzia­łem funk­cji mg-gracz).” Tradycyjnych czyli jakich? I ile sesji tygodniowo odbywa się ty gier nietradycyjnych w Polsce? 

        I ważna kwestia – jak podobne zwroty brzmią po angielsku, bo sugerowałbym sprawdzić, czy aby pierwotnym źródłem nie była kalka językowa. 

        Dostrzegam w twojej argumentacji dążenie do wyrównywania, z pewnością szlachetne, ale nie bierzesz pod uwagę powszechności zwrotów „z” / „u” oraz powszechności tradycyjnego modelu grania, wobec marginalnego zasięgu występowania i zainteresowania grami o modelu nietradycyjnym i regionalnego, czysto środowiskowej, wąskiej i rzadkiej formy „pod”. Gdybym pisał słownik polszczyzny erpegowej z pewnością umieściłbym przed wyrażeniem „pod MG” kilka predykatorów.

          W tym fragmencie źle się wyraziłam (dziękuję za zwrócenie uwagi), nie chodzi o sam projekt (tekst) gry, a raczej o wykonanie, sesję. Tak będzie precyzyjniej.

          W moim otoczeniu oczywiście gra się w gry z podziałem MG-gracze (choćby AW z jego Mistrzem Ceremonii). Tyle że w praktyce MG jest jeszcze jednym/ jedną z graczy, który/ która ma po prostu inne kompetencje. Ale i ja miałam okazję być w takich grupach, i na forach krążą historie o grupach, które – za przeproszeniem – są trzymane przez MG za mordę. Na forach znajdziesz opisy karania _graczy_, zadawanie prac domowych, iluzjonizm (czyli railroading, który należy przed graczami ukryć), MG przedstawiony jako przeciwnik _graczy_, którego trzeba wyrolować itd.

          To zwyczajnie nie jest wpis słownikowy :)

          Dzięki za wyjaśnienie. Teraz lepiej rozumiem intencję tekstu. Dziwi mnie, że tacy tyrani nie spadają ze stołków, obalić ich łatwiejsze niż zdmuchnięcie płomyka świeczki, a frajda większa. V for Vendetta :)

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.