Kolorowe kostki, kolorowe kamyczki

[To jest wpis archiwalny]

Na sesję biorę kamienie do go. Kolor jest ważny: białe jako Drama, Fuksy, Groszki dla Bohaterów. Czarne dla MG: każdy kolejny w miseczce to kolejna runda złowieszczego rytuału, kolejna ofiara nieugaszonego pożaru.
Warhammerze kamyki do go są łatwe do zliczania obrażeń – hitów ma tutaj bohater ledwie kilkanaście. Gdyby to był Wampir, dla krwi pewnie byłyby lepsze czerwone counterki.

Na sesję kolorowe kostki: do Dogs in the Vineyard nadadzą się czarne k10 jako Demonic Influence – ciemność sama się objawi bohaterom.

Pod Warhammera mam sparowane k10 – procentówkę i dziesiątkę – każdy komplet w innym kolorze: rzucanie za grupę jest szybsze i łatwiejsze

PS. Na sesję biorę też goban. Robi za siatkę bitewną – co za profanacja:)

Komentarze: 3

Komentarze są wyłączone.

Zdziwię cię, ale myślałem nad tym by użyć Go do sesji, z tych samych względów. Powstrzymała mnie jedynie cena porządnego zestawu. Dlatego używam zestawu pokerowego z żetonami i szachy. Nikt nie powiedział, że starych gier nie wolno wykorzystywać do nowych celów. Aby tylko ich nie niszczyć. Poza tym, nic nie zastąpi miny graczy widzących jak przed sesją rozkładam szachownice i ustawiam pionki. Ten wymiar symboliczny. Żetony pokerowe są już bardziej popularne w RPG.

podoba mi się ten pomysł z wykorzystywaniem kamyków, mam wrażenie, że motyw z tymi kamykami będzie o wiele lepszy, niż zapisywanie różnych rzeczy na karcie postaci, itp. Takie kamyki mocniej pobudzają wyobraźnie, zwłaszcza te, które jako mg będę „złowieszczo” dokładać do mojej puli.
bardzo dobry pomysł

Przypomniało mi się. John Wick też pisał o podobnych metodach z tym, że zalecał używanie metalowej miski. Dźwięk wpadających znaczników (u niego kostek) skutecznie wprowadzał atmosferę niepewności i budził znudzonych graczy. 😉

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.