O problemach z Monsterhearts

(Oka­za­ło się, że mój komen­tarz do wpi­su na temat nie­uda­nej sesjiMon­ster­he­arts nad­mier­nie się roz­rósł, więc publi­ku­ję go w osob­nej not­ce. Jest to odpo­wiedź na proś­bę o wska­za­nie pro­ble­ma­tycz­nych ele­men­tów).

Dobry wie­czór.

W pierw­szych sło­wach mego posta chcę Ci podzię­ko­wać za nakło­nie­nie mnie do ponow­ne­go prze­czy­ta­nia pod­ręcz­ni­ka. Nabra­łam na nowo ocho­ty na nasto­let­nią ser­co­wą dra­mę.

W związ­ku z tym, iż Twój post może mi dać jedy­nie ogól­ne poję­cie na temat tego, jak rze­czy­wi­ście wyglą­da­ło Two­je pro­wa­dze­nie, więc z góry prze­pra­szam za wyni­kłe z tego powo­du prze­kła­ma­nia. Kwe­stie, któ­rych nie jestem pew­na, zazna­czę lub zadam pyta­nia.

Naj­pierw: cza­sem zda­rza się tak, że gra­cze nie chcą, nie mogą lub nie mają cza­su dokształ­cić się przed grą (nie wszy­scy jeste­śmy hard­co­ro­wy­mi gra­cza­mi i gracz­ka­mi). Zale­tą Mon­ster­he­arts jest to, że daje szcze­gó­ło­we wytycz­ne, jak poma­gać przy two­rze­niu i wybo­rze posta­ci oraz jak uczyć gry (Guiding Cha­rac­ter Cre­ation oraz Teaching the Game). Pod­ręcz­nik wska­zu­je, że natu­ral­nie two­rzy się posta­cie wspól­nie (co się nie sta­ło: jeden z gra­czy stwo­rzył / przy­go­to­wał postać przed sesją). Następ­nie nastę­pu­je wspól­ne odczy­ty­wa­nie opi­sów (odpo­wied­nio melo­dra­ma­tycz­nie!) poszcze­gól­nych Skór (Skins, play­bo­oki) (w Waszej sytu­acji MC mógł opo­wie­dzieć o nich – odstęp­stwo wymu­szo­ne oko­licz­no­ścia­mi) – nie wspo­mnia­łeś, by ten ele­ment się poja­wił.

Two­rze­nie home­ro­om nie jest czę­ścią pre­pu, raczej ele­men­tem, któ­ry powi­nien wystą­pić na wcze­snym eta­pie pierw­szej sesji:

Seating Charts At some point during the first ses­sion of the game, ear­ly on, you sho­uld esta­blish a seating chart for home‐room.

Posta­cie wpro­wa­dza­ne do Home­ro­om są już w więk­szo­ści tymi, z któ­ry­mi docho­dzi do jakichś inte­rak­cji – albo tymi, któ­rych doty­czą pro­vo­ca­ti­ve questions.
Co do pro­wo­ka­cyj­nych pytań: bra­ko­wa­ło mi przy­kła­dów, jak zada­wa­łeś pyta­nia (przy­ta­czasz jedy­nie odpo­wie­dzi). Pod­ręcz­nik wska­zu­je, że powin­ny to być kie­ru­ją­ce pyta­nia („dla­cze­go Mila­dy cię nie­na­wi­dzi?”) zamiast takich, na któ­re moż­na odpo­wie­dzieć jed­nym sło­wem.

Pyta­nie: czy kie­dy dosta­wa­łeś taj­ne kar­tecz­ki, zwró­ci­łeś uwa­gę, że to nie jest pre­fe­ro­wa­ny spo­sób gra­nia w Mon­ster­he­arts? Nego­wa­nie istot­ne­go ele­men­tu posta­ci dla­te­go, że nie zosta­ła do tego wyko­rzy­sta­na mecha­ni­ka bar­dzo dzi­wi. Pod­ręcz­nik ma dwa miej­sca, któ­re pozwa­la­ją na usta­no­wie­nie takiej rela­cji (a z pew­no­ścią tego nie zabra­nia – choć może to być sła­be):

First, go aro­und the table, and have each play­er descri­be the­ir cha­rac­ter brie­fly. Take betwe­en half a minu­te and two minu­tes each, and men­tion the­ir name, the­ir look, the­ir ori­gin, the­ir per­so­na­li­ty, and the­ir fami­ly life. Feel free to ask other play­ers questions abo­ut what they descri­be, to make sure you under­stand what the­ir cha­rac­ter is like. (s. 12)

oraz:

Both befo­re and during play, lots of questions will sur­fa­ce abo­ut your cha­rac­ter: do they have parents? Are they rich or poor? Do they have a car? Do they have a drug stash? Answer the­se questions howe­ver you want to. (s. 14)

W koń­cu posta­ci cho­dzą do jed­nej szko­ły, a taka dekla­ra­cja nie róż­ni się od odpo­wie­dzi na pyta­nie „Cze­mu Jack prze­stał cię nacho­dzić? Bo cho­dzę z Katie. Za rękę”. Strings nie słu­żą do usta­no­wie­nia rela­cji, ale wyra­że­nia emo­cjo­nal­ne­go wpły­wu, jaki ma się na dru­gą oso­bę. Jeże­li nie mia­ły na sie­bie sznur­ków (Strings), to ozna­cza to tyl­ko tyle, że trud­no będzie im wywrzeć pre­sję na sie­bie nawza­jem:

When you expla­in Strings, don’t just talk abo­ut how you get them and spend them. Talk abo­ut what it means to have emo­tio­nal leve­ra­ge over one ano­ther, and what Strings can repre­sent. (s. 132)

Tłu­ma­cze­nie mecha­ni­ki: pod­ręcz­nik zakła­da, że MC naj­praw­do­po­dob­niej będzie jedy­ną oso­bą, któ­ra zna zasa­dy i będzie uczy­ła pozo­sta­łe gracz­ki i gra­czy:

As the MC, it’s like­ly that you’ll be respon­si­ble for teaching the game to others.

Pod­ręcz­nik instru­uje jak nale­ży to robić (tu roz­dział Teaching the Game, s. 131), a tak­że zwra­ca uwa­gę, że gra­cze / gracz­ki mogą mieć inną / mniej­szą wie­dzę niż Ty:

But new play­ers are at a dif­fe­rent level, and that kind of infor­ma­tion can be over­whel­ming to them. (s. 132)

oraz że nale­ży uczyć bar­dziej szcze­gó­ło­wych zasad już pod­czas gry, gdy będą potrzeb­ne, ostrze­ga­jąc:

If you spend the first hour of a game expla­ining the enti­re­ty of the rules, you’ll lose buy‐in from any play­ers who aren’t exci­ted abo­ut the intri­ca­cies of game design. So avo­id doing that.

W innym miej­scu pod­ręcz­nik stwier­dza, że two­rze­nie posta­ci wraz z pod­sta­wa­mi zasad może zająć 30 do 60 minut (s. 130).

Nie chcę suge­ro­wać, że gracz­ki są bez winy. Sądzę, że ich zacho­wa­nie zde­ner­wo­wa­ło Cię, i nic dziw­ne­go, sko­ro obie stro­ny mia­ły róż­ne ocze­ki­wa­nia i przy­zwy­cza­je­nia (a jak mówi­łeś, nie oma­wia­li­ście wyczer­pu­ją­co tego tema­tu). Jed­nak­że nie dzi­wi mnie ich ziry­to­wa­nie – raz, że nie zosta­ły przy­go­to­wa­ne na sesję tego typu, dwa, że jej prze­pro­wa­dze­nie pozo­sta­wia­ło nie­co do życze­nia. Hac­ki na AW są spe­cy­ficz­ne w pro­wa­dze­niu i mimo swo­jej lek­ko­ści, wyma­ga­ją moc­ne­go sto­so­wa­nia się do zasad pod­ręcz­ni­ko­wych – a wte­dy same się pro­wa­dzą.

Pozdra­wiam uprzej­mie.

Komentarze: 7

Komentarze są wyłączone.

Naj­pierw: cza­sem zda­rza się tak, że gra­cze nie chcą, nie mogą lub nie mają cza­su dokształ­cić się przed grą (nie wszy­scy jeste­śmy hard­co­ro­wy­mi gra­cza­mi i gracz­ka­mi).”

W takim wypad­ku oso­ba dobrze wycho­wa­na powinn­na poin­for­mo­wać, że nie chce/nie może/nie da rady się przy­go­to­wać w momen­cie gdy MG o to pro­si, a nie przed samą sesją.
Napraw­dę podzi­wiam sze­le­sta, że zechciał pro­wa­dzić przy takim podej­ściu gra­czek. Kolej­na spra­wa to spo­sób w jaki jed­na z nich zder­cy­do­wa­ła się prze­rwać sesję „k…wa Veto” to nie jest dobry spo­sób. Cywi­li­zo­wa­ny czło­wiek powi­nien chy­ba poroz­ma­wiać z MG i wytłu­ma­czyć co jest nie­od­po­wied­nie­go w pro­wa­dze­niu, zapro­po­no­wać jakieś zmia­ny itp. Podej­ście „k…wa Veto” jest podej­ściem bar­dzo rosz­cze­nio­wym i uka­zu­je brak sza­cun­ku dla MG i współ­gra­czy.

Pozdra­wiam

    Nie kwe­stio­nu­ję tego, że takie zacho­wa­nie gracz­ki jest nie­od­po­wied­nie. Wska­zu­ję jedy­nie na pod­sta­wie mojej ubo­giej wie­dzy na temat sesji, skąd mogła wyni­kać tak gwał­tow­na reak­cja. Nie ukry­wam, że pew­ne ele­men­ty, któ­re poja­wi­ły się w opi­sie, były­by dla mnie co naj­mniej pro­ble­ma­tycz­ne, ponie­waż spo­ro gra­łam w tra­dy­cyj­ne gry oraz spo­ro pro­wa­dzę oso­bom, któ­rych głów­nym lub jedy­nym doświad­cze­niem jest mejn­strim, widzę wie­le poten­cjal­nych pro­ble­mów, któ­re mogą się w takiej sytu­acji poja­wić.

Tak na dobrą spra­wę mamy za mało infor­ma­cji, żeby powie­dzieć, że sze­lest pro­wa­dził źle, mamy ich nato­miast wystar­cza­ją­co, żeby z całą pew­no­ścią stwier­dzić, że dziew­czy­ny zaocho­wa­ły się nie­kul­tu­ral­nie. Bez wzglę­du na przy­czy­nę cham­stwo i brak sza­cun­ku pozo­sta­je cham­stwem i bra­kiem sza­cun­ku.

I nie chciał­bym żebyś myśla­ła, ze uwzią­łem się z powo­du na płeć gra­czy. Na face­tów najeż­dzał­bym dokład­nie tak samo (No może był­bym tro­chę bar­dziej dsad­ny w sło­wach).
Po pro­stu nie tole­ru­ję takich zacho­wań.

    Pro­blem jest taki, że w tej sytu­acji płeć gra­czy jest pod­kre­śla­na i uogól­nia­na (wykra­cza poza stwier­dze­nie „Mia­łem nie­faj­ne doświad­cze­nia z gracz­ka­mi”, a _zbliża_ się do „Wszyst­kie gracz­ki gra­ją tak źle jak w przy­to­czo­nym przy­kła­dzie”). Wyda­je mi się, że jeśli kobiet, z któ­ry­mi mia­ło się stycz­ność, było nie­wie­le, to wszel­kie eks­tre­ma są dużo bar­dziej zauwa­żal­ne (patrz wypo­wie­dzi na forach).

W całej not­ce zauwa­ży­łem łącz­nie 2 zda­nia pod­kre­śla­ją­ce płeć gra­czy w kon­tek­ście pro­ble­mu i ani jed­ne­go wska­zu­ją­ce­go na fakt, że jest on wła­snie płcią spo­wo­do­wa­ny.

Dodat­ko­wo wyda­je mi się, że łatwo źle zin­ter­pre­to­wać sło­wa sze­le­sta, jak dla mnie not­ka mia­ła wydźwięk nie w sty­lu „Wszyst­kie dziew­czy­ny to bura­ki i gra­ją źle” a raczej „A jed­nak dziew­czy­ny też potra­fią zacho­wy­wać się jak ostat­nie buce” To w pew­nym sen­sie bar­dziej oba­la­nie ste­reo­ty­pu („Dziew­czy­ny pod­no­szą poziom sesji, są łągod­niej­sze i kul­tu­ral­niej­sze niż face­ci”) niż jego utrwa­la­nie.

Pozdra­wiam

    Tytuł not­ki usa­dza taki wła­śnie kon­tekst, a bio­rąc pod uwa­gę, że cała not­ka sku­pia się na nie­faj­nych ele­men­tach sesji, nie pró­bu­jąc przy tym podać żad­nych roz­wią­zań ani pro­sić o pomoc w zapo­bie­że­niu takiej sytu­acji w przy­szło­ści, ani nie jest kon­tek­stem do reflek­sji nad czym­kol­wiek innym od sku­pia­nia się na płci.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.