Powiedzmy o tym wreszcie: gwałt w RPG — tłumaczenie (trigger warning!)

Artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie game​gre​ne​.com. Autorką jest Shataina

To dziw­ne. Cią­gle sły­szę kolej­ne maka­brycz­ne histo­rie o gwał­tach w grze, ale wyda­je się, że nikt nie chce nic z tym zro­bić – nawet napi­sać o tym arty­ku­łu. Wie­le osób jest wręcz zasko­czo­nych infor­ma­cją, że to czę­sty pro­blem –  a jesz­cze wię­cej jest tych, któ­rzy nie chcą przy­znać, że to w ogó­le jest pro­blem. Ten tekst jest pró­bą zary­so­wa­nia kwe­stii, wyja­śnie­nia, co jest akcep­to­wal­ne, a co nie i na co powin­ni­ście zwra­cać uwa­gę.

Pew­nie zasta­na­wia­cie się, dla­cze­go w ogó­le piszę ten arty­kuł. „To oczy­wi­ste, że niko­mu nie przyj­dzie do gło­wy zgwał­cić czy­jejś posta­ci, jeśli nie będzie zupeł­nie, abso­lut­nie, cał­ko­wi­cie pewien, że ta oso­ba nie ma nic prze­ciw­ko temu. Praw­da?”. Nie­praw­da. W cią­gu wie­lu lat gra­nia nie­ustan­nie sły­sza­łam histo­rie o gwał­tach na posta­ciach gra­czek i gra­czy, i to tak­że wte­dy, gdy te oso­by wca­le się na to nie zga­dza­ły (sama byłam świad­kiem takich sytu­acji) i uwa­żam, że pro­blem jest na tyle istot­ny, że powi­nien zostać opi­sa­ny dokład­nie i szcze­gó­ło­wo. Oprócz tego jest wie­le dodat­ko­wych, mniej oczy­wi­stych kwe­stii, któ­re nie koja­rzą się auto­ma­tycz­nie z gwał­tem na sesji , i posta­ram się je tutaj wszyst­kie omó­wić (życz­cie mi powo­dze­nia!).

Nie wykorzystuj gwałtu bez zgody graczy!

My, naiw­ni i ufni gra­cze i gracz­ki, prze­ka­zu­je­my swo­je uko­cha­ne posta­ci w ręce MG, i (na ogół) liczy­my się z tym, że MG zapew­ni tym bied­nym stwo­rze­niom odpo­wied­nią ilość złych doświad­czeń. Zabi­je całą ich rodzi­nę, weź­mie na zakład­ni­ków ich uko­cha­nych; mogą nawet zgi­nąć. Są to typo­we zagro­że­nia, któ­re akcep­tu­je­my jako zwy­czaj­ne, gdy przy­stę­pu­je­my do gry rpg – zasad­ni­czo zga­dza­my się na to, że naszym posta­ciom przy­da­rza­ją się róż­ne złe rze­czy.

Jed­nak (cho­ciaż możesz się z tym nie zga­dzać) wie­le osób uwa­ża, że gwałt jest  prze­kro­cze­niem pew­nej gra­ni­cy, nawet jeśli nie mają pro­ble­mu z inny­mi wymie­nio­ny­mi powy­żej okrop­ny­mi wyda­rze­nia­mi. Dla­cze­go? Odpo­wiedź na to pyta­nie jest trud­na. Jeśli nie rozu­miesz, dla­cze­go nie­któ­rzy uwa­ża­ją gwałt za naj­gor­szą rzecz, któ­ra może się przy­da­rzyć czło­wie­ko­wi, praw­do­po­dob­nie nie będę ci tego w sta­nie wyja­śnić.,. Ale – uwierz mi – jest wie­le osób, któ­re wła­śnie tak uwa­ża­ją.

Jestem pew­na, że sły­sze­li­ście to wie­le razy, ale powtó­rzę raz jesz­cze: to zada­niem Mistrza Gry jest uczy­nie­nie gry przy­jem­ną dla wszyst­kich uczest­ni­ków i uczest­ni­czek. To wyma­ga pew­nej wraż­li­wo­ści na potrze­by gra­czy i gra­czek, ozna­cza też, że nawet jeśli ty uwa­żasz, że gwałt nie jest aż tak strasz­nym doświad­cze­niem, musisz zda­wać sobie spra­wę z tego, że wie­le osób  sądzi ina­czej. Muszę to powtó­rzyć: jeśli zde­cy­du­jesz się zafun­do­wać gwałt na jed­nej ze swo­ich sesji bez wcze­śniej­sze­go bez­po­śred­nie­go przy­zwo­le­nia od pro­wa­dzą­ce­go ją gra­cza czy gracz­ki, to jest to Wiel­kie Zło – nazwa­ła­bym to jed­nym z trzech grze­chów głów­nych MG, jeśli nie grze­chem naj­więk­szym.

Nie chcę, żeby­ście myśle­li, że dra­ma­ty­zu­ję – ale to jest dra­ma­tycz­na kwe­stia. Znam oso­by, któ­rych posta­cie zosta­ły zgwał­co­ne (tak, wię­cej niż jed­ną oso­bę), i któ­re póź­niej mia­ły z tego powo­du kosz­ma­ry – tak, praw­dzi­we kosz­ma­ry, po któ­rych budzi­ły się z krzy­kiem, zla­ne potem! Znam gru­py, któ­re roz­pa­dły się z powo­du jed­nej sce­ny gwał­tu, i ludzi, któ­rzy z tego powo­du nigdy wię­cej się do sie­bie nie ode­zwa­li. Znam oso­by, któ­re cał­ko­wi­cie zre­zy­gno­wa­ły z gra­nia, ponie­waż ich postać zosta­ła zgwał­co­na, i w któ­rych to wyda­rze­nie wzbu­dzi­ło taką odra­zę, że nie były w sta­nie wię­cej grać. Znam też oso­by, któ­re zosta­ły zgwał­co­ne w rze­czy­wi­sto­ści, póź­niej zgwał­co­no ich postać w grze i musia­ły po raz kolej­ny radzić sobie z potwor­nym emo­cjo­nal­nym baga­żem z powo­du znie­czu­li­cy MG. Histo­rie takie jak te są powo­dem, dla któ­re­go musi­cie trak­to­wać gra­czy i gracz­ki z tro­ską i sza­cun­kiem – czy rze­czy­wi­ście chce­cie w ten spo­sób okrut­nie bawić się czy­jąś psy­chi­ką? (Jeśli jed­nak two­ją odpo­wie­dzią jest jed­nak „tak”, pode­ślij mi swo­je dane oso­bo­we wraz z infor­ma­cją, jaki rodzaj śmier­ci uwa­żasz za naj­gor­szy… ech… nie­waż­ne).

Jeśli otrzy­masz zgo­dę na zgwał­ce­nie czy­jejś posta­ci, dale­ka będę od mówie­nia ci, żeby tego nie robić. Jed­nak w kwe­stii pyta­nia o zgo­dę mam kil­ka rad. Jeśli dosta­niesz takie pozwo­le­nie, zde­cy­do­wa­nie bar­dzo moc­no zale­cam, żeby nie opi­sy­wać samej sce­ny gwał­tu.

  1. Jeśli jest ci trud­no zapy­tać gra­czy i gra­czek o to, czy zga­dza­ją się na zgwał­ce­nie ich posta­ci, już samo to powin­no być dla cie­bie wska­zów­ką, że lepiej cał­ko­wi­cie zre­zy­gno­wać z tego pomy­słu.
  2. Upew­nij się, że pytasz wprost o to, czy gracz/ka zga­dza się, aby jej/jego postać zosta­ła zgwał­co­na. Dla wie­lu gra­czy i gra­czek gra w maka­brycz­nej i nie­po­ko­ją­co dra­stycz­nej kon­wen­cji jest w porząd­ku, ale nadal gwałt pozo­sta­je gra­ni­cą. Nie zakła­daj, że jeśli gracze/graczki na pyta­nie: „Czy będzie dla cie­bie w porząd­ku, że popro­wa­dzę maka­brycz­ną i dra­stycz­ną sesję?” odpo­wie­dzą „tak”, dają ci w ten spo­sób przy­zwo­le­nie na zgwał­ce­nie ich posta­ci. Zapy­taj wprost: „Czy zga­dzasz się na to, że two­ja postać może zostać zmu­szo­na do sek­su wbrew jej woli?”.
  3. Upew­nij się, że gracz/ka wie, że może odpo­wie­dzieć „nie” bez żad­nych kon­se­kwen­cji. Gra­cze i gracz­ki, szcze­gól­nie oso­by nie­do­świad­czo­ne, są czę­sto onie­śmie­lo­ne wobec zży­tej ze sobą (lub po pro­stu dużej) gru­py – a w szcze­gól­no­ści wobec MG. Nikt nie chce dostać ety­kiet­ki „złe­go gra­cza”, „nie­gra­ją­cej zespo­ło­wo”, „iry­tu­ją­ce­go”, „histe­rycz­ki” i tak dalej, więc cza­sa­mi gra­cze mówią, że coś jest dla nich w porząd­ku, kie­dy w porząd­ku nie jest, tyl­ko dla­te­go że nie chcą spra­wiać pro­ble­mu. Jasno daj znać, że akcep­ta­cja gracza/graczki w gru­pie i dobra opi­nia o nim/o niej nie zale­ży od wyra­że­nia zgo­dy na gwałt na jej/jego posta­ci
  4. Upew­nij się, że żadnemu/żadnej z graczy/graczek nie prze­szka­dza wpro­wa­dze­nie gwał­tu do gry – nie tyl­ko tym gracz/k/om, któ­rych posta­ci są bez­po­śred­nio w sce­nie. Pozo­sta­li gra­cze rów­nież będą zaan­ga­żo­wa­ni i jest wiel­ce moż­li­we, że któ­reś z nich nie chce mieć z taki­mi sce­na­mi do czy­nie­nia, nawet pośred­nio.

 Dlaczego ludzie nie reagują

Nie zakła­daj, że jeśli w two­jej obec­no­ści czy­jaś postać zosta­ła wcze­śniej zgwał­co­na i ta oso­ba nie sprze­ci­wi­ła się, to zna­czy, że nie ma nic prze­ciw­ko temu. Zwy­kle gra­cze nie chcą spra­wiać pro­ble­mu. Byłam wie­le razy świad­kiem sytu­acji, kie­dy zgwał­co­no czy­jąś postać i cho­ciaż bar­dzo ją (albo jego, choć nigdy nie spo­tka­łam się z tym, żeby to postać gra­cza zosta­ła zgwał­co­na) to zde­ner­wo­wa­ło, nie reago­wa­ła lub pró­bo­wa­ła obró­cić to w żart, żeby nie wywo­ły­wać awan­tu­ry ani ura­zić gru­py

Jeśli jesteś oso­bą w takiej sytu­acji, radzę ci, żeby grzecz­nie, ale sta­now­czo coś powie­dzieć! Jeśli MG dopie­ro wma­new­ro­wu­je two­ją postać w sytu­ację gwał­tu (lub inną sytu­ację, na któ­rą się nie zga­dzasz), powiedz, że nie czu­jesz się z tym kom­for­to­wo. Jeśli MG będzie kon­ty­nu­ował mimo two­je­go sprze­ci­wu albo MG czy gru­pa skry­ty­ku­ją cię za taką reak­cję, wte­dy oso­bi­ście pomo­gę ci obe­drzeć ze skó­ry tych dra­ni i wrzu­cić ich cia­ła do rze­ki. (No dobra, ponio­sło mnie. Lepiej tego nie rób, to może zaowo­co­wać kolej­ny­mi gru­pa­mi jak BADD).

Postać przeciwnej płci niż płeć gracza

Z jakie­goś powo­du ludziom, któ­rym nigdy nie przy­szło­by do gło­wy zgwał­cić posta­ci gracz­ki, zda­rzy­ło się zgwał­cić postać gra­cza. Zało­że­nie, że dla face­ta zgwał­ce­nie jego posta­ci (kobie­cej czy męskiej) będzie akcep­to­wal­ne tyl­ko dla­te­go, że jest on face­tem, jest krań­co­wo nie­praw­dzi­we. Jest to zało­że­nie uwa­ża­ne przez wie­lu wręcz za obraź­li­we i nie­po­ko­ją­ce – wie­le osób, w tym męż­czyzn, jest obu­rzo­nych zało­że­niem, że dla męż­czyzn gwałt miał­by być akcep­to­wal­ny tyl­ko dla­te­go, że są męż­czy­zna­mi. Pogląd, że gwałt to „kobie­cy pro­blem” jest nie tyl­ko nie­praw­dzi­wy z punk­tu widze­nia sta­ty­sty­ki (np. w USA ofia­ra­mi gwał­tu zbio­ro­we­go są czę­ściej męż­czyź­ni niż kobie­ty), ale też impli­ku­je,  że męż­czyzn nie obcho­dzi gwałt doko­ny­wa­ny na kobie­tach – a jestem pew­na, że każ­dy męż­czy­zna, któ­re­go żona lub cór­ka zosta­ła zgwał­co­na, dobit­nie wyja­śni ci, jak bar­dzo się mylisz. Clou jest takie, że męż­czyź­ni są tak samo jak kobie­ty zdol­ni do zro­zu­mie­nia potwor­no­ści tego czy­nu i dokład­nie tak samo odczu­wać będą złość i ura­zę, gdy­by coś takie­go zda­rzy­ło się ich posta­ciom. Krót­ko mówiąc, tak samo nale­ży potwier­dzić zgo­dę na poten­cjal­ny gwałt na posta­ci z gra­czem, jak i z gracz­ką.

Usprawiedliwienia wobec wprowadzenia gwałtu do gry

Nie potra­fię wyobra­zić sobie, co mogło­by uspra­wie­dli­wić zgwał­ce­nie posta­ci gra­cza bez jego zgo­dy. Poni­żej przed­sta­wię kil­ka sytu­acji, któ­re bywa­ją uzna­wa­ne (lub mogą być uzna­wa­ne) za sen­sow­ne powo­dy do tego, żeby postać gracz­ki /gracza zosta­ła zgwał­co­na bez jej/jego zgo­dy, ponie­waż racjo­na­li­za­cja jest potęż­nym i prze­ko­nu­ją­cym narzę­dziem i chcę znie­chę­cić was tak bar­dzo, jak to tyl­ko moż­li­we do uży­wa­nia jej w tym kon­tek­ście (nie powiem wam, że nie może­cie racjo­na­li­zo­wać cze­goś inne­go, np. kup­na nowe­go dodat­ku za jedy­ne 30 dolców)

To reali­stycz­ne!”. Nie mam poję­cia, ile razy już sły­sza­łam ten argu­ment. „Hej, two­ja boha­ter­ka jest pięk­na, ubra­na w przy­cia­sne wdzian­ko i samot­na w kiep­skiej dziel­ni­cy wiel­kie­go, współ­cze­sne­go mia­sta. To oczy­wi­ste, ze zosta­nie zgwał­co­na!”. „Two­ja boha­ter­ka zosta­ła jeń­cem ple­mie­nia bar­ba­rzyń­ców. To oczy­wi­ste, że zosta­nie zgwał­co­na!”. Powiem wam szcze­rze, że zazwy­czaj jestem chy­ba naj­więk­szą zwo­len­nicz­ką reali­zmu. Realizm w grze jest dla mnie bar­dzo waż­ny – według mnie dzię­ki nie­mu gra sta­je się dużo lep­sza. Nie­za­leż­nie od tego, zde­cy­do­wa­nie nie zga­dzam się na to, aby MG zgwał­cił moją postać i pod­trzy­mu­ję twier­dze­nie, że mój brak przy­jem­no­ści z gry jest wystar­cza­ją­cym powo­dem do tego, żeby gwałt się w grze nie poja­wiał. Realizm nie może być przed­kła­da­ny ponad wraż­li­wość na emo­cje gra­cza – i nawet gra­cze, któ­rzy są do absur­du fana­mi reali­zmu, tak­że nie uwa­ża­ją gwał­tu na posta­ci za dopusz­czal­ny.

Dodat­ko­wo są inne spo­so­by na wpro­wa­dze­nie reali­zmu – nie mogę wyobra­zić sobie takiej sytu­acji, w któ­rej gwałt jest nie­unik­nio­ną kon­se­kwen­cją, tym bar­dziej gdy jako MG masz nie­ogra­ni­czo­ną wła­dzę nad wyda­rze­nia­mi i boha­te­ra­mi nie­za­leż­ny­mi. Jeśli chcesz, żeby sytu­acja boha­te­ra była w oczy­wi­sty spo­sób nie­bez­piecz­na, możesz to przed­sta­wić na kil­ka innych spo­so­bów. Boha­ter­ka jest mło­dą, atrak­cyj­ną kobie­tą w środ­ku nocy w kiep­skiej dziel­ni­cy? Niech zosta­nie napad­nię­ta i zaszty­le­to­wa­na. Postać zosta­ła wzię­ta do nie­wo­li przez ple­mię bar­ba­rzyń­ców? Może ple­mię ma tabu doty­czą­ce sek­su z jeń­ca­mi, więc postać zosta­nie pobi­ta lub zmu­szo­na do pseudo‐gladiatorskich walk. Sady­stycz­na neme­zis posta­ci, uzna swe­go arcyw­ro­ga za zbyt iry­tu­ją­cą, żeby ją zgwał­cić – albo po pro­stu jest impo­ten­tem / nie jest zain­te­re­so­wa­ny sek­sem. Odro­bi­na kre­atyw­no­ści szyb­ko roz­wią­że „pro­blem reali­zmu”.

Bohater/ka upra­wia pro­sty­tu­cję, jest rozwiązły/a lub już wcze­śniej był/a ofia­rą gwał­tu. To, że postać upra­wia seks za pie­nią­dze albo po pro­stu upra­wia seks przy byle oka­zji, wca­le nie ozna­cza, że zgwał­ce­nie takiej posta­ci jest auto­ma­tycz­nie dopusz­czal­ne  Nadal koniecz­ne jest pyta­nie o zgo­dę – z pew­no­ścią zasko­czy cię, co oso­by, któ­re gra­ją pro­sty­tut­ka­mi czy podob­ny­mi posta­cia­mi, sądzą o zgwał­ce­niu ich posta­ci. Gwałt w histo­rii posta­ci tak­że nie ma zna­cze­nia i nie powi­nien być bra­ny za znak tego, że możesz bez­kar­nie gwał­cić taką postać – tak napraw­dę w takim wypad­ku powi­nie­neś być dużo bar­dziej ostroż­ny nawet w kwe­stii wpro­wa­dze­nia wąt­ku roman­so­we­go wobec tej posta­ci.

Ukryty gwałt

Jest wie­le sytu­acji, w szcze­gól­no­ści w grach fan­ta­sy, któ­re nie przy­po­mi­na­ją gwał­tu na pierw­szy rzut oka. Poni­żej pokrót­ce przy­po­mnę defi­ni­cję gwał­tu:

Gwałt (rze­czow­nik) – nie­zgod­na z pra­wem aktyw­ność sek­su­al­na, sto­su­nek płcio­wy wymu­szo­ny siłą lub groź­bą uszko­dze­nia cia­ła bez zgo­dy (zwy­kle) kobie­ty lub oso­by poni­żej pew­ne­go wie­ku lub nie­mo­gą­cej decy­do­wać o swo­ich czy­nach z powo­du cho­ro­by psy­chicz­nej, nie­do­ro­zwo­ju umy­sło­we­go, pozo­sta­wa­nia pod wpły­wem środ­ków odu­rza­ją­cych, lub oszu­ka­nej przez spraw­cę.

Przejdź­my do kon­kret­nych sytu­acji:

Prze­cież masz wybór!”. Boha­ter dosta­je moż­li­wość wybo­ru, np.: „prze­śpij się ze mną lub twój kochanek/ukochany zgi­nie!”. To jest gwałt. Nawet jeśli postać mogła­by, hipo­te­tycz­nie, wyka­ra­skać się z sytu­acji, ryzy­ku­jąc życie lub powo­du­jąc woj­nę itp., a wybie­rze seks zamiast kata­stro­ficz­nych kon­se­kwen­cji, nadal to będzie gwałt. „Świa­do­ma zgo­da” to zgo­da bez przy­mu­su – więc, oczy­wi­ście, sko­ro bohater/ka zosta­je przy­mu­szo­na, nie może zgo­dy udzie­lić. Nie cho­waj się za taki­mi wymów­ka­mi jak: „ale prze­cież mogłaś w poje­dyn­kę poko­nać całą armię uzbrojony/na jedy­nie w wyka­łacz­kę i w ten spo­sób umknąć gwał­ci­cie­lo­wi”. Nie zmu­szaj gra­czek i gra­czy, aby podej­mo­wa­li takie decy­zje w imie­niu swo­ich boha­te­rów, chy­ba że – jak zwy­kle – wcze­śniej jed­no­znacz­nie wyra­zi­li na to zgo­dę.

Oszu­stwo może wystę­po­wać pod wie­lo­ma posta­cia­mi, a gry fabu­lar­ne tyl­ko zwięk­sza­ją spek­trum moż­li­wo­ści. Moim ulu­bio­nym przy­kła­dem jest przy­pa­dek zmien­no­kształt­ne­go: zmien­no­kształt­ny może przy­brać wygląd innej oso­by, np. uko­cha­ne­go posta­ci i „uwieść” ją. Gra­łam z MG, któ­rzy z jakichś powo­dów nie uwa­ża­li tego za gwałt – nawet w przy­pad­kach, gdy „uwie­dzio­na” postać nie zgo­dzi­ła­by się na seks ze zmien­no­kształt­nym, gdy­by zna­ła jego praw­dzi­wą toż­sa­mość. Oszu­stwo może być też zupeł­nie zwy­czaj­ne: np. pro­ste kłam­stwo: „ależ oczy­wi­ście, że nie jestem two­im zaprzy­się­głym wro­giem, kocha­nie”.

Co praw­da, wma­new­ro­wa­nie posta­ci gra­cza w seks — w szcze­gól­no­ści dzię­ki uwo­dze­niu — nie­ko­niecz­nie będzie tak samo bole­sne i nie musi powo­do­wać takie­go same­go zra­nie­nia uczuć, zło­ści i obwi­nia­nia się nawza­jem jak w przy­pad­ku bez­po­śred­nie­go fizycz­ne­go gwał­tu bez wyraź­nej zgo­dy; dla wie­lu gra­czy oszu­ka­nie posta­ci i wma­new­ro­wa­nie w seks w ten spo­sób było­by cał­ko­wi­cie ok, pod­czas gdy zgwał­ce­nie ich posta­ci w fizycz­nie przy­mu­so­wy spo­sób uzna­li­by za bul­wer­su­ją­ce. Na wszel­ki wypa­dek zale­cam – jak zwy­kle – aby dopy­tać gra­czy, gdyż jest cał­kiem spo­ra licz­ba gra­czy i gra­czek, dla któ­rych taki spo­sób wma­new­ro­wa­nia w seks jest rów­nie wstręt­ny jak każ­da inna for­ma gwał­tu

Efekt typu „Zauro­cze­nie oso­by”. Oso­ba, któ­ra zosta­ła magicz­nie zacza­ro­wa­na, aby zako­chać się w kimś i/lub chcieć upra­wiać seks z tą oso­bą, do cze­go w efek­cie doszło, zosta­ła zgwał­co­na. Krop­ka. I – muszę to powtó­rzyć tyle razy, aż zacznie to być iry­tu­ją­ce, nale­ży naj­pierw zapy­tać, czy dany/a gracz/ka się na to zga­dza.

Groź­by. Dla nie­któ­rych gra­czy sama groź­ba zgwał­ce­nia posta­ci jest rów­nie bole­sna, jak gdy­by postać rze­czy­wi­ście zosta­ła zgwał­co­na. Nawet jeśli wyda­je ci się, że groź­ba gwał­tu była­by naj­lep­szym spo­so­bem na popchnię­cie intry­gi do przo­du, nawet jeśli wiesz, że groź­ba nigdy nie zosta­nie zre­ali­zo­wa­na w grze, podejdź do tej sytu­acji tak samo, jak gdy chcesz bez­po­śred­nio wpro­wa­dzić gwałt do gry.

 Powiązane kwestie

Poni­żej chcia­ła­bym omó­wić kil­ka kwe­stii, któ­re jak­kol­wiek nie są zwią­za­ne bez­po­śred­nio z gwał­tem, powin­ny zostać przed­sta­wio­ne w tym arty­ku­le. Nie musi dojść do gwał­tu w grze [in‐game rape], ale z powo­dów poza­gro­wych [out‐of‐game] nadal są nie­ak­cep­to­wal­ne, ponie­waż zmu­sza­ją gracz­kę / gra­cza do odgry­wa­nia sytu­acji zwią­za­nych z sek­sem, na co dana oso­ba może nie mieć ocho­ty. Postać nie zosta­ła zgwał­co­na, więc nie będzie nara­żo­na na dłu­go­ter­mi­no­we psy­cho­lo­gicz­ne efek­ty gwał­tu – ale spra­wie­nie, że posta­cie gra­czy będą wyko­ny­wa­ły czyn­no­ści zwią­za­ne z sek­sem, cze­go gra­cze sobie nie życzą, żeby robi­ły, jest swe­go rodza­ju men­tal­nym gwał­tem i może pro­wa­dzić do podob­nych kon­se­kwen­cji jak zgwał­ce­nie posta­ci (np. zra­że­nie się i nie­chęć do gry).

Pod­da­nie boha­te­rów poniż­szym sytu­acjom rów­nież ma duży wpływ na zaba­wę poza grą, ponie­waż w MG przej­mu­je kon­tro­lę nad grą i podej­mu­je decy­zje za gra­czy. Np. pew­nie ziry­to­wa­ło­by cię, gdy­by jakiś boha­ter nie­za­leż­ny nama­wiał na coś two­ją postać, po czym MG stwier­dził­by: „Ok, ponie­waż twój boha­ter jest zmę­czo­ny i ma sła­bą wolę, to dał się prze­ko­nać”. Jaki jest sens gra­nia, jeśli ty — jako gracz — nie masz w zasa­dzie kon­tro­li nad swo­im boha­te­rem i jego roz­wo­jem?  Boha­ter – i sytu­acja w grze – to nie tyl­ko garść sta­ty­styk i abs­trak­cyj­nych ter­mi­nów mecha­nicz­nych: pew­ne rze­czy powin­no się pozo­sta­wić w rękach gra­cza – nawet tyl­ko dla kli­ma­tu, jeśli już nie z żad­ne­go inne­go powo­du. To kil­ka z nich.

Uwie­dze­nie przez rzut kost­ką. Chcę wyraź­nie powie­dzieć, zanim to szcze­gó­ło­wo omó­wię, że według mnie jeśli ktoś się zgo­dził na seks, nie może póź­niej powie­dzieć, że został zgwał­co­ny (chy­ba że rze­czy­wi­ście nie był w peł­ni władz umy­sło­wych, bo np. wypił litr wód­ki). Jed­nak uwie­dze­nie w RPG może wyglą­dać nie­co ina­czej z powo­du kości. W nor­mal­nym życiu nie podej­dzie do cie­bie ktoś i nie powie: “Rzu­ci­łem 20 w teście na cha­ry­zmę, więc musisz się ze mną prze­spać”. Nie­ste­ty tego typu sytu­acje są powszech­ne w RPG – a nie powin­ny. Weź pod uwa­gę, że ludzie bar­dzo dba­ją i kocha­ją swo­je posta­cie, a seks jest czymś bar­dzo oso­bi­stym – nie tyl­ko w nor­mal­nym życiu, ale też gdy cho­dzi o kon­cep­cję posta­ci – i wie­le osób może być bar­dzo zde­ner­wo­wa­nych tym, że nie mogą sami zde­cy­do­wać, z kim ich postać będzie chcia­ła się prze­spać. Tak jak w przy­pad­ku gwał­tu dobrze jest respek­to­wać takie opi­nie, nawet jeśli się z nimi nie zga­dzasz; w ten spo­sób masz mniej­szą szan­sę, że ura­zisz innych lub stra­cisz gra­czy (i przy­ja­ciół­ki).

W mecha­ni­ce nie­któ­rych gier poja­wia­ją się zasa­dy okre­śla­ją­ce cechy oso­bo­wo­ści posta­ci i cza­sem te sta­ty­sty­ki mogą słu­żyć do mie­rze­nia takich rze­czy jak podat­ność na uwie­dze­nie posta­ci (np. „Cno­ta umiar­ko­wa­nia”  w grze Whi­te Wolf „Exal­ted”). W tego typu grze wymu­sze­nie na graczu/graczce rzu­tu na jed­ną z tego typu „cech oso­bo­wo­ści”, żeby spraw­dzić, czy postać zosta­nie uwie­dzio­na, może być kuszą­ce. Nawet jeśli gracz dał swo­jej posta­ci cechy, któ­re mogą skut­ko­wać tym, że postać jest łatwa do uwie­dze­nia, i tak twier­dzę, że to zły pomysł, aby wymu­sić na gra­czu rzut, żeby spraw­dzić, czy uda­ło się uwieść jego postać.

Jasne, może roz­pi­sa­li postać jako łatwą do uwie­dze­nia i może nawet powin­ni spo­dzie­wać się, że będzie „łatwa”, ale fak­tem jest, że wymu­sze­nie na gra­czu czy gracz­ce, żeby ich postać prze­spa­ła się z kimś z powo­du rzu­tu kost­ką, może być zni­we­cze­niem ich oso­bi­ste­go wkła­du w two­rze­nie posta­ci. Jeśli zauwa­żysz, że gracz/ka nie kie­ru­je posta­cią zgod­nie z jej cecha­mi, lepiej będzie przy­po­mnieć, że decy­zje gracza/ gracz­ki nie odzwier­cie­dla­ją „oso­bo­wo­ści” posta­ci opi­sa­nej jej cecha­mi. Jeśli pro­blem nadal wystę­pu­je, nakaż im, aby wyda­li punk­ty doświad­cze­nia – czy co tam macie – do zmia­ny „cech oso­bo­wo­ści” posta­ci, aż zaczną być zgod­ne z tym, jak postać jest odgry­wa­na. Ale nigdy, powta­rzam nigdy, nie podej­muj decy­zji za gracza/graczkę na temat sek­su­al­nych zacho­wań ich posta­ci, i nie wyko­rzy­stuj do tego tak­że kości – chy­ba że, oczy­wi­ście, gracz/ka wprost powiedział/a, że się na to zga­dza.

Cią­ża. Nie dopro­wa­dzaj do cią­ży posta­ci bez wcze­śniej­szej i wypo­wie­dzia­nej wprost zgo­dy graczki/gracza. Nie ma zna­cze­nia, że postać zacho­wy­wa­ła się roz­wiąź­le i jest bar­dzo praw­do­po­dob­ne, że zaj­dzie w cią­żę – nie rób tego. Nie nale­ży tak­że ste­ry­li­zo­wać posta­ci bez zgo­dy gra­cza ani wymu­szać na posta­ci, któ­ra jest w cią­ży, poro­nie­nia lub abor­cji bez zgo­dy graczki/gracza. To może wyda­wać się drob­nym lub nawet zabaw­nym pro­ble­mem, nie­mniej,  poten­cjal­nie może bar­dzo ura­zić innych – być może nie tak jak zgwał­ce­nie posta­ci, ale na tyle, że lepiej ich uni­kać. Chy­ba że wiesz, że będzie to abso­lut­nie w porząd­ku. (W tym miej­scu dodam, że nigdy nie byłam świad­kiem sytu­acji, aby gracz płci męskiej został ura­żo­ny, gdy MG nagle poin­for­mo­wał go o cią­ży lub dziec­ku kogoś, z kim prze­spa­ła się postać gra­cza; wyda­je się, że jest to mniej pro­ble­ma­tycz­na kwe­stia niż cią­ża / brak cią­ży żeń­skiej posta­ci. Nie­za­leż­nie od tego… wiesz o co cho­dzi).

Gdy to postacie graczy inicjują gwałt

Zbli­ża­my się do koń­ca tego cho­ler­nie dłu­gie­go arty­ku­łu. Łatwo zauwa­żyć, że nie poru­szy­łam jed­nej rze­czy: moż­li­wo­ści tego, że gra­cze wyko­rzy­sta­ją postać do zgwał­ce­nia innych posta­ci, czy to innych posta­ci gra­czy, czy to posta­ci pro­wa­dzo­nych przez MG. Wszyst­ko, co powie­dzia­łam wcze­śniej, moż­na łatwo zasto­so­wać tak do gra­czy, jak do MG – mimo że na gra­czach nie cią­ży aż taka odpo­wie­dzial­ność jak na MG, rów­nież powin­ni wykształ­cić ele­men­tar­ną wraż­li­wość i sta­rać się być miły­mi dla sie­bie nawza­jem. Jako MG powiem wam, że jeśli któ­ryś z gra­czy powie­dział­by coś w sty­lu „to ja gwał­cę tak i tak”, zatrzy­ma­ła­bym z miej­sca grę i powie­dzia­ła­bym, żeby wypie­przał. Ja – jeśli o to cho­dzi – nie chcę mieć pro­ble­mu z gwał­tem na moich sesjach. To oczy­wi­ście tyl­ko pry­wat­na opi­nia – ale podzie­la ją wie­le osób. Jeśli chcesz grać posta­cią, któ­ra gwał­ci ludzi, jestem pew­na, że są krę­gi osób, któ­re uzna­ją to za akcep­to­wal­ne – ale jeśli zało­żysz, że jest to powszech­nie akcep­to­wal­ne, powi­nie­neś się przy­go­to­wać na nie­mi­łe kon­se­kwen­cje.

Ostat­nia spra­wa: sły­sza­łam o MG, którzy/które wprowadzali/ły gwałt do gry pod pre­sją gra­czy. Pamię­taj, że od cie­bie jako od MG ocze­ku­je się zadba­nia o to, aby gra była przy­ja­zna dla wszyst­kich – a to zakła­da tak­że two­je dobre samo­po­czu­cie. Jeśli twoi gra­cze chcą, żeby w grze wystą­pił gwałt, a ty nie czu­jesz się z tym kom­for­to­wo, to zde­cy­do­wa­nie nie jesteś zobowiązana/y do wpro­wa­dze­nia go do sesji.

Jeśli zna­cie  inne sytu­acje gwał­tu w grze, niż te, o któ­rych wspo­mnia­łam, daj­cie znać.

W tym miej­scu prze­pra­szam, jeśli brzmia­łam pro­tek­cjo­nal­nie lub powie­dzia­łam coś, co mogło zostać uzna­ne za obraź­li­wie. Uwa­żam, że tak waż­ny temat jest war­ty poten­cjal­ne­go ura­że­nia kil­ku osób. Co do pro­tek­cjo­nal­ne­go tonu – jak wspo­mnia­łam, o każ­dej z opi­sa­nych tu sytu­acji sły­sza­łam przy­naj­mniej raz, a wie­lu z nich byłam świad­kiem; mówię o tym, bo zauwa­ży­łam, że wie­lu gra­czy zupeł­nie nie rozu­mie tej kwe­stii, a nie dla­te­go że chcę kogo­kol­wiek obje­chać. Jeśli wyda­je ci się, że nie trze­ba tego mówić, cóż, rze­czy­wi­stość świad­czy prze­ciw­nie – i mogę tyl­ko mieć nadzie­ję, że ten arty­kuł odro­bi­nę tę rze­czy­wi­stość zmie­ni.

Odwołania

  • A Rape In Cyber­spa­ce — Prze­ło­mo­wy arty­kuł Julia­na Dib­bell o przy­pad­kach gwał­tów w MUD‐zie poka­zu­je sil­ne emo­cje, jakie ludzie prze­ja­wia­ją w kwe­stii zgwał­co­nych posta­ci oraz samo­świa­do­mość i pro­ble­my, z któ­ry­mi moż­na się spo­tkać, gdy ludzie pró­bu­ją sobie radzić z tymi emo­cja­mi.
  • Pur­su­ing the Libido’s Dark Side – arty­kuł o MMORPG (obec­nie beta) (w któ­rym poja­wi­ła się komen­da pozwa­la­ją­ca posta­ciom na gwał­ce­nie innych), któ­ry przed­sta­wia w jaki spo­sób ludzie reagu­ją na ten aspekt gry i dla­cze­go uczest­ni­czy­li w tym z wła­snej woli.
  • Rape in Role Play­ing Games – zar­chi­wi­zo­wa­ny wątek z gru­py dys­ku­syj­nej dla gra­czek, któ­ra w sto­sun­ko­wo  spój­ny i dobrze napi­sa­ny spo­sób przed­sta­wia ich indy­wi­du­al­ne doświad­cze­nia zwią­za­ne z tema­tem.
  • Chcę wspo­mnieć rów­nież o arty­ku­le napi­sa­nym przez nie­ja­kie­go A. Whet­to­na (zaty­tu­ło­wa­nym zaka­ku­ją­co “Rape in RPG”), któ­ry mi wie­lo­krot­nie reko­men­do­wa­no. Nie mogę go zna­leźć, ale wyda­je się, że jest pozy­cją obo­wiąz­ko­wą Został osob­no opu­bli­ko­wa­ny, ale naj­wy­raź­niej został naj­pierw wyda­ny jako roz­dział w grze Prin­ci­pia Male­fex

Autor­ka: LL aka Sha­ta­ina jest freelancerką,która przede wszyst­kim pra­co­wa­ła dla wydaw­nic­twa Whi­te Wol­fa nad Exal­ted.

Tłu­macz­ka: naked­fe­ma­le­giant

Redak­tor­ka: Smo­czy­ca

Od tłumaczki:

Zde­cy­do­wa­łam się prze­tłu­ma­czyć ten arty­kuł, gdyż nie­jed­no­krot­nie sły­sza­łam o sytu­acjach gwał­tu w grze, któ­ry nastę­po­wał bez zgo­dy samych zain­te­re­so­wa­nych. Jed­no­cze­śnie jest to chy­ba jedy­ny prze­kro­jo­wy arty­kuł w sie­ci skie­ro­wa­ny do gra­czy i opi­su­ją­cy pro­blem. Na forach dys­ku­syj­nych poja­wia­ją się tego typu histo­rie (cza­sem autor przy­ta­cza sytu­ację, w któ­rej wystą­pił gwałt, i jed­no­cze­śnie zda­je się tej sytu­acji jako gwał­tu nie roz­po­zna­wać). Sama byłam celem takich zacho­wań, wie­le z moich kole­ża­nek rów­nież – i co bar­dzo waż­ne, dzia­ło się to nie­jed­no­krot­nie w gro­nie zna­jo­mych czy nawet przy­ja­ciół.

Tekst pocho­dzi z 2005 roku i w paru miej­scach (nie­zwią­za­nych z głów­nym tema­tem) widać, że się zesta­rzał. Autor­ka przed­sta­wia MG jako oso­bę, któ­ra jest w cało­ści odpo­wie­dzial­na za roz­ryw­kę i kom­fort pozo­sta­łych gra­czek i gra­czy. Co cie­ka­we w tym kon­tek­ście, MG ma pra­wo naci­snąć na zmia­nę sta­ty­styk, jeśli gracz/ka chce unik­nąć gwał­tu (co wg mnie jest rodza­jem kary za to, że ktoś chce mieć kom­fort na sesji). Przy oka­zji sko­ro ini­cja­ty­wa jest po stro­nie MG, a nie gra­czy, to dla­te­go tak trud­no jej wyobra­zić sobie, że gra­cze rów­nież mogą być ini­cja­to­ra­mi gwał­tu).

 

Komentarze: 5

Komentarze są wyłączone.

Nosz kur­cze. 19 lat łupa­nia w RPG i ani jed­ne­go gwał­tu na sesjach. W sumie nie żału­ję. Sytu­acje opi­sa­ne przez LL budzą moje róż­ne reak­cje (od zaże­no­wa­nia, aż po zje­że­nie jeża na gło­wie), ale jestem w sta­nie uwie­rzyć, że mia­ły miej­sce. Sły­sza­ło się nie­jed­no.

To cho­ler­nie śli­ska spra­wa i temat, któ­re­go wolę nie poru­szać gdy p[rowadzę. Nigdy nie zna się gra­czy na tyle dobrze, żeby mieć abso­lut­ną pew­ność, że zda­rze­nie nie będzie mia­ło kon­se­kwen­cji. Nie znasz emo­cjo­nal­ne­go baga­żu gra­ją­cych, ich wcze­śniej­szych doświad­czeń i tak dalej. Ach­tung Minen — nie ste­pu­je się na polu mino­wym.

Ale jed­na uwa­ga ciśnie mi się na usta. Jeśli jakie­kol­wiek prze­ży­cie sesyj­ne (nie tyl­ko gwałt ale i np. stra­ta posta­ci) powo­du­je u oso­by gra­ją­cej noc­ne kosz­ma­ry, to suge­ru­ję zmia­nę hob­by. Dla mnie to jeden z symp­to­mów nad­mier­ne­go anga­żo­wa­nia w grę.

    Po pierw­sze: na tym blo­gu nie kwe­stio­nu­je­my czy­ichś doświad­czeń. Dra­chu, nie mów, że to „nad­mier­ne anga­żo­wa­nie w grę” — aku­rat w zasa­dzie dowol­ne wyda­rze­nie, w któ­rym docho­dzi do prze­cię­cia się fik­cji i rze­czy­wi­sto­ści może być przy­czy­ną trau­my: nie wie­my, jakie rela­cje mogą być w danej gru­pie. A gwałt na sesji bez zgo­dy gracz­ki / gra­cza może być mole­sto­wa­niem sek­su­al­nym (więc tego typu pro­ble­my są jak naj­bar­dziej uza­sad­nio­ne).

    Po dru­gie: na każ­dy przy­kład poda­ny przez Sha­ta­inę mogła­bym podać kolej­ne, a do uspra­wie­dli­wień tro­chę dodać. Co do gra­czy lub MG, któ­rzy fun­du­ją gwałt: to tacy sami chłop­cy jak wy, ani lep­si, ani gor­si. Kole­dzy. Przy­ja­cie­le. Face­ci. I, tak, wie­le gra­czek rezy­gnu­je z danej gru­py (i, tak, są obwi­nia­ne za roz­pad gru­py) — ale to nie zmie­nia tego, co już się sta­ło, ani nie gwa­ran­tu­je, że w nowej gru­pie gwałt się nie wyda­rzy.

Cze­kaj, cze­kaj — odpo­wia­dasz jak­bym zaprze­czał ist­nie­niu pro­ble­mu, albo baga­te­li­zo­wał jego zna­cze­nie. Ani jed­no, ani dru­gie. To, że uni­kam zagad­nie­nia na sesjach wyni­ka wła­śnie z tego, że wiem jak poważ­ne mogą być kon­se­kwen­cje.

Jak mówi­łem — nie negu­ję ist­nie­nia takich zda­rzeń. To, że nie byłem świad­kiem nie zna­czy, że nie wie­rzę. Nie kwe­stio­nu­ję cudzych doświad­czeń, ale też pro­szę by nie kwe­stio­no­wać moje­go bra­ku tych­że 🙂

A co do nad­mier­ne­go anga­żo­wa­nia w grę — nie cho­dzi tyl­ko o gwał­ty — zresz­tą obo­je już napi­sa­li­śmy, że mogą być to inne zda­rze­nia. W każ­dym razie — jeże­li z powo­du fik­cji miał­bym jakie­kol­wiek pro­ble­my w rze­czy­wi­sto­ści, to zre­zy­gno­wał­bym z fik­cji. Nie­za­leż­nie od tego, jak ją lubię (a lubię). I tu mówię o moim kon­kret­nym doświad­cze­niu, bo zda­rzył mi się przy­pa­dek (nie cho­dzi­ło o gwałt) w któ­rym zre­zy­gno­wa­łem z gry na jakiś czas. Bo za moc­no prze­ży­wa­łem i kon­se­kwen­cje gry wycho­dzi­ły poza sesje.

Dra­chu, dla mnie śli­skim tema­tem są sytu­acje rodzin­ne. Nie chcę, nie lubię, odczu­wam dys­kom­fort, kie­dy w tego typu tema­ty jest anga­żo­wa­na moja postać. Czy to dla­te­go, że nad­mier­nie anga­żu­ję się w grę, jak — zda­je się — suge­ru­jesz? Nie wyda­je mi się. Po pro­stu nie lubię i już. Bodaj żad­ne inne sytu­acje (albo sta­ty­stycz­nie tak rzad­ko wystę­pu­ją­ce na sesjach, że nie mia­łem oka­zji się prze­ko­nać) tak na mnie nie dzia­ła­ją.

Gwałt jest pew­nym szcze­gól­nym przy­pad­kiem ogól­niej­sze­go pro­ble­mu. Nie wszyst­kim lubi­my „grać”. Nie­któ­re tema­ty powo­du­ją dys­kom­fort i nie musi to być kwe­stia zaan­ga­żo­wa­nia. Oso­ba cier­pią­ca na arach­no­fo­bię może mieć pro­blem w sce­nach gro­zy z pają­ka­mi. Tyle że chcąc wpro­wa­dzić taką sce­nę trud­no pytać każ­de­go gra­cza, czy przy­pad­kiem nie ma arach­no­fo­bii, bo jest na tyle rzad­ki przy­pa­dek, że nie ma sen­su — w razie dys­kom­for­tu niech gracz sam reagu­je i się przy­zna, że nie pasu­ją mu takie sce­ny. Ina­czej spra­wa się ma z gwał­tem — jest to oczy­wi­sty śli­ski temat, więc wpro­wa­dza­nie go bez uzgod­nie­nia jest nie w porząd­ku.

Inna spra­wa, że spo­sób w jaki jeste­śmy wycho­wy­wa­ni w domach a potem w szko­le (są faj­ne pre­zen­ta­cje TEDo­we na ten temat) zabi­ja w więk­szo­ści z nas aser­tyw­ność. W „nor­mal­nym” świe­cie nicze­go nie trze­ba by uzgad­niać: oso­ba, któ­ra poczu­ła­by dys­kom­fort natych­miast by oświad­czy­ła, że źle się z tym czu­je i zapro­po­no­wa­ła­by roz­wią­za­nie umoż­li­wia­ją­ce kon­ty­nu­ację gry lub podzię­ko­wa­ła za grę w przy­pad­ku bra­ku doj­ścia do poro­zu­mie­nia w tej kwe­stii.

Śmiesz­ne, ale praw­dzi­we — jestem przy­kła­dem na to, że gwał­ty są obu­stron­ne w RPG. Postać kole­żan­ki zgwał­ci­ła moją dla samej satys­fak­cji z mojej reak­cji (a nie trud­no na zmiaż­dże­nie psy­chi­ki 13latka). Gwałt to osta­tecz­ność, okle­pa­ny motyw, uzna­wa­ny za nor­mal­ny. Nie praw­da. Wpły­wa to strasz­nie na psy­chi­kę, nie tyl­ko posta­ci, ale też gra­cza. Nie jest to cie­ka­we, ani miłe, ani zabaw­ne. Uda­ło mi się unik­nąć więk­szych pro­ble­mów z RPG czy swo­ją psy­chi­ką w tym tema­cie, ale nadal się boję pew­nych rze­czy. Jeże­li sza­nu­je­cie inną oso­bę, nigdy nie rób­cie takich scen, choć mogą być według was „super”, „reali­stycz­ne” czy „logicz­ne”. To rani.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.