Powiedzmy o tym wreszcie: gwałt w RPG – tłumaczenie (trigger warning!)

Artykuł został pierwotnie opublikowany w serwisie gamegrene.com. Autorką jest Shataina

To dziwne. Ciągle słyszę kolejne makabryczne historie o gwałtach w grze, ale wydaje się, że nikt nie chce nic z tym zrobić – nawet napisać o tym artykułu. Wiele osób jest wręcz zaskoczonych informacją, że to częsty problem –  a jeszcze więcej jest tych, którzy nie chcą przyznać, że to w ogóle jest problem. Ten tekst jest próbą zarysowania kwestii, wyjaśnienia, co jest akceptowalne, a co nie i na co powinniście zwracać uwagę.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego w ogóle piszę ten artykuł. „To oczywiste, że nikomu nie przyjdzie do głowy zgwałcić czyjejś postaci, jeśli nie będzie zupełnie, absolutnie, całkowicie pewien, że ta osoba nie ma nic przeciwko temu. Prawda?”. Nieprawda. W ciągu wielu lat grania nieustannie słyszałam historie o gwałtach na postaciach graczek i graczy, i to także wtedy, gdy te osoby wcale się na to nie zgadzały (sama byłam świadkiem takich sytuacji) i uważam, że problem jest na tyle istotny, że powinien zostać opisany dokładnie i szczegółowo. Oprócz tego jest wiele dodatkowych, mniej oczywistych kwestii, które nie kojarzą się automatycznie z gwałtem na sesji , i postaram się je tutaj wszystkie omówić (życzcie mi powodzenia!).

Nie wykorzystuj gwałtu bez zgody graczy!

My, naiwni i ufni gracze i graczki, przekazujemy swoje ukochane postaci w ręce MG, i (na ogół) liczymy się z tym, że MG zapewni tym biednym stworzeniom odpowiednią ilość złych doświadczeń. Zabije całą ich rodzinę, weźmie na zakładników ich ukochanych; mogą nawet zginąć. Są to typowe zagrożenia, które akceptujemy jako zwyczajne, gdy przystępujemy do gry rpg – zasadniczo zgadzamy się na to, że naszym postaciom przydarzają się różne złe rzeczy.

Jednak (chociaż możesz się z tym nie zgadzać) wiele osób uważa, że gwałt jest  przekroczeniem pewnej granicy, nawet jeśli nie mają problemu z innymi wymienionymi powyżej okropnymi wydarzeniami. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest trudna. Jeśli nie rozumiesz, dlaczego niektórzy uważają gwałt za najgorszą rzecz, która może się przydarzyć człowiekowi, prawdopodobnie nie będę ci tego w stanie wyjaśnić.,. Ale – uwierz mi – jest wiele osób, które właśnie tak uważają.

Jestem pewna, że słyszeliście to wiele razy, ale powtórzę raz jeszcze: to zadaniem Mistrza Gry jest uczynienie gry przyjemną dla wszystkich uczestników i uczestniczek. To wymaga pewnej wrażliwości na potrzeby graczy i graczek, oznacza też, że nawet jeśli ty uważasz, że gwałt nie jest aż tak strasznym doświadczeniem, musisz zdawać sobie sprawę z tego, że wiele osób  sądzi inaczej. Muszę to powtórzyć: jeśli zdecydujesz się zafundować gwałt na jednej ze swoich sesji bez wcześniejszego bezpośredniego przyzwolenia od prowadzącego ją gracza czy graczki, to jest to Wielkie Zło – nazwałabym to jednym z trzech grzechów głównych MG, jeśli nie grzechem największym.

Nie chcę, żebyście myśleli, że dramatyzuję – ale to jest dramatyczna kwestia. Znam osoby, których postacie zostały zgwałcone (tak, więcej niż jedną osobę), i które później miały z tego powodu koszmary – tak, prawdziwe koszmary, po których budziły się z krzykiem, zlane potem! Znam grupy, które rozpadły się z powodu jednej sceny gwałtu, i ludzi, którzy z tego powodu nigdy więcej się do siebie nie odezwali. Znam osoby, które całkowicie zrezygnowały z grania, ponieważ ich postać została zgwałcona, i w których to wydarzenie wzbudziło taką odrazę, że nie były w stanie więcej grać. Znam też osoby, które zostały zgwałcone w rzeczywistości, później zgwałcono ich postać w grze i musiały po raz kolejny radzić sobie z potwornym emocjonalnym bagażem z powodu znieczulicy MG. Historie takie jak te są powodem, dla którego musicie traktować graczy i graczki z troską i szacunkiem – czy rzeczywiście chcecie w ten sposób okrutnie bawić się czyjąś psychiką? (Jeśli jednak twoją odpowiedzią jest jednak „tak”, podeślij mi swoje dane osobowe wraz z informacją, jaki rodzaj śmierci uważasz za najgorszy… ech… nieważne).

Jeśli otrzymasz zgodę na zgwałcenie czyjejś postaci, daleka będę od mówienia ci, żeby tego nie robić. Jednak w kwestii pytania o zgodę mam kilka rad. Jeśli dostaniesz takie pozwolenie, zdecydowanie bardzo mocno zalecam, żeby nie opisywać samej sceny gwałtu.

  1. Jeśli jest ci trudno zapytać graczy i graczek o to, czy zgadzają się na zgwałcenie ich postaci, już samo to powinno być dla ciebie wskazówką, że lepiej całkowicie zrezygnować z tego pomysłu.
  2. Upewnij się, że pytasz wprost o to, czy gracz/ka zgadza się, aby jej/jego postać została zgwałcona. Dla wielu graczy i graczek gra w makabrycznej i niepokojąco drastycznej konwencji jest w porządku, ale nadal gwałt pozostaje granicą. Nie zakładaj, że jeśli gracze/graczki na pytanie: „Czy będzie dla ciebie w porządku, że poprowadzę makabryczną i drastyczną sesję?” odpowiedzą „tak”, dają ci w ten sposób przyzwolenie na zgwałcenie ich postaci. Zapytaj wprost: „Czy zgadzasz się na to, że twoja postać może zostać zmuszona do seksu wbrew jej woli?”.
  3. Upewnij się, że gracz/ka wie, że może odpowiedzieć „nie” bez żadnych konsekwencji. Gracze i graczki, szczególnie osoby niedoświadczone, są często onieśmielone wobec zżytej ze sobą (lub po prostu dużej) grupy – a w szczególności wobec MG. Nikt nie chce dostać etykietki „złego gracza”, „niegrającej zespołowo”, „irytującego”, „histeryczki” i tak dalej, więc czasami gracze mówią, że coś jest dla nich w porządku, kiedy w porządku nie jest, tylko dlatego że nie chcą sprawiać problemu. Jasno daj znać, że akceptacja gracza/graczki w grupie i dobra opinia o nim/o niej nie zależy od wyrażenia zgody na gwałt na jej/jego postaci
  4. Upewnij się, że żadnemu/żadnej z graczy/graczek nie przeszkadza wprowadzenie gwałtu do gry – nie tylko tym gracz/k/om, których postaci są bezpośrednio w scenie. Pozostali gracze również będą zaangażowani i jest wielce możliwe, że któreś z nich nie chce mieć z takimi scenami do czynienia, nawet pośrednio.

 Dlaczego ludzie nie reagują

Nie zakładaj, że jeśli w twojej obecności czyjaś postać została wcześniej zgwałcona i ta osoba nie sprzeciwiła się, to znaczy, że nie ma nic przeciwko temu. Zwykle gracze nie chcą sprawiać problemu. Byłam wiele razy świadkiem sytuacji, kiedy zgwałcono czyjąś postać i chociaż bardzo ją (albo jego, choć nigdy nie spotkałam się z tym, żeby to postać gracza została zgwałcona) to zdenerwowało, nie reagowała lub próbowała obrócić to w żart, żeby nie wywoływać awantury ani urazić grupy

Jeśli jesteś osobą w takiej sytuacji, radzę ci, żeby grzecznie, ale stanowczo coś powiedzieć! Jeśli MG dopiero wmanewrowuje twoją postać w sytuację gwałtu (lub inną sytuację, na którą się nie zgadzasz), powiedz, że nie czujesz się z tym komfortowo. Jeśli MG będzie kontynuował mimo twojego sprzeciwu albo MG czy grupa skrytykują cię za taką reakcję, wtedy osobiście pomogę ci obedrzeć ze skóry tych drani i wrzucić ich ciała do rzeki. (No dobra, poniosło mnie. Lepiej tego nie rób, to może zaowocować kolejnymi grupami jak BADD).

Postać przeciwnej płci niż płeć gracza

Z jakiegoś powodu ludziom, którym nigdy nie przyszłoby do głowy zgwałcić postaci graczki, zdarzyło się zgwałcić postać gracza. Założenie, że dla faceta zgwałcenie jego postaci (kobiecej czy męskiej) będzie akceptowalne tylko dlatego, że jest on facetem, jest krańcowo nieprawdziwe. Jest to założenie uważane przez wielu wręcz za obraźliwe i niepokojące – wiele osób, w tym mężczyzn, jest oburzonych założeniem, że dla mężczyzn gwałt miałby być akceptowalny tylko dlatego, że są mężczyznami. Pogląd, że gwałt to „kobiecy problem” jest nie tylko nieprawdziwy z punktu widzenia statystyki (np. w USA ofiarami gwałtu zbiorowego są częściej mężczyźni niż kobiety), ale też implikuje,  że mężczyzn nie obchodzi gwałt dokonywany na kobietach – a jestem pewna, że każdy mężczyzna, którego żona lub córka została zgwałcona, dobitnie wyjaśni ci, jak bardzo się mylisz. Clou jest takie, że mężczyźni są tak samo jak kobiety zdolni do zrozumienia potworności tego czynu i dokładnie tak samo odczuwać będą złość i urazę, gdyby coś takiego zdarzyło się ich postaciom. Krótko mówiąc, tak samo należy potwierdzić zgodę na potencjalny gwałt na postaci z graczem, jak i z graczką.

Usprawiedliwienia wobec wprowadzenia gwałtu do gry

Nie potrafię wyobrazić sobie, co mogłoby usprawiedliwić zgwałcenie postaci gracza bez jego zgody. Poniżej przedstawię kilka sytuacji, które bywają uznawane (lub mogą być uznawane) za sensowne powody do tego, żeby postać graczki /gracza została zgwałcona bez jej/jego zgody, ponieważ racjonalizacja jest potężnym i przekonującym narzędziem i chcę zniechęcić was tak bardzo, jak to tylko możliwe do używania jej w tym kontekście (nie powiem wam, że nie możecie racjonalizować czegoś innego, np. kupna nowego dodatku za jedyne 30 dolców)

„To realistyczne!”. Nie mam pojęcia, ile razy już słyszałam ten argument. „Hej, twoja bohaterka jest piękna, ubrana w przyciasne wdzianko i samotna w kiepskiej dzielnicy wielkiego, współczesnego miasta. To oczywiste, ze zostanie zgwałcona!”. „Twoja bohaterka została jeńcem plemienia barbarzyńców. To oczywiste, że zostanie zgwałcona!”. Powiem wam szczerze, że zazwyczaj jestem chyba największą zwolenniczką realizmu. Realizm w grze jest dla mnie bardzo ważny – według mnie dzięki niemu gra staje się dużo lepsza. Niezależnie od tego, zdecydowanie nie zgadzam się na to, aby MG zgwałcił moją postać i podtrzymuję twierdzenie, że mój brak przyjemności z gry jest wystarczającym powodem do tego, żeby gwałt się w grze nie pojawiał. Realizm nie może być przedkładany ponad wrażliwość na emocje gracza – i nawet gracze, którzy są do absurdu fanami realizmu, także nie uważają gwałtu na postaci za dopuszczalny.

Dodatkowo są inne sposoby na wprowadzenie realizmu – nie mogę wyobrazić sobie takiej sytuacji, w której gwałt jest nieuniknioną konsekwencją, tym bardziej gdy jako MG masz nieograniczoną władzę nad wydarzeniami i bohaterami niezależnymi. Jeśli chcesz, żeby sytuacja bohatera była w oczywisty sposób niebezpieczna, możesz to przedstawić na kilka innych sposobów. Bohaterka jest młodą, atrakcyjną kobietą w środku nocy w kiepskiej dzielnicy? Niech zostanie napadnięta i zasztyletowana. Postać została wzięta do niewoli przez plemię barbarzyńców? Może plemię ma tabu dotyczące seksu z jeńcami, więc postać zostanie pobita lub zmuszona do pseudo-gladiatorskich walk. Sadystyczna nemezis postaci, uzna swego arcywroga za zbyt irytującą, żeby ją zgwałcić – albo po prostu jest impotentem / nie jest zainteresowany seksem. Odrobina kreatywności szybko rozwiąże „problem realizmu”.

Bohater/ka uprawia prostytucję, jest rozwiązły/a lub już wcześniej był/a ofiarą gwałtu. To, że postać uprawia seks za pieniądze albo po prostu uprawia seks przy byle okazji, wcale nie oznacza, że zgwałcenie takiej postaci jest automatycznie dopuszczalne  Nadal konieczne jest pytanie o zgodę – z pewnością zaskoczy cię, co osoby, które grają prostytutkami czy podobnymi postaciami, sądzą o zgwałceniu ich postaci. Gwałt w historii postaci także nie ma znaczenia i nie powinien być brany za znak tego, że możesz bezkarnie gwałcić taką postać – tak naprawdę w takim wypadku powinieneś być dużo bardziej ostrożny nawet w kwestii wprowadzenia wątku romansowego wobec tej postaci.

Ukryty gwałt

Jest wiele sytuacji, w szczególności w grach fantasy, które nie przypominają gwałtu na pierwszy rzut oka. Poniżej pokrótce przypomnę definicję gwałtu:

Gwałt (rzeczownik) – niezgodna z prawem aktywność seksualna, stosunek płciowy wymuszony siłą lub groźbą uszkodzenia ciała bez zgody (zwykle) kobiety lub osoby poniżej pewnego wieku lub niemogącej decydować o swoich czynach z powodu choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego, pozostawania pod wpływem środków odurzających, lub oszukanej przez sprawcę.

Przejdźmy do konkretnych sytuacji:

„Przecież masz wybór!”. Bohater dostaje możliwość wyboru, np.: „prześpij się ze mną lub twój kochanek/ukochany zginie!”. To jest gwałt. Nawet jeśli postać mogłaby, hipotetycznie, wykaraskać się z sytuacji, ryzykując życie lub powodując wojnę itp., a wybierze seks zamiast katastroficznych konsekwencji, nadal to będzie gwałt. „Świadoma zgoda” to zgoda bez przymusu – więc, oczywiście, skoro bohater/ka zostaje przymuszona, nie może zgody udzielić. Nie chowaj się za takimi wymówkami jak: „ale przecież mogłaś w pojedynkę pokonać całą armię uzbrojony/na jedynie w wykałaczkę i w ten sposób umknąć gwałcicielowi”. Nie zmuszaj graczek i graczy, aby podejmowali takie decyzje w imieniu swoich bohaterów, chyba że – jak zwykle – wcześniej jednoznacznie wyrazili na to zgodę.

Oszustwo może występować pod wieloma postaciami, a gry fabularne tylko zwiększają spektrum możliwości. Moim ulubionym przykładem jest przypadek zmiennokształtnego: zmiennokształtny może przybrać wygląd innej osoby, np. ukochanego postaci i „uwieść” ją. Grałam z MG, którzy z jakichś powodów nie uważali tego za gwałt – nawet w przypadkach, gdy „uwiedziona” postać nie zgodziłaby się na seks ze zmiennokształtnym, gdyby znała jego prawdziwą tożsamość. Oszustwo może być też zupełnie zwyczajne: np. proste kłamstwo: „ależ oczywiście, że nie jestem twoim zaprzysięgłym wrogiem, kochanie”.

Co prawda, wmanewrowanie postaci gracza w seks – w szczególności dzięki uwodzeniu – niekoniecznie będzie tak samo bolesne i nie musi powodować takiego samego zranienia uczuć, złości i obwiniania się nawzajem jak w przypadku bezpośredniego fizycznego gwałtu bez wyraźnej zgody; dla wielu graczy oszukanie postaci i wmanewrowanie w seks w ten sposób byłoby całkowicie ok, podczas gdy zgwałcenie ich postaci w fizycznie przymusowy sposób uznaliby za bulwersujące. Na wszelki wypadek zalecam – jak zwykle – aby dopytać graczy, gdyż jest całkiem spora liczba graczy i graczek, dla których taki sposób wmanewrowania w seks jest równie wstrętny jak każda inna forma gwałtu

Efekt typu „Zauroczenie osoby”. Osoba, która została magicznie zaczarowana, aby zakochać się w kimś i/lub chcieć uprawiać seks z tą osobą, do czego w efekcie doszło, została zgwałcona. Kropka. I – muszę to powtórzyć tyle razy, aż zacznie to być irytujące, należy najpierw zapytać, czy dany/a gracz/ka się na to zgadza.

Groźby. Dla niektórych graczy sama groźba zgwałcenia postaci jest równie bolesna, jak gdyby postać rzeczywiście została zgwałcona. Nawet jeśli wydaje ci się, że groźba gwałtu byłaby najlepszym sposobem na popchnięcie intrygi do przodu, nawet jeśli wiesz, że groźba nigdy nie zostanie zrealizowana w grze, podejdź do tej sytuacji tak samo, jak gdy chcesz bezpośrednio wprowadzić gwałt do gry.

 Powiązane kwestie

Poniżej chciałabym omówić kilka kwestii, które jakkolwiek nie są związane bezpośrednio z gwałtem, powinny zostać przedstawione w tym artykule. Nie musi dojść do gwałtu w grze [in-game rape], ale z powodów pozagrowych [out-of-game] nadal są nieakceptowalne, ponieważ zmuszają graczkę / gracza do odgrywania sytuacji związanych z seksem, na co dana osoba może nie mieć ochoty. Postać nie została zgwałcona, więc nie będzie narażona na długoterminowe psychologiczne efekty gwałtu – ale sprawienie, że postacie graczy będą wykonywały czynności związane z seksem, czego gracze sobie nie życzą, żeby robiły, jest swego rodzaju mentalnym gwałtem i może prowadzić do podobnych konsekwencji jak zgwałcenie postaci (np. zrażenie się i niechęć do gry).

Poddanie bohaterów poniższym sytuacjom również ma duży wpływ na zabawę poza grą, ponieważ w MG przejmuje kontrolę nad grą i podejmuje decyzje za graczy. Np. pewnie zirytowałoby cię, gdyby jakiś bohater niezależny namawiał na coś twoją postać, po czym MG stwierdziłby: „Ok, ponieważ twój bohater jest zmęczony i ma słabą wolę, to dał się przekonać”. Jaki jest sens grania, jeśli ty – jako gracz – nie masz w zasadzie kontroli nad swoim bohaterem i jego rozwojem?  Bohater – i sytuacja w grze – to nie tylko garść statystyk i abstrakcyjnych terminów mechanicznych: pewne rzeczy powinno się pozostawić w rękach gracza – nawet tylko dla klimatu, jeśli już nie z żadnego innego powodu. To kilka z nich.

Uwiedzenie przez rzut kostką. Chcę wyraźnie powiedzieć, zanim to szczegółowo omówię, że według mnie jeśli ktoś się zgodził na seks, nie może później powiedzieć, że został zgwałcony (chyba że rzeczywiście nie był w pełni władz umysłowych, bo np. wypił litr wódki). Jednak uwiedzenie w RPG może wyglądać nieco inaczej z powodu kości. W normalnym życiu nie podejdzie do ciebie ktoś i nie powie: “Rzuciłem 20 w teście na charyzmę, więc musisz się ze mną przespać”. Niestety tego typu sytuacje są powszechne w RPG – a nie powinny. Weź pod uwagę, że ludzie bardzo dbają i kochają swoje postacie, a seks jest czymś bardzo osobistym – nie tylko w normalnym życiu, ale też gdy chodzi o koncepcję postaci – i wiele osób może być bardzo zdenerwowanych tym, że nie mogą sami zdecydować, z kim ich postać będzie chciała się przespać. Tak jak w przypadku gwałtu dobrze jest respektować takie opinie, nawet jeśli się z nimi nie zgadzasz; w ten sposób masz mniejszą szansę, że urazisz innych lub stracisz graczy (i przyjaciółki).

W mechanice niektórych gier pojawiają się zasady określające cechy osobowości postaci i czasem te statystyki mogą służyć do mierzenia takich rzeczy jak podatność na uwiedzenie postaci (np. „Cnota umiarkowania”  w grze White Wolf „Exalted”). W tego typu grze wymuszenie na graczu/graczce rzutu na jedną z tego typu „cech osobowości”, żeby sprawdzić, czy postać zostanie uwiedziona, może być kuszące. Nawet jeśli gracz dał swojej postaci cechy, które mogą skutkować tym, że postać jest łatwa do uwiedzenia, i tak twierdzę, że to zły pomysł, aby wymusić na graczu rzut, żeby sprawdzić, czy udało się uwieść jego postać.

Jasne, może rozpisali postać jako łatwą do uwiedzenia i może nawet powinni spodziewać się, że będzie „łatwa”, ale faktem jest, że wymuszenie na graczu czy graczce, żeby ich postać przespała się z kimś z powodu rzutu kostką, może być zniweczeniem ich osobistego wkładu w tworzenie postaci. Jeśli zauważysz, że gracz/ka nie kieruje postacią zgodnie z jej cechami, lepiej będzie przypomnieć, że decyzje gracza/ graczki nie odzwierciedlają „osobowości” postaci opisanej jej cechami. Jeśli problem nadal występuje, nakaż im, aby wydali punkty doświadczenia – czy co tam macie – do zmiany „cech osobowości” postaci, aż zaczną być zgodne z tym, jak postać jest odgrywana. Ale nigdy, powtarzam nigdy, nie podejmuj decyzji za gracza/graczkę na temat seksualnych zachowań ich postaci, i nie wykorzystuj do tego także kości – chyba że, oczywiście, gracz/ka wprost powiedział/a, że się na to zgadza.

Ciąża. Nie doprowadzaj do ciąży postaci bez wcześniejszej i wypowiedzianej wprost zgody graczki/gracza. Nie ma znaczenia, że postać zachowywała się rozwiąźle i jest bardzo prawdopodobne, że zajdzie w ciążę – nie rób tego. Nie należy także sterylizować postaci bez zgody gracza ani wymuszać na postaci, która jest w ciąży, poronienia lub aborcji bez zgody graczki/gracza. To może wydawać się drobnym lub nawet zabawnym problemem, niemniej,  potencjalnie może bardzo urazić innych – być może nie tak jak zgwałcenie postaci, ale na tyle, że lepiej ich unikać. Chyba że wiesz, że będzie to absolutnie w porządku. (W tym miejscu dodam, że nigdy nie byłam świadkiem sytuacji, aby gracz płci męskiej został urażony, gdy MG nagle poinformował go o ciąży lub dziecku kogoś, z kim przespała się postać gracza; wydaje się, że jest to mniej problematyczna kwestia niż ciąża / brak ciąży żeńskiej postaci. Niezależnie od tego… wiesz o co chodzi).

Gdy to postacie graczy inicjują gwałt

Zbliżamy się do końca tego cholernie długiego artykułu. Łatwo zauważyć, że nie poruszyłam jednej rzeczy: możliwości tego, że gracze wykorzystają postać do zgwałcenia innych postaci, czy to innych postaci graczy, czy to postaci prowadzonych przez MG. Wszystko, co powiedziałam wcześniej, można łatwo zastosować tak do graczy, jak do MG – mimo że na graczach nie ciąży aż taka odpowiedzialność jak na MG, również powinni wykształcić elementarną wrażliwość i starać się być miłymi dla siebie nawzajem. Jako MG powiem wam, że jeśli któryś z graczy powiedziałby coś w stylu „to ja gwałcę tak i tak”, zatrzymałabym z miejsca grę i powiedziałabym, żeby wypieprzał. Ja – jeśli o to chodzi – nie chcę mieć problemu z gwałtem na moich sesjach. To oczywiście tylko prywatna opinia – ale podziela ją wiele osób. Jeśli chcesz grać postacią, która gwałci ludzi, jestem pewna, że są kręgi osób, które uznają to za akceptowalne – ale jeśli założysz, że jest to powszechnie akceptowalne, powinieneś się przygotować na niemiłe konsekwencje.

Ostatnia sprawa: słyszałam o MG, którzy/które wprowadzali/ły gwałt do gry pod presją graczy. Pamiętaj, że od ciebie jako od MG oczekuje się zadbania o to, aby gra była przyjazna dla wszystkich – a to zakłada także twoje dobre samopoczucie. Jeśli twoi gracze chcą, żeby w grze wystąpił gwałt, a ty nie czujesz się z tym komfortowo, to zdecydowanie nie jesteś zobowiązana/y do wprowadzenia go do sesji.

Jeśli znacie  inne sytuacje gwałtu w grze, niż te, o których wspomniałam, dajcie znać.

W tym miejscu przepraszam, jeśli brzmiałam protekcjonalnie lub powiedziałam coś, co mogło zostać uznane za obraźliwie. Uważam, że tak ważny temat jest warty potencjalnego urażenia kilku osób. Co do protekcjonalnego tonu – jak wspomniałam, o każdej z opisanych tu sytuacji słyszałam przynajmniej raz, a wielu z nich byłam świadkiem; mówię o tym, bo zauważyłam, że wielu graczy zupełnie nie rozumie tej kwestii, a nie dlatego że chcę kogokolwiek objechać. Jeśli wydaje ci się, że nie trzeba tego mówić, cóż, rzeczywistość świadczy przeciwnie – i mogę tylko mieć nadzieję, że ten artykuł odrobinę tę rzeczywistość zmieni.

Odwołania

  • A Rape In Cyberspace – Przełomowy artykuł Juliana Dibbell o przypadkach gwałtów w MUD-zie pokazuje silne emocje, jakie ludzie przejawiają w kwestii zgwałconych postaci oraz samoświadomość i problemy, z którymi można się spotkać, gdy ludzie próbują sobie radzić z tymi emocjami.
  • Pursuing the Libido’s Dark Side – artykuł o MMORPG (obecnie beta) (w którym pojawiła się komenda pozwalająca postaciom na gwałcenie innych), który przedstawia w jaki sposób ludzie reagują na ten aspekt gry i dlaczego uczestniczyli w tym z własnej woli.
  • Rape in Role Playing Games – zarchiwizowany wątek z grupy dyskusyjnej dla graczek, która w stosunkowo  spójny i dobrze napisany sposób przedstawia ich indywidualne doświadczenia związane z tematem.
  • Chcę wspomnieć również o artykule napisanym przez niejakiego A. Whettona (zatytułowanym zakakująco “Rape in RPG”), który mi wielokrotnie rekomendowano. Nie mogę go znaleźć, ale wydaje się, że jest pozycją obowiązkową Został osobno opublikowany, ale najwyraźniej został najpierw wydany jako rozdział w grze Principia Malefex

Autorka: LL aka Shataina jest freelancerką,która przede wszystkim pracowała dla wydawnictwa White Wolfa nad Exalted.

Tłumaczka: nakedfemalegiant

Redaktorka: Smoczyca

Od tłumaczki:

Zdecydowałam się przetłumaczyć ten artykuł, gdyż niejednokrotnie słyszałam o sytuacjach gwałtu w grze, który następował bez zgody samych zainteresowanych. Jednocześnie jest to chyba jedyny przekrojowy artykuł w sieci skierowany do graczy i opisujący problem. Na forach dyskusyjnych pojawiają się tego typu historie (czasem autor przytacza sytuację, w której wystąpił gwałt, i jednocześnie zdaje się tej sytuacji jako gwałtu nie rozpoznawać). Sama byłam celem takich zachowań, wiele z moich koleżanek również – i co bardzo ważne, działo się to niejednokrotnie w gronie znajomych czy nawet przyjaciół.

Tekst pochodzi z 2005 roku i w paru miejscach (niezwiązanych z głównym tematem) widać, że się zestarzał. Autorka przedstawia MG jako osobę, która jest w całości odpowiedzialna za rozrywkę i komfort pozostałych graczek i graczy. Co ciekawe w tym kontekście, MG ma prawo nacisnąć na zmianę statystyk, jeśli gracz/ka chce uniknąć gwałtu (co wg mnie jest rodzajem kary za to, że ktoś chce mieć komfort na sesji). Przy okazji skoro inicjatywa jest po stronie MG, a nie graczy, to dlatego tak trudno jej wyobrazić sobie, że gracze również mogą być inicjatorami gwałtu).

 

Komentarze: 5

Komentarze są wyłączone.

Nosz kurcze. 19 lat łupania w RPG i ani jednego gwałtu na sesjach. W sumie nie żałuję. Sytuacje opisane przez LL budzą moje różne reakcje (od zażenowania, aż po zjeżenie jeża na głowie), ale jestem w stanie uwierzyć, że miały miejsce. Słyszało się niejedno.

To cholernie śliska sprawa i temat, którego wolę nie poruszać gdy p[rowadzę. Nigdy nie zna się graczy na tyle dobrze, żeby mieć absolutną pewność, że zdarzenie nie będzie miało konsekwencji. Nie znasz emocjonalnego bagażu grających, ich wcześniejszych doświadczeń i tak dalej. Achtung Minen – nie stepuje się na polu minowym.

Ale jedna uwaga ciśnie mi się na usta. Jeśli jakiekolwiek przeżycie sesyjne (nie tylko gwałt ale i np. strata postaci) powoduje u osoby grającej nocne koszmary, to sugeruję zmianę hobby. Dla mnie to jeden z symptomów nadmiernego angażowania w grę.

    Po pierwsze: na tym blogu nie kwestionujemy czyichś doświadczeń. Drachu, nie mów, że to „nadmierne angażowanie w grę” – akurat w zasadzie dowolne wydarzenie, w którym dochodzi do przecięcia się fikcji i rzeczywistości może być przyczyną traumy: nie wiemy, jakie relacje mogą być w danej grupie. A gwałt na sesji bez zgody graczki / gracza może być molestowaniem seksualnym (więc tego typu problemy są jak najbardziej uzasadnione).

    Po drugie: na każdy przykład podany przez Shatainę mogłabym podać kolejne, a do usprawiedliwień trochę dodać. Co do graczy lub MG, którzy fundują gwałt: to tacy sami chłopcy jak wy, ani lepsi, ani gorsi. Koledzy. Przyjaciele. Faceci. I, tak, wiele graczek rezygnuje z danej grupy (i, tak, są obwiniane za rozpad grupy) – ale to nie zmienia tego, co już się stało, ani nie gwarantuje, że w nowej grupie gwałt się nie wydarzy.

Czekaj, czekaj – odpowiadasz jakbym zaprzeczał istnieniu problemu, albo bagatelizował jego znaczenie. Ani jedno, ani drugie. To, że unikam zagadnienia na sesjach wynika właśnie z tego, że wiem jak poważne mogą być konsekwencje.

Jak mówiłem – nie neguję istnienia takich zdarzeń. To, że nie byłem świadkiem nie znaczy, że nie wierzę. Nie kwestionuję cudzych doświadczeń, ale też proszę by nie kwestionować mojego braku tychże :)

A co do nadmiernego angażowania w grę – nie chodzi tylko o gwałty – zresztą oboje już napisaliśmy, że mogą być to inne zdarzenia. W każdym razie – jeżeli z powodu fikcji miałbym jakiekolwiek problemy w rzeczywistości, to zrezygnowałbym z fikcji. Niezależnie od tego, jak ją lubię (a lubię). I tu mówię o moim konkretnym doświadczeniu, bo zdarzył mi się przypadek (nie chodziło o gwałt) w którym zrezygnowałem z gry na jakiś czas. Bo za mocno przeżywałem i konsekwencje gry wychodziły poza sesje.

Drachu, dla mnie śliskim tematem są sytuacje rodzinne. Nie chcę, nie lubię, odczuwam dyskomfort, kiedy w tego typu tematy jest angażowana moja postać. Czy to dlatego, że nadmiernie angażuję się w grę, jak – zdaje się – sugerujesz? Nie wydaje mi się. Po prostu nie lubię i już. Bodaj żadne inne sytuacje (albo statystycznie tak rzadko występujące na sesjach, że nie miałem okazji się przekonać) tak na mnie nie działają. 

Gwałt jest pewnym szczególnym przypadkiem ogólniejszego problemu. Nie wszystkim lubimy „grać”. Niektóre tematy powodują dyskomfort i nie musi to być kwestia zaangażowania. Osoba cierpiąca na arachnofobię może mieć problem w scenach grozy z pająkami. Tyle że chcąc wprowadzić taką scenę trudno pytać każdego gracza, czy przypadkiem nie ma arachnofobii, bo jest na tyle rzadki przypadek, że nie ma sensu – w razie dyskomfortu niech gracz sam reaguje i się przyzna, że nie pasują mu takie sceny. Inaczej sprawa się ma z gwałtem – jest to oczywisty śliski temat, więc wprowadzanie go bez uzgodnienia jest nie w porządku.

Inna sprawa, że sposób w jaki jesteśmy wychowywani w domach a potem w szkole (są fajne prezentacje TEDowe na ten temat) zabija w większości z nas asertywność. W „normalnym” świecie niczego nie trzeba by uzgadniać: osoba, która poczułaby dyskomfort natychmiast by oświadczyła, że źle się z tym czuje i zaproponowałaby rozwiązanie umożliwiające kontynuację gry lub podziękowała za grę w przypadku braku dojścia do porozumienia w tej kwestii.

Śmieszne, ale prawdziwe – jestem przykładem na to, że gwałty są obustronne w RPG. Postać koleżanki zgwałciła moją dla samej satysfakcji z mojej reakcji (a nie trudno na zmiażdżenie psychiki 13latka). Gwałt to ostateczność, oklepany motyw, uznawany za normalny. Nie prawda. Wpływa to strasznie na psychikę, nie tylko postaci, ale też gracza. Nie jest to ciekawe, ani miłe, ani zabawne. Udało mi się uniknąć większych problemów z RPG czy swoją psychiką w tym temacie, ale nadal się boję pewnych rzeczy. Jeżeli szanujecie inną osobę, nigdy nie róbcie takich scen, choć mogą być według was „super”, „realistyczne” czy „logiczne”. To rani.

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.