Archiwa tagów:odgrywanie postaci

Nazywam się Vincent…

[To jest wpis archi­wal­ny]

Ja:  Nazy­wam się Vin­cent, mam 23 lata, jestem odważ­ny, sil­ny i spryt­ny.
MC: Kie­dy weszłaś w pusty, ciem­ny kory­tarz, zauwa­ży­łaś…
Ja: „Zauwa­ży­łeś”.
MC: Co?

Ok. Poje­dyn­cza roz­gryw­ka w Mur­de­ro­us Ghosts trwa oko­ło pół godzi­ny, gra jest na 2 oso­by, replay­abi­li­ty jest dość wyso­kie, choć po roze­gra­niu ponad 30 sesji (daw­no prze­sta­łam liczyć) zaczę­łam kom­bi­no­wać: czy to zmie­nia­jąc miej­sce akcji (domyśl­nie: pod­zie­mia sta­rej opusz­czo­nej fabry­ki), czy wymy­śla­jąc kolej­ne typy posta­ci – róż­ne zawo­dy, róż­na sytu­acja rodzin­na, inne marze­nia, inna płeć…

I tu się zaczę­ły pro­ble­my.

Dekla­ru­ję, że mój boha­ter jest mło­dym męż­czy­zną. Kon­se­kwent­nie uży­wam męskich form cza­sow­ni­ków i przy­miot­ni­ków. Przed­sta­wiam boha­te­ra jako męża, part­ne­ra, kochan­ka, bra­ta – lub jako odrzu­ca­ją­ce­go tę rolę. Co jesz­cze mogę zro­bić, żeby Master of Cere­mo­nies zaczął zwra­cać się do boha­te­ra jak do face­ta? Żeby moja płeć nie prze­sła­nia­ła mu tego, kim jest mój boha­ter (boha­ter, nie boha­ter­ka!)?  Żeby zdo­łał przy­swo­ić to sobie na czas choć­by jed­ne­go zda­nia po mojej wypo­wie­dzi?

Gdy­bym to ja była MC, nie mia­ła­bym pro­ble­mu. Uży­wa­ła­bym pew­nie cza­su teraź­niej­sze­go (bo nie mówi o płci posta­ci, więc pozby­wam się pro­ble­mu) albo zaczy­na­ła­bym od imie­nia posta­ci („Vin­cent, kie­dy wsze­dłeś w ciem­ny kory­tarz…” – imię już mi przy­po­mni). Być może któ­reś z was ma pomysł, jak moż­na w nie­in­wa­zyj­ny, nie­agre­syw­ny spo­sób przy­po­mnieć MC o płci posta­ci – serio, przy­po­mi­na­nie jest fru­stru­ją­ce. Męską postać pod­su­nę­łam 4 – 5 MC i chy­ba jeden tyl­ko potra­fił sobie z tym pora­dzić – a ja, sko­ro ofla­go­wu­ję „męskość” posta­ci (np. marze­nie posta­ci: zbu­do­wać dom, posa­dzić drze­wo, spło­dzić syna), ocze­ku­ję, żeby MC jakoś to wyko­rzy­stał – a nie jedy­nie pamię­tał o płci.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.