Archiwa tagów:raport

S/Lay w/Me – raport z sesji

Jestem uczonym, mój umysł wypełnia wiedza i zrozumienie, ale potrafię zabijać, jeśli zostanę do tego zmuszony. Jestem sprytny, agresywny i doświadczony. Śmieję się z bogów. Czerpię rozkosz z życia. Moi wrogowie giną szybką śmiercią.
Gdzie?: miejsce, gdzie toczy się Wojna Zegarowych Mechanizmów
Cel: poszukuję wyroczni, która opowie mi o mojej przeszłości.

Zagrałyśmy z Martą w fantasmagoryczną grę Rona Edwardsa, czyli w S/Lay w/Me. Z Martą grałyśmy wcześniej razem trzykrotnie w Murderous Ghosts oraz w Hot Guys Making Out (a do tego średnio udana sesja Bacchanal). Marta po prostu gra w erpegi, nie jest erpegowym geekiem jak ja czy sporo moich znajomych, z którymi zwykle grywam. Jednym z moich pobocznych celów było przetestowanie z jej pomocą polskiego tłumaczenia S/Lay w/Me (mam przyjemność je redagować).

Marta wybrała „Miejsce, gdzie toczy się Wojna Zegarowych Mechanizmów” z komentarzem „nie wiem, co to znaczy, ale fajnie brzmi”. W pierwszej chwili zabrzmiało to jak wyzwanie, ale po chwili już przedstawiłam oszronioną równinę, unoszący się we mgle zamek z gigantycznym wahadłem. Na równinie oddział mechanicznego wojska, tik-tak gdy idą, skojarzenia z zabawkami i robotami (hm, roboty z komputerowej Syberii) – to mój Potwór (4, zabija: powoli, otwarcie, cywilizowanie, w grupie). Pomiędzy nimi lektyka, w której siedzi kryształowa mechaniczna zabawka, wewnątrz kryształu ludzkie serce opasane przekładniami i zębatkami – Kochanek (2, pożąda: niewinnie, zakazanie, manipulując, mądrze).

Podczas gry dużo bawiłyśmy się estetyką i kolorem, byłam zaskoczona jak szybko Marta podjęła setting i zaczęła do niego dodawać własne, spójne z nim elementy: statki powietrzne (zeppeliny), oprócz mojego metalu złoto i mechaniczną Cesarzową.

Kawałek fikcji

Z ważniejszych (a może po prostu bardziej interesujących dla mnie?) scen to:

Bohater kładzie rękę na rozbitym krysztale na piersi (obojczyku?) kryształowej kobiety (tu mamy nagłe „aha!”, że technicznie jest ona naga), ona próbuje zasłonić się rękami, ale to kryształ, więc to niemożliwe. Żołnierze wyciągają bohatera brutalnie z lektyki, za to, że ośmielił się ją dotknąć.

Później Bohater natrafia na złotą klatkę z szyfrem-zagadką, w której zamknięta jest kryształowa kobieta, ma ręce w złotych kajdanach. Bohater bezbłędnie rozwiązuje skomplikowany zamek i przykłada do jej dłoni jej odłamany wcześniej kryształowy palec.

W Kulminacji Marcie udało się osiągnąć Cel, wybrała do tego Ocalenie Kochanka. W naszej narracji kryształowej zabawce udało się umknąć, ale żołnierze pojmali bohatera i zawlekli do sali tortur, gdzie była wcześniej wyrocznia (z wcześniejszych ustaleń pseudoegipska metalowa kobieta). Opowiedziała przeszłość bohatera i została zgnieciona na złom (nie udało się osiągnąć czegoś innego), a bohatera torturowano: „przez trzy dni sprawdzali, które części ludzkiego ciała są rozciągliwe, a które nie” – później wyrzucono na wysypisko obok pałacu. Stamtąd odszedł razem z kochanką do krainy, gdzie dla odmiany jedynie ona nie będzie żywą osobą.

Seks i seksualność

Podczas gry Ty możesz zdobyć dodatkowe kostki za działanie wobec Kochanka (1 lub 2), kiedy w wyraźny sposób oznajmiasz, co zamierzasz wobec Kochanka zamierza: przyjmiesz Kochanka czy go odrzucisz? W naszej grze Kochanka pożądała „niewinnie” (w opozycji do „bezwstydnie”), przez większość czasu była też więziona czy w inny sposób oddalona od Bohatera, który też był wobec niej natarczywy, i w efekcie seksualność w naszej grze była dość subtelna, delikatna, urocza, słodka – tak jak to wygląda w tych dwóch fragmentach wyżej. (Grałyśmy później z Kochankiem pożądającym bezwstydnie i seksualność była mocniej nasycona).

Uwagi i przemyślenia

Marta zwróciła mi uwagę, że początkowa fraza dotycząca bohatera (Jestem sobą. Jestem sprytna, brutalna i doświadczona) jest podobna do tej w Murderous Ghosts (Mam 23 lata, jestem odważny, wysportowany i sprytny): raz, że podobnie dostajemy w dużym stopniu już przygotowaną postać, dwa, że jest podobnie odważna, kompetentna, zdeterminowana, silna. Celna uwaga (i zabawne, że do tej pory tego nie zauważyłam).

Zauważyłam, że nie przeszkadza mi w grze, że ja czy osoba, z którą gram, potykamy się w opisywaniu, że są przestoje czy czasem wycofujemy i poprawiamy, edytujemy jakiś fragment. Natomiast bardziej irytuje mnie, jak druga osoba się kryguje, przeprasza, że nie jest wystarczająco dobra itd. (wiem! sama tak robię!), bo to raz, że odciąga nas od gry, dwa, że wtedy dobrze jest upewniać, że wszystko jest w porządku (a w krytycznych momentach trudniej jest wskazać, że rzeczywiście z czymś są problemy). Trzy, zajmuje to sporo czasu. W grze jesteśmy razem, możemy sobie pomóc!

Mechanicznie

Po dokładniejszemu przyjrzeniu się Kulminacji widać, że bohater musi przeć w stronę Celu! Jeśli nie działa aktywnie (i nie zdobywa kostek), ma jeszcze szansę osiągnąć Cel, ale już nic (niewiele) więcej. Co oznacza tyle, że jeśli nie będziesz wystarczająco zdeterminowany, Kochanek zginie, tak jak i inni, którzy na Ciebie liczą, Potwór Cię zrani i może zacząć ścigać. Jeśli sobie odpuścisz, następnym razem będzie dużo trudniej. (Kiedy Marta wybrała uratowanie Kochanka, bezlitośnie zadecydowałam o losie Wyroczni).

Do pamiętania: podczas Podbić najważniejsze jest wydarzenie, które popycha akcję do przodu. U nas był z tym pewien problem – momentami trudno było określić, czy coś jest wystarczające. Chyba Ty powinna podejmować zdecydowane działania. Chyba na przyszłość też spróbuję luźniejszej gry (większa kooperacja przy opowiadaniu) z jakimś tokenem, który ułatwi określenie, czyje jest obecnie Podbicie (i przekazanie też mocniej wskaże koniec Podbicia).

Więcej o S/Lay w/Me

Opis gry przez nida, a poniżej dużo psychodelicznej i fantasmagorycznej fikcji:

Copyright © 2017. Powered by WordPress & Romangie Theme.