Archiwum kategorii:Fragmenty

Rudygard Marshmallow i jego przygody

Pisa­łam już, że obcza­jam sobie kon­kur­sy. Ostat­nio poja­wia­ją się licz­ne takie na chwi­lę wręcz, np. na aspekt do Fate’a, i więk­szych czy­li lochy na 5 pomiesz­czeń. Bra­ko­wa­ło mi tro­chę cza­su i ener­gii (plus pokry­wa­ją­ce się deadline’y), żeby zro­bić jesz­cze loch dla ABC gier fabu­lar­nych (duża kon­ku­ren­cja swo­ją dro­gą, grat­sy popu­lar­no­ści). Ale przy oka­zji był jesz­cze kon­kurs dla patro­nów Erpe­go­we­go Pie­kieł­ka sło­wa­mi same­go Beam­hit pisze:.

Kon­kurs 
Jak wie­cie (albo jesz­cze nie), będzie na kana­le kam­pa­nia w 5 edy­cję D&D. Boha­te­ro­wie żyją tam na począt­ku w małym mia­stecz­ku / dużej wsi (zoba­czy­my jesz­cze). Potrze­bu­ję więc boha­te­rów nie­za­leż­nych, któ­rych mogę wrzu­cić do kam­pa­nii. Takich, któ­rzy już żyją w naszym mia­stecz­ku i mają jakieś powią­za­nia z boha­te­ra­mi. Popro­szę więc pomy­sły na takich boha­te­rów nie­za­leż­nych.

Poni­żej więc pra­ca, któ­ra zosta­ła doce­nio­na i nagro­dzo­na.

Takie posta­cie two­rzę głów­nie jak­bym robi­ła postać gra­cza, któ­ra ma być do użyt­ku dla MG. Nie musi być super kre­atyw­na, żeby była funk­cjo­nal­na — nie ma aż tak duże­go zna­cze­nia, kim jest z rasy pro­fe­sji, jak wypa­sio­ną ma roz­pi­skę mecha­nicz­ną (choć dla wyzwań już to ma zna­cze­nie). W dede­kach bar­dzo cenię back­gro­un­dy, czy­li kim postać była wcze­śniej, zanim zaczę­ła robić to, co robi teraz — dużo lepiej niż roz­kład cech nada­ją indy­wi­du­al­no­ści posta­ciom.

Dru­ga rzecz: to, co jest dostęp­ne w roz­pi­sce mecha­nicz­nej, to co jest tam do wybo­ru (spo­sób wal­ki, cza­ry, bóstwa, rodza­je patro­nów czy wie­rzeń) będzie robi­ło za cha­rak­ter: choć­by wybór wal­ki włócz­nią zamiast dwu­ra­ka coś mówi o posta­ci, pre­fe­ren­cję do wal­ki na dystans moż­na prze­nieść też na cha­rak­ter.

Histo­ria posta­ci — nie cho­dzi o to, żeby mastur­bo­wać się, jakich to ja nie mam ory­gi­nal­nych pomy­słów (bo to co poni­żej jest może zabaw­ne, ale nie jakoś prze­sad­nie ory­gi­nal­ne). Prze­szłość posta­ci przed­sta­wia ją lepiej niż wymie­nie­nie jej cech. Łatwiej wska­zać, jakie wąt­ki, tema­ty mnie inte­re­su­ją, co jest posta­ci cha­rak­te­ry­stycz­ną cechą. A skut­kiem ubocz­nym pod­rzu­co­nych pomy­słów jest to, że będą bra­ne w pierw­szej kolej­no­ści, więc mniej­sza szan­sa, że MG wpro­wa­dzi coś, co ci się nie podo­ba.

Na koniec: zahacz­ki i back­sto­ry umiesz­cza­ją postać w set­tin­gu. W rela­cji do innych posta­ci, miejsc, orga­ni­za­cji. A to zna­czy, że z któ­rej­kol­wiek stro­ny jej nie ugryźć, pręd­ko może sta­nąć w cen­trum uwa­gi.

Sza­now­ne pań­stwo, oto Rudy­ger Mar­sh­mal­low. Spo­ilers ahe­ad!

Mechanika

nizio­łek, cha­rak­ter cha­otycz­ny neu­tral­ny, back­gro­und: szar­la­tan, cza­row­nik 2 (patron: arcy­fey)
cza­ry: 0: przy­jaźń, pomniej­sza ilu­zja; 1: zauro­cze­nie oso­by, uśpie­nie;

Wygląd i zachowanie

Nizio­łek z przy­zwo­itej rodzi­ny, ale krę­tacz, cwa­niak, nacią­gacz i hula­ka. 

Wygląd: czer­wo­no­zło­te loki, ciem­no­nie­bie­skie oczy, uda­je swo­ją sio­strę: makijaż/charakteryzacja ukry­wa­ją­ca szyb­ko odra­sta­ją­ce boko­bro­dy. Przy­ja­zny, zaży­ły, nie myśli o kon­se­kwen­cjach. Despe­rac­ko chce stąd uciec.

Spo­sób dzia­ła­nia w sytu­acji zagro­że­nia: czar przyjaźń/ uśpie­nie i uciecz­ka. Wyprze­dza sytu­ację.

Backstory

Kil­ka tygo­dni temu musiał rato­wać się uciecz­ką z sąsied­nie­go mia­sta, kie­dy oka­za­ło się, że jego obiet­ni­ce co do sku­tecz­no­ści “nie­zwy­kłe­go urzą­dze­nia, któ­re pora­dzi sobie ze znik­nię­ciem każ­dej ilo­ści odcho­dów” (mia­stecz­ko mia­ło pro­ble­my z uciąż­li­wy­mi nalo­ta­mi cie­kaw­skie­go sta­da mło­dych przy­ja­znych smoków/ wiwern/ dino­zau­rów) były moc­no prze­sa­dzo­ne.

Po dro­dze do [nasze­go mia­stecz­ka] miał kolej­ne spo­tka­nie z lata­ją­cy­mi bestia­mi. Panicz­na uciecz­ka przez las! Modły do wszyst­kich bogów! Obiet­ni­ce za oca­le­nie życia! Nagle wpa­da do małe­go bajor­ka, a bestie, niczym zacza­ro­wa­ne, omi­ja­ją to miej­sce.

Oka­zu­je się, że bajor­ko jest daw­nym jezio­rem, gdzie spa­ła przez wie­ki Arcy­fey Kali­na, a jego bła­ga­nia i obiet­ni­ce domknę­ły pakt mię­dzy nimi. Arcy­fey jest zwią­za­na prze­po­wied­nią, któ­rą pró­bu­je wypeł­nić (coś zwią­za­ne­go ze smo­ka­mi), a Rudy­gard ma być jej narzę­dziem. 

Obec­nie Rudy­gard jest w [naszym mia­stecz­ku]: na pole­ce­nie Kali­ny ma cze­kać na wędrow­ca o pię­ciu kłach, któ­ry o wscho­dzie nadej­dzie od zacho­du [tu moż­na prze­po­wied­nię zmo­dy­fi­ko­wać, żeby mia­ła jakiś ele­ment cha­rak­te­ry­stycz­ne­go wyglą­du któ­rejś z posta­ci graczy(pięć kłów może odno­sić się do naszyj­ni­ka z kła­mi lub rogów tie­flin­ga)]. Oka­za­ło się, że prze­po­wied­nia nie pozwa­la mu się wydo­stać z obrę­bu mia­sta — gorzej, oka­za­ło się to dopie­ro wte­dy, gdy wku­pił się w łaski karcz­ma­rza i prze­pu­ścił małą for­tu­nę. 

Żeby unik­nąć zło­ści karcz­ma­rza, ukry­wa się, a na mie­ście z pomo­cą cha­rak­te­ry­za­cji i ilu­zji uda­je swo­ją sio­strę, Mer­ry Mar­sh­mal­low.

Zahaczki

Wygląd BG zwra­ca uwa­gę Rudy­gar­da, któ­ry widzi szan­sę w zła­ma­niu prze­po­wied­ni. Jakie będą kon­se­kwen­cje zerwa­nia prze­po­wied­ni dla Kali­ny i świa­ta?

Jeśli BG jest nizioł­kiem lub kuma się z nizioł­ka­mi, to został wysła­ny, żeby przy­wieźć Rudy­gar­da na jego ślub, bo prze­padł jak kamień w wodę. Opusz­czo­na pan­na mło­da, skłó­co­ne rodzi­ny: Rudy­gard musi się wytłu­ma­czyć, co się sta­ło, albo trze­ba zna­leźć dowód że zgi­nął lub uciekł. Czy pan­na mło­da nadal chce tego ślu­bu? Jakie­go zadość­uczy­nie­nia żąda­ją rodzi­ny? Czym gro­zi rodo­wa waśń?

Karcz­marz roz­po­wia­da po mia­stecz­ku, że szu­ka Rudy­gar­da, by go obto­czyć w smo­le i pie­rzu.  Dotych­czas kil­ka razy pra­wie go miał, ale cwa­ny nizio­łek umy­kał dzię­ki swo­im magicz­nym sztucz­kom. Jeśli macie kogoś wła­da­ją­ce­go magią, chęt­nie zapła­ci, żeby deli­kwen­ta nauczyć rozu­mu. Karcz­ma pod­upa­da, raz, że karcz­marz stra­cił dużo pie­nię­dzy, dwa, że obse­syj­nie wymy­śla coraz to nowe pułap­ki. Czy karcz­marz uzy­ska spo­kój ducha? 

Ktoś wpły­wo­wy sły­szał o urzą­dze­niu do zni­ka­nia odcho­dów i chce je zakupić/skonstruować. BG zosta­ją zaan­ga­żo­wa­ni do odna­le­zie­nia i porwa­nia wyna­laz­cy. Co się sta­nie, kie­dy zle­ce­nio­daw­ca dowie się, że wyna­la­zek to buj­da na reso­rach? A może BG będą chcie­li sko­rzy­stać na prze­krę­cie?

Mer­ry Mar­sh­mal­low, złot­nicz­ka, jest pod pre­sją: podob­no widzia­no ją tam, gdzie jej nie było, przy­cho­dzą do niej kolej­ni wie­rzy­cie­le, podob­no karcz­marz zbie­ra ludzi prze­ciw niej. O co cho­dzi? 

Jeśli w gru­pie jest cza­row­nik, jej/jego patron wyczu­wa obcą obec­ność — kim jest ta obca potę­ga: nale­ży się sprzy­mie­rzyć czy zwal­czyć?

Jeśli w gru­pie jest dra­kon, zosta­je ostrze­żo­ny przez [orga­ni­za­cję smo­czą, kapła­nów smo­ków] o tym, że cza­sy się zmie­nia­ją, a prze­po­wied­nie muszą zostać speł­nio­ne. Prze­bu­dzi­ła się moc, któ­ra spro­wa­dzi zagła­dę całej smo­czej rasy.

Clay that Woke — first session

claycoverMy first ses­sion of Clay that Woke is behind me. So here’re some of my tho­ughts.

1. Prep. We sche­du­led the game on 2 days noti­ce, I spent 1 day reading the game for the second time, and then I fol­lo­wed the book abo­ut what things to pre­pa­re befo­re the game. I have to admit, that pre­ping the situ­ation, ide­as & NPC’s was lon­gest sin­ce I play­ed War­ham­mer. I didn’t expect this.

It took me a whi­le to gene­ra­te two situ­ations. At first I wasn’t com­for­ta­ble with the idea of taking real life pro­blems and twi­sting them, but it wor­ked very well! (I won’t say eve­ry­thing — play­ers are watching,Idon’t want to spo­il the­ir fun). I didn’t deci­de how the employ­ment is con­nec­ted until the begin­ning of the ses­sion.

2. Situ­ation: Onte­trukh has taken a new wife, Vaiper­hai, who was (par­tly?) ghy­eana and had hair on all of her body like ghy­enas do. He is dis­gu­sted with this but he don’t want to divor­ce her becau­se he belie­ves he will live as long as he is mar­ried to her. So inste­ad make her cover with whi­te cloth and he sends her to Puda, the phi­si­cian, who day after day remo­ves the hair — and that leaves parts of her body ble­eding and feste­ring. (PC mino­taur takes her to Puda by rik­sha).

Sero, a gla­dia­tor is in love with Vaiper­hai. I think he doesn’t know abo­ut her condition,but it is possi­ble they are lovers (PC mino­taur is a mes­san­ger betwe­en them).

Alm Khe­ra works in spring baths whe­re he sells insects like ticks and water stri­ders mixed toge­ther. The blo­od in insect’s abdo­men con­ta­ins meanin­gless and exci­ting sto­ries of the people the insect drin­ked from befo­re, and when the blo­od mixes toge­ther the sto­ry is pas­sed to the new per­son. In this way the­ir sto­ries then spre­ad aro­und the city. It is told that a drop of Pakrym Empyrei’s blo­od is sto­red in one of tho­se insects. (PC mino­taur accom­pa­nies Alm Khe­ra).

An insects sto­ry: Empyreus’s 7 wives kil­led them­se­lves after his death,but he loved them so much that they tur­ne­din­to silve­ry fish that’s song are heard some­ti­mes.

3. I was run­ning the game, other play­ers are a) +m focz­ka, b) a histo­ry teacher, trad gamer, c) a women with no rpg&fantasy expe­rien­ce at all. Reading the game by them was not an option (sor­ry, +Paul Cze­ge, the lan­gu­age is pret­ty, but very sophi­sti­ca­ted!), so inste­ad I tal­ked abo­ut vario­us set­ting ide­as whi­le sho­wing the illu­stra­tions — and it hel­ped sho­wing what the game is abo­ut. After making cha­rac­ters we had may­be one hour left and so we just star­ted with some sce­nes, I play­ed with the stran­ge ima­ge­ry, defi­ned things with sto­ries (like: Sero is a pit figh­ter, it is told that after the fight Pakrym Empy­rei pri­zed him with a smi­le).

4.Problems.
a) I’d love to have rules sum­ma­ry in the book (or on the web page) — what to put in the Kra­ter and when, who is win­ning when it’s a PC‐PC inte­rac­tion.
b) our trad gamer asked questions like „I want to make a spot test” „how wide is the stre­et and what is spe­ed, weight and direc­tion of the cart with melons” (when his mino­taur was cha­sing a woman) or tried the „Mom­my, may I?” trick. It looks like I have to bre­ak his habits — at least for this game.
c) the new play­er doesn’t seem to have pro­blems with sto­ry gaming (I assu­me it’s more natu­ral) but she’s less expe­rien­ced and some­ti­mes doesn’t catch the atmo­sphe­re.
d) we had only one inflec­tion (dra­wing from the Kra­ter) — for­now it seems that nar­ra­ting failu­re for one’s cha­rac­ter is not easy and I have to adress this on the next ses­sion.
e) I think I put wrong tokens in the Kra­ter and possi­bly it was to the disa­dvan­ta­ge of the play­er.
e) it took me a whi­le under­stan­ding weird beliefs and quid pro quo thin­king, I still don’t get the dif­fe­ren­ce. What does it mean intrin­sic cha­rac­ter?

5. Likes!
a) set­ting — dre­am­li­ke, ste­amy, color­ful, magi­cal in a dif­fe­rent way — I love it! Best things: sto­ries, urwic­ga, wives, glit­te­ring, seeds, being naked as stan­dard. Adding new things is ple­asu­ra­ble.
b) Rules light — I can con­cen­tra­te on tal­king even in mecha­ni­cal effects deci­ded by the Kra­ter.
c) mino­taurs

Gene­ral­ly it was gre­at and nice. And may­be it is possi­ble to make a cam­pa­ign of it.

#Game­sI­Play
#Clay­Talk

#Game­sI­Play is my pro­ject whe­re I talk abo­ut games.The idea is to wri­te more in English. I aim for wri­ting and spe­king more flu­en­tly and to get some self este­em from this. If you see me making big­ger mista­kes (gram­mar, wrog use of words) ple­ase cor­rect me in the com­ments (or give me a link with expla­ining a pro­blem).

And of cour­se — talk with me abo­ut games!

Tymczasem

Dłu­go nie pisa­łam nic i nic dziw­ne­go — pierw­szy kwar­tał roku był dla mnie cza­sem two­rze­nia gier i roz­wi­ja­nia pro­jek­tów. Małych i dużych suk­ce­sów.

Po pierw­sze, Bestia. Od 10 stycz­nia jest w sprze­da­ży wer­sja dru­ko­wa­na i miło mi, że zosta­ła zauwa­żo­na. Zosta­ła wspo­mnia­na przez Jame­sa Wal­li­sa (w Pol­sce koja­rzo­ny jako autor Nie­zwy­kłych przy­gód baro­na Mün­chau­se­na) pośród innych gier plan­szo­wych o sek­sie na kon­fe­ren­cji Vide­obra­ins, a z kolei Toy­News, angiel­ski por­tal dla bran­ży zabaw­kar­skiej, oprócz tek­stu na podob­ny temat popro­sił nas o wypo­wiedź , jak powsta­wa­ła Bestia.

Po dru­gie, Rzut na Ini­cja­ty­wę 4. Tro­chę dla żar­tu napi­sa­li­śmy Mar­twe oczy, sztucz­ne zęby — grę o rep­ty­lia­nach pra­cu­ją­cych w agen­cji rekla­mo­wej. Bio­rąc pod uwa­gę, że poświę­ci­li­śmy na spi­sa­nie nie­ca­łe 2 dni, a komen­ta­rze sędziów brzmia­ły, jak­by­śmy star­to­wa­li w innej kon­ku­ren­cji, czwar­te miej­sce to nie­zły wynik.

Po trze­cie, kon­kurs na loka­cję na Erpe­go­wym Pie­kieł­ku. Uzna­łam, że dobrze jest tre­no­wać bra­nie udzia­łu w kon­kur­sach: nie tyle waż­ne są nagro­dy, co szli­fo­wa­nie warsz­ta­tu, ucze­nie się spi­sy­wa­nia pomy­słu tak, by potra­fił zain­te­re­so­wać, wywo­łać kolej­ne sko­ja­rze­nia, kie­dy już oso­by piszą­cej nie ma. Napi­sa­na prze­ze mnie Miej­ska Łaź­nia Publicz­na zosta­ła wyróż­nio­na — pod­lin­ku­ję, jak zosta­nie upu­blicz­nio­na na Pie­kieł­ku.

Po czwar­te, taj­ne pro­jek­ty. Czy­li coś erpe­go­we­go tłu­ma­czę na pol­ski, coś erpe­go­we­go reda­gu­ję na pol­ski. Cze­kam, aż prze­sta­nie obo­wią­zy­wać kitra­nie tajem­nic po kątach (bo te sekre­ty takie faj­ne!).

giphyPo pią­te: wystar­to­wał, jak i w zeszłym roku, 200 Word RPG Chal­len­ge, czy­li kon­kurs na 200‐słowową grę lub tej samej obję­to­ści suple­ment. Czas do napi­sa­nia jest do 16 kwiet­nia, spo­koj­nie ponad tydzień. Do nagród dorzu­ci­li­śmy z Kami­lem Bestię, myślę, że kon­kurs jest tego wart.

 

Scenariusz na dzień bożego narodzenia [DitV]

Bet Lehem — miasto do Dogs in the Vineyard

Zima w górach. Dwój­ka Ludzi z Gór, Brat Josiah i Sio­stra Mariah (w zaawan­so­wa­nej cią­ży), wyznaw­cy Kró­la Życia, docie­ra­ją do nie­wiel­kiej osa­dy Bet Lehem. Br. Josiah nie jest ani mężem S. Mariah, ani ojcem dziec­ka.

 1A Pycha: Miesz­kań­cy odma­wia­ją przy­ję­cia Ludzi z Gór i nie chcą im pomóc, pomi­mo że ci przy­ję­li wia­rę w Kró­la Życia.stajenka („Nikt nie powi­nien gło­do­wać, gdy ktoś inny je”).

1B Nie­spra­wie­dli­wość: Josiah i Mariah, jeśli nie chcą zamar­z­nąć, muszą naru­szyć zasa­dy spo­łecz­no­ści – zaj­mu­ją obo­rę Br. Hirama. Tam rodzi się dziec­ko. Czy­taj dalej

Wszystko co chcielibyście wiedzieć o krasnoludach…

… ale boicie się zapytać

MIT: Kra­sno­ludz­kich kobiet jest bar­dzo nie­wie­le i moż­na je spo­tkać jedy­nie w homo­ge­nicz­nych kra­sno­ludz­kich spo­łecz­no­ściach.
FAKT: Kra­sno­lu­dzi­ce sta­no­wią 48% ogó­łu kra­sno­lu­dów. Dla osób z nie­kra­sno­ludz­kich ras są trud­ne do roz­po­zna­nia z powo­du nie­wiel­kie­go dymor­fi­zmu dru­go­rzęd­nych cech płcio­wych i praw­do­po­dob­nie to jest przy­czy­ną repro­du­ko­wa­nia tego mitu. Kra­sno­ludz­kie kobie­ty, podob­nie jak kra­sno­lu­dy, mają buj­ne owło­sie­nie na twa­rzy, choć ich wło­sy są nie­co deli­kat­niej­sze i o bar­dziej inten­syw­nej bar­wie. Mają nie­wiel­kie pier­si, któ­re powięk­sza­ją się na czas cią­ży i poło­gu (wte­dy też tra­cą cza­so­wo zarost), według kra­sno­lu­dów moż­na płeć odróż­nić tak­że po zapa­chu (twier­dzą, że zapach kobiet jest mniej gra­ni­to­wy, a bar­dziej ame­ty­sto­wy – cokol­wiek to zna­czy), mają tak samo umię­śnio­ną i krę­pą syl­wet­kę jak męż­czyź­ni. Czy­taj dalej

Karczmy i zajazdy — kilka pomysłów

Karcz­ma pro­wa­dzo­na przez dwóch najem­ni­ków, któ­rzy pozna­li się w trak­cie kam­pa­nii i posta­no­wi­li zało­żyć inte­res życia. Miej­sce jest bar­dzo popu­lar­ne wśród straż­ni­ków miej­skich i osób para­ją­cych się żoł­nier­ką, gdyż para chęt­nie obni­ża ceny wszel­kim woj­sko­wym. Bla­dym świ­tem budzi gości szczęk orę­ża – nadzy i błysz­czą­cy od oli­wy tre­nu­ją, prze­rzu­ca­jąc się żar­to­bli­wie wul­gar­ny­mi docin­ka­mi. Czy­taj dalej

ENPeCki do twojej kampanii – jeden pomysł na minutę

  1. wyta­tu­owa­na naga bar­ba­rzyn­ka wal­czą­ca z demo­na­mi
  2. nie­śmia­ła mło­da cza­row­ni­ca i jej cho­wa­niec tygrys
  3. sprze­daw­czy­ni garn­ków, któ­ra nadal kocha swe­go męża do sza­leń­stwa Czy­taj dalej

Alternatywne metody rozmnażania

 W erpe­go­wych tek­stach co jakiś czas natra­fiam na gwałt jako ele­ment typu plot devi­ce, ewen­tu­al­nie argu­ment „ten NPC jest zły”. Ten spo­sób podej­ścia do (poważ­nej prze­cież kwe­stii) prze­mo­cy sek­su­al­nej wzbu­dza moją nie­chęć nie tyl­ko dla­te­go, że prze­moc tę try­wia­li­zu­je, ale tak­że dla­te­go, że jest pój­ściem po linii naj­mniej­sze­go opo­ru (zała­twia moty­wa­cję do zemsty, nie­ra­cjo­nal­ne zacho­wa­nie, nagłą cią­żę itd). W świe­cie, w któ­rym magia jest czę­sta lub powszech­na, nie ma potrze­by ucie­ka­nia się do tak bole­snych moty­wów i moż­na to roz­wią­zać na wie­le innych (magicz­nych i nie­ma­gicz­nych) spo­so­bów.

Przy­kład: mamy gru­pę wojow­ni­czych driad w fantastyczno‐magicznym świe­cie. W gru­pie są same kobie­ty i inte­re­su­je nas, w jaki spo­sób będą się roz­mna­ża­ły (lub w jaki inny spo­sób moż­na zapew­nić przy­rost popu­la­cji).

Pro­po­zy­cje: Czy­taj dalej

Copyright © 2020. Powered by WordPress & Romangie Theme.