Archiwa tagów:konkurs

Quentin 2019

Lubię kon­kur­sy erpe­go­we, nawet jeśli sama idea mogła­by się wyda­wać nie­co bez sen­su: „prze­cież w erpe­gach cho­dzi o dobrą zaba­wę”, lol. Ale jed­nak: czy to kon­kurs na grę na 200 słów, czy to na roz­ry­so­wa­nie map­ki do sand­bok­sa, uwa­żam za faj­ne zmie­rze­nie się kon­kur­so­wy­mi ogra­ni­cze­nia­mi. Szcze­gól­nie jeśli te kon­kur­so­we ogra­ni­cze­nia ozna­cza­ją, że star­tu­ję w nie­swo­jej kate­go­rii.

Quen­tin jest takim kon­kur­sem: obec­nie nie mam potrze­by two­rze­nia sce­na­riu­szy, bo się­gam głów­nie po gry, gdzie cza­sem robi się jakiś prep, ale gene­ral­nie przez 2 godzi­ny wszy­scy przy sto­le cięż­ko impro­wi­zu­ją. Odgra­ża­łam się jed­nak, że wystar­tu­ję, i wresz­cie nastą­pił ten czas.

Mój sce­na­riusz „Nasi nauczy­cie­le” tra­fił do fina­łu. Żeby było zabaw­niej, jest to sce­na­riusz do Dogs in the Viney­ard, gry, któ­ra zro­bi­ła mi cięż­ki mind­fuck i nie ma już powro­tu do takie­go gra­nia jak przed.

Wło­ży­łam w tę pra­cę mnó­stwo ser­ca. Jest to ćwi­cze­nie w myśle­niu o tym, czym wła­ści­wie jest zgo­da na seks i czy to wystar­czy, na czym pole­ga odpo­wie­dzial­ność doro­słych wobec dzie­ci i mnó­stwo o związ­ku mię­dzy wła­dzą a sek­sem i czy to prze­moc, jeśli ona się zgo­dzi­ła? „Naszych nauczy­cie­li” pisa­łam, w cza­sie kie­dy w mediach dys­ku­to­wa­no „Tyl­ko nie mów niko­mu”, a Super­Expres pro­po­no­wał foto­sto­ry „Janusz Korwin‐Mikke roze­brał się przed mło­dą żoną na pla­ży” (połą­cze­nie brzmi źle, ale tak wła­śnie było!). Życie naśla­du­je fik­cję — albo odwrot­nie.

Na Coper­ni­co­nie będzie ogło­sze­nie zwy­cięz­ców. Trzy­maj­cie za mnie kciu­ki. I daj­cie znać, co sądzi­cie o moim dzie­le.

Gra­tu­lu­ję wszyst­kim, któ­rym uda­ło się napi­sać sce­na­riusz i wysłać w ter­mi­nie. Lista fina­li­stów i sce­na­riu­sze na stro­nie kon­kur­su.

Tymczasem

Dłu­go nie pisa­łam nic i nic dziw­ne­go — pierw­szy kwar­tał roku był dla mnie cza­sem two­rze­nia gier i roz­wi­ja­nia pro­jek­tów. Małych i dużych suk­ce­sów.

Po pierw­sze, Bestia. Od 10 stycz­nia jest w sprze­da­ży wer­sja dru­ko­wa­na i miło mi, że zosta­ła zauwa­żo­na. Zosta­ła wspo­mnia­na przez Jame­sa Wal­li­sa (w Pol­sce koja­rzo­ny jako autor Nie­zwy­kłych przy­gód baro­na Mün­chau­se­na) pośród innych gier plan­szo­wych o sek­sie na kon­fe­ren­cji Vide­obra­ins, a z kolei Toy­News, angiel­ski por­tal dla bran­ży zabaw­kar­skiej, oprócz tek­stu na podob­ny temat popro­sił nas o wypo­wiedź , jak powsta­wa­ła Bestia.

Po dru­gie, Rzut na Ini­cja­ty­wę 4. Tro­chę dla żar­tu napi­sa­li­śmy Mar­twe oczy, sztucz­ne zęby — grę o rep­ty­lia­nach pra­cu­ją­cych w agen­cji rekla­mo­wej. Bio­rąc pod uwa­gę, że poświę­ci­li­śmy na spi­sa­nie nie­ca­łe 2 dni, a komen­ta­rze sędziów brzmia­ły, jak­by­śmy star­to­wa­li w innej kon­ku­ren­cji, czwar­te miej­sce to nie­zły wynik.

Po trze­cie, kon­kurs na loka­cję na Erpe­go­wym Pie­kieł­ku. Uzna­łam, że dobrze jest tre­no­wać bra­nie udzia­łu w kon­kur­sach: nie tyle waż­ne są nagro­dy, co szli­fo­wa­nie warsz­ta­tu, ucze­nie się spi­sy­wa­nia pomy­słu tak, by potra­fił zain­te­re­so­wać, wywo­łać kolej­ne sko­ja­rze­nia, kie­dy już oso­by piszą­cej nie ma. Napi­sa­na prze­ze mnie Miej­ska Łaź­nia Publicz­na zosta­ła wyróż­nio­na — pod­lin­ku­ję, jak zosta­nie upu­blicz­nio­na na Pie­kieł­ku.

Po czwar­te, taj­ne pro­jek­ty. Czy­li coś erpe­go­we­go tłu­ma­czę na pol­ski, coś erpe­go­we­go reda­gu­ję na pol­ski. Cze­kam, aż prze­sta­nie obo­wią­zy­wać kitra­nie tajem­nic po kątach (bo te sekre­ty takie faj­ne!).

giphyPo pią­te: wystar­to­wał, jak i w zeszłym roku, 200 Word RPG Chal­len­ge, czy­li kon­kurs na 200‐słowową grę lub tej samej obję­to­ści suple­ment. Czas do napi­sa­nia jest do 16 kwiet­nia, spo­koj­nie ponad tydzień. Do nagród dorzu­ci­li­śmy z Kami­lem Bestię, myślę, że kon­kurs jest tego wart.

 

Martwe oczy, sztuczne zęby

Uwiel­biam auto­bu­so­we roz­mo­wy z Kami­lem. Pod­czas jed­nej z nich, w tym przy­pad­ku był to dojazd na ZjA­Vę, wypącz­ko­wał nam pomysł na grę — dosłow­nie kil­ka dni przed RNI4. Taki deadli­ne to dobra oka­zja, żeby pro­jekt ukoń­czyć zamiast zosta­wiać roz­grze­ba­ny.

Oto, Sza­now­ni Pań­stwo, Mar­twe oczy, sztucz­ne zęby — nasza wspól­na gra o tym, co się dzie­je, gdy jasz­czu­ry z kosmo­su wymy­śla­ją kolej­ną rekla­mę.

Martwe oczy, sztuczne zęby

Game Chef 2015 Edycja Polska

Dziś o pół­no­cy wystar­to­wa­ła kolej­na edy­cja kon­kur­su na grę Game Chef. Podob­nie jak w zeszłym roku mamy moż­li­wość wzię­cia udzia­łu w pol­skiej edy­cji kon­kur­su.

Tego­rocz­ny temat prze­wod­ni to: Inna publicz­ność [A dif­fe­rent audien­ce], czy­li pró­ba zmie­rze­nia się z defi­ni­cją odbior­cy.

Tego­rocz­ne skład­ni­ki: porzu­cić [aban­don], waż­ka [dra­gon­fly], bez­ruch [stil­l­ness], sen [dre­am].

Czas na napi­sa­nie gry jest do pół­no­cy 21 czerw­ca.

Miej­scem na dys­ku­sje doty­czą­ce pro­jek­to­wa­nia kon­kur­so­wych gier moż­na pro­wa­dzić na FB i G+:

Ofi­cjal­na stro­na pol­skiej edy­cji: http://​game​chef​.gry​-fabu​lar​ne​.pl/ , tam też wysy­ła się zgło­sze­nia goto­wych gier.

I myślę, że war­to. Nie­daw­no mia­łam oka­zję wziąć udział w 200 Word RPG Chal­len­ge, kon­kurs na napi­sa­nie gry na 200 słów i oprócz widocz­nych efek­tów w posta­ci gry, spo­ro dało mi to doświad­cze­nia (powo­li ukła­dam sobie wpis na ten temat). Nie mówiąc o tym, że ukoń­cze­nie gry samo w sobie daje mnó­stwo do poczu­cia zaje­bi­sto­ści. Spró­buj­cie!

Game Chef 2014 — edycja polska

gamechefpl googleplusGame Chef to kon­kurs na napi­sa­nie szki­cu gry ana­lo­go­wej (nie­kom­pu­te­ro­wej) w 9 dni. Kon­kurs ma 12 lat tra­dy­cji, w zeszłym roku odby­ła się pierw­sza edy­cja mię­dzy­na­ro­do­wa, w tym roku uda­ło się zor­ga­ni­zo­wać edy­cję pol­sko­ję­zycz­ną.

Dziś o pół­no­cy zosta­ną ujaw­nio­ne 1 temat i 4 skład­ni­ki. Na napi­sa­nie gry jest 9 dni (od 10 maja do pół­no­cy 18 maja).

Temat to motyw prze­wod­ni edy­cji. Na przy­kład dwa lata temu było to, że w grę moż­na zagrać tyl­ko raz.

Skład­ni­ki to ele­men­ty, wokół któ­rych powin­na być zbu­do­wa­na gra, czy to jej zasa­dy, czy też ele­ment zało­żeń gry. Na przy­kład w 2004 skład­ni­ka­mi były [lód, wyspa, świt, atak], zaowo­co­wa­ło taki­mi gra­mi jak: The Moun­ta­in Witch (wspi­nacz­ka na oblo­dzo­ną górę Fuji w celu zaata­ko­wa­nia for­te­cy wiedź­my), The Dan­ce and the Dawn (pró­ba odna­le­zie­nia praw­dzi­wej miło­ści na balu na wyspie z nadzie­ją na to, że kie­dy nadej­dzie świt, nie skoń­czysz z kimś o zim­nym ser­cu) i Pola­ris (ark­tycz­ne elfy wal­czą z samy­mi sobą i ata­kiem demo­nów pod­czas gdy po raz pierw­szy od stu­le­ci nad­cho­dzi świt).

Celem kon­kur­su jest zor­ga­ni­zo­wa­nie ludzi do stwo­rze­nia gier. Nie­ide­al­nych — bo jest mało cza­su. Eks­pe­ry­men­tal­nych — bo są ogra­ni­czo­ne tema­tem i skład­ni­ka­mi. Powo­dze­nia wszyst­kim, baw­cie się dobrze. A ja pew­nie spró­bu­ję wyge­ne­ro­wać coś nie­zbyt głu­pie­go rów­no­le­gle z kon­kur­sem (współ­or­ga­ni­zo­wa­nie ma ten minus, że nie moż­na uczest­ni­czyć — ale nikt nie zabra­nia pisać).

Tego­rocz­ny temat to: Książ­ka nie ist­nie­je.

Skład­ni­ki: pochła­nia­nie, dzi­kość, błysz­czeć, sierp.

Ramów­ka kon­kur­su

10 – 18 maja (kon­kurs)
5 czerw­ca (osta­tecz­ny ter­min nad­sy­ła­nia reko­men­da­cji)
11 czerw­ca (ogło­sze­nie wyni­ków pol­skiej edy­cji kon­kur­su)
30 czerw­ca (ogło­sze­nie wyni­ków edy­cji mię­dzy­na­ro­do­wej)

Stro­na głów­na kon­kur­su: http://​game​chef​.gry​-fabu​lar​ne​.pl/

Spo­łecz­ność na G+

Spo­łecz­ność na FB

Napisz grę w 10 dni: Game Chef 2013

W maju odbę­dzie się kon­kurs Game Chef na napi­sa­nie gry ana­lo­go­wej. Tekst musi przed­sta­wiać przy­naj­mniej pierw­szą gry­wal­ną wer­sję gry. Kon­kurs zachę­ca do two­rze­nia gier nie­stan­dar­do­wych, nie­ba­nal­nych, prze­kra­cza­ją­cych gra­ni­ce tego, co wymy­ślo­no do tej pory, co zna­my pod nazwą gry. Istot­nym ele­men­tem kon­kur­su (jak w poprzed­nich latach) są 4 ele­men­ty, któ­re nale­ży zin­ter­pre­to­wać i zawrzeć w tek­ście, oraz ogra­ni­cze­nie do mak­sy­mal­nie 4000 słów. Nie­za­leż­nie od tego, kto wygra, praw­dzi­wy­mi wygra­ny­mi są te oso­by, któ­rym uda się grę ukoń­czyć.

Ele­men­ty zosta­ną ujaw­nio­ne 17 maja.

Na ten kon­kurs powsta­ły pierw­sze edy­cje takich gier, jak Pola­ris (Ben Leh­man), Sign in Stran­ger (Emi­ly Care Boss), Tooth & Claw (Jared A. Soren­sen), Moun­ta­in Witch (Timo­thy Kle­inert), In Betwe­en (Dan McKen­na), Duran­ce (Jason Mor­ning­star).

Game Chef to kon­kurs z dzie­się­cio­let­nim sta­żem (od 2002 roku). Obec­na edy­cja pro­wa­dzo­na przez Joego Mcdald­no (Mon­ster­he­arts, Rib­bon Dri­ve)  jest edy­cją pię­cio­ję­zycz­ną (może w przy­szłym roku będzie też edy­cja pol­ska?). Zeszło­rocz­ną edy­cję wygra­ła gra 90 minut napi­sa­na przez Mat­teo Turi­nie­go. Gra Łuka­sza Gar­czew­skie­go Lies of Pas­sa­ge dosta­ła się do fina­łów.

Idea Game Che­fa sta­ła u pod­staw stwo­rze­nia pol­skie­go Niby­kon­kur­su.

EDIT: Na swo­im blo­gu Adrian Kuc wyra­ził wąt­pli­wość, że okre­śle­nie gry ana­lo­go­we jest nie­za­sad­ne i że nale­ży tłu­ma­czyć go jako gry tra­dy­cyj­ne. Tekst na stro­nie kon­kur­su wyraź­nie wska­zu­je jed­nak w pierw­szym aka­pi­cie na swo­ją inten­cję: ma na myśli grę nie­elek­tro­nicz­ną i w tym sen­sie „tra­dy­cyj­ną”. Jed­nak uży­cie tego ter­mi­nu rodzi dwie kom­pli­ka­cje. Raz, gra tra­dy­cyj­na w odnie­sie­niu do RPG ozna­cza rów­nież grę main­stre­amo­wą (czy­li jeden ter­min na dwa zja­wi­ska), dwa, pol­skie brzmie­nie przy­wo­łu­je tra­dy­cję, to, co zasta­ne, sta­łe i nie­zmien­ne — i w tym sen­sie uży­cie tego ter­mi­nu było­by nie­for­tun­ne, sko­ro kon­kurs zachę­ca do zerwa­nia z tra­dy­cją wła­śnie.

EDIT2: Poja­wi­ła się wła­śnie lista skład­ni­ków.

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.