Archiwa tagów:systemy

Jesienna gawęda na sterydach: Circle of Hands

CoHKolej­ny raz zauro­czy­ła mnie gra, co do któ­rej nigdy bym nie podej­rze­wa­ła, że to moż­li­we. Tym razem jest to Circ­le of Hands, a ja pro­wa­dzę. Jeste­śmy po pierw­szej sesji, więc tutaj kil­ka wra­żeń z gry i z czy­ta­nia pod­ręcz­ni­ka.

Na okład­ce postać: umię­śnio­na dłoń ści­ska goto­wy do uży­cia koścień, kol­czu­ga zbry­zga­na krwią. Naprze­ciw bosa dziw­na bia­ła postać, za nim uło­żo­ne w stos tru­py, spły­wa­ją­ca spod nich krew. Wszyst­ko w brą­zach i sza­ro­ściach.

Okładka nie kłamie

Jak bar­dzo ta ilu­stra­cja nie wyda­wa­ła­by się bru­tal­na, epa­tu­ją­ca prze­mo­cą, to ade­kwat­nie odda­je set­ting i jego nastrój. Powie­dzia­ła­bym nawet, że peł­ni funk­cję infor­ma­cyj­ną (albo ostrze­gaw­czą). Więk­szość ludzi w tym świe­cie umie­ra w wyni­ku wojen, gło­du, gan­gre­ny albo magii czar­nej lub bia­łej. Do tego Ron Edwards aka­de­mic­kim tonem opi­su­je, jak w sys­te­mie wyglą­da­ją: wal­ka, tor­tu­ry, gwał­ty, śmierć w wyni­ku infek­cji od pchnię­cia nożem, śmier­tel­ność nowo­rod­ków, medy­cy­na (czy­li euta­na­zja) czy — że wró­cę do ilu­stra­cji — na czym pole­ga­ją obra­że­nia od koście­nia.

W skró­cie: Świat Cre­scent Land jest pod wzglę­dem tech­nicz­nym przed­śre­dnio­wiecz­ny. Jest wyraź­ny podział kla­so­wy, ale to nie jest feu­da­lizm. Nie ma pie­nię­dzy, za to każ­dy pra­cu­je na rzecz spo­łecz­no­ści i dopó­ki wypeł­nia swo­ją rolę spo­łecz­ną, otrzy­mu­je jedze­nie i — w przy­pad­ku rze­mieśl­ni­ków oraz szlach­ty — przy­wi­le­je. Bia­li i czar­ni mago­wie pro­wa­dzą woj­nę, któ­ra nisz­czy zie­mię i ludzi.

Posta­cie gra­czy to ryce­rze tytu­ło­we­go Krę­gu Rąk, któ­rzy odwie­dza­ją osa­dy tego świa­ta, by zdo­być wpły­wy dla Krę­gu. Gra kon­cen­tru­je się raczej na tym, w jaki spo­sób będą wcho­dzić w inte­rak­cje w spo­łecz­no­ści i jakie decy­zje podej­mą, niż czy uda im się odkryć back­sto­ry i wła­ści­wie roz­wią­zać sytu­ację. W prze­ci­wień­stwie do magów, dla któ­rych wła­da­nie magią kon­kret­ne­go kolo­ru jest kwe­stią ide­olo­gicz­ną, PC nie tyl­ko uży­wa­ją obu rodza­jów magii, wię­cej nawet: korzy­sta­ją z niej cał­ko­wi­cie prag­ma­tycz­nie i tak­tycz­nie, nie przy­wią­zu­jąc się do kolo­ru (nie­wy­obra­żal­ne dla kogo­kol­wiek inne­go!)

Co mi się tu podoba

Bru­tal­ność świa­ta — Cre­scent Land nie jest miłym miej­scem. Prze­moc będą­ca wyni­kiem tutej­szej kul­tu­ry jest na serio i powo­du­je mnó­stwo cier­pie­nia. Jed­no­cze­śnie nie jest to zapro­sze­nie do eks­cy­to­wa­nia się poto­ka­mi poso­ki, nie będzie­my rów­nież odgry­wa­li jedy­nych spra­wie­dli­wych. Posta­cie mają moral­ność kul­tu­ry swo­ich cza­sów.

Posta­cie gra­czy opi­sa­ne są przede wszyst­kim swo­im zawo­dem i kla­są spo­łecz­ną (chłop/ oby­wa­tel / szlach­cic) i z tego wyni­ka, co same postrze­ga­ją i umie­ją oraz jak są postrze­ga­ne przez innych.

Zasa­dy spo­łecz­ne. Wej­ście do osa­dy ozna­cza w zasa­dzie wpro­wa­dze­nie się na kil­ka tygo­dni lub mie­się­cy. I lepiej, żeby postać szyb­ko zosta­ła polu­bio­na. Po kil­ku dniach wspól­nej pra­cy i socja­li­zo­wa­nia się gracz rzu­ca na Charm wobec spo­łecz­no­ści i nazwa­nych przed grą przez MG osób: zda­ny test ozna­cza, że prze­ko­nał do sie­bie ludzi do tego stop­nia, że ujdzie mu nawet mor­der­stwo, nie­zda­ny — że jest w poważ­nych kło­po­tach, a nazwa­ne oso­by uwa­ża­ją go za poważ­ne zagro­że­nie dla swo­ich pla­nów.

Magia: czar­na magia to bagni­ska, roz­kład i żywe tru­py, któ­re chcą cię zabić. Bia­ła magia to nie­ziem­sko pięk­ne rów­ni­ny i cyta­de­le z chmur, z któ­rych zla­tu­ją anio­ły — któ­re chcą cię zabić, boś nie dość czy­sty i pra­wy. Obie stro­ny są eks­tre­mal­ne i żad­nej z nich nie obcho­dzą ludzie. I wła­śnie to wyda­je się mieć sens.

Mechanika, którą lubię

Przede wszyst­kim: narzę­dzie do pro­jek­to­wa­nia ven­tu­re (przed­się­wzię­cia). Nie jest to sce­na­riusz, raczej back­sto­ry: co i gdzie się wyda­rzy­ło, kto jest w to zaan­ga­żo­wa­ny i jaka magia. Loso­wa­nie zapo­bie­ga utknię­ciu na ulu­bio­nych moty­wach. Całość jest pod­sta­wą pod sesję, choć — jeśli nie­któ­re posta­cie nie zda­dzą testu na Charm — zamiast pró­bo­wać wyzy­skać oko­licz­no­ści , będą musia­ły raczej umy­kać zanim sta­nie się im co gor­sze­go.

Plot Armor (pan­cerz fabu­lar­ny) — sys­tem zakła­da, że pew­ne rze­czy nie przy­da­rzą się ryce­rzo­wi Krę­gu Rąk, „bo nie o tym jest gra”. Są to np.: zaka­że­nie ran, cią­ża, zara­że­nie pew­ny­mi rodza­ja­mi potwo­rów, gwałt.

Używ­ki mają spe­cjal­ne zasa­dy doty­czą­ce dzia­ła­nia spo­łecz­ne­go i fizycz­ne­go. Np. pale­nie mari­hu­any i haszy­szu — pod­czas wspól­ne­go pale­nia moż­na ponow­nie prze­rzu­cić nie­uda­ny rzut na Charm (sic!). W przy­pad­ku haszy­szu odu­rzo­na postać ma poważ­ne kary do rzu­tów prze kil­ka kolej­nych godzin (ha, i już na pierw­szej sesji ta zasa­da omal nie spo­wo­do­wa­ło zgo­nu posta­ci).

 

Na peryferiach

Wraz z Dawi­dem Doryn­kiem i przy pomo­cy Adria­na Spry­sa­ka stwo­rzy­li­śmy listę gier indie, któ­re zosta­ły prze­tłu­ma­czo­ne na pol­ski. Nie mam dobrej defi­ni­cji gier indie, na liście zosta­ło umiesz­czo­ne wszyst­ko to, co się za „indie” uwa­ża, a więc i proto‐indie, i sys­te­my uni­wer­sal­ne (jak FateRisus), i gry forge’owskie i poforge’owskie, i story‐games, i OSR. Nie tyl­ko „te małe gry” — jak nazy­wał je nie­gdyś Dar­ca­ne — bo jest i Apo­ca­lyp­se World, i TSoY. To wszyst­ko,  co się uwa­ża za pery­fe­ria. Z bli­ska widać, jak wszyst­ko to jest zróż­ni­co­wa­ne i cięż­ko pod­dać kate­go­ry­za­cji.

Wyjdź na łąkę za mia­stem.

Oprócz listy alfa­be­tycz­nej wrzu­ci­li­śmy sor­to­wa­nie chro­no­lo­gicz­ne oraz osob­ną listę z gra­mi, któ­re są dar­mo­we i są dostęp­ne w sie­ci.

Faj­nie by było, gdy­by ktoś poku­sił się o jakieś sko­men­to­wa­nie, opra­co­wa­nie tej listy, wycią­gnię­cie wnio­sków.

Jeśli widzisz błę­dy na liście, uwa­żasz, że bra­ku­je jakiejś gry albo po pro­stu coś nowe­go się poja­wi­ło, daj mi znać w komen­ta­rzu lub mailem [kon­takt u góry stro­ny].

Nostalgia za Warhammerem, cz. 2

Dzi­siaj uda­ło nam się prze­te­sto­wać War­ham­me­ra na sil­ni­ku Apo­ca­lyp­se World. Sesja była w dwie oso­by (ja jako MC + gracz).

Rena­ta, Szu­mo­wi­na: pory­wacz­ka zwłok (bla­de cia­ło, poobi­ja­na twarz, zmru­żo­ne oczy); kla­sa spo­łecz­na -2; przemoc+1,spryt=0, przetrwanie+1, chaos=0
ruchy: Sekre­ty; Nie­zau­wa­żal­na wśród swo­ich.

Zaczę­li­śmy od prze­czy­ta­nia opi­su pory­wa­cza zwłok w WFRP, któ­ry dał nam spo­ro fik­cji na start. Póź­niej też moc­no napę­dzał moje pyta­nia. Prep był two­rzo­ny poprzez fishing, zosta­ły naszki­co­wa­ne ze dwie map­ki. Czy­taj dalej

Napędzane apokalipsą

Pod­czas ZjA­vy popro­wa­dzi­łam pre­lek­cję o hac­kach na Apo­ca­lyp­se World. Poni­żej pre­zen­ta­cja. Czy­taj dalej

O seksie inaczej [prelekcja]

Pod­czas Polco­nu 2013 wygło­si­łam pre­lek­cję na temat tego, w jaki spo­sób moż­na przed­sta­wiać seks i sek­su­al­ność w grze, w fik­cji. Przed­sta­wiam seks i sek­su­al­ność jako ele­men­ty opo­wie­ścio­twór­cze, a zamiast pytać „czy to robić”, przed­sta­wiam wypra­co­wa­ne prze­ze mnie prak­ty­ki, jak to robić. Pre­lek­cja doty­czy głów­nie sek­su­al­no­ści i sek­su, któ­re nie­ko­niecz­nie przy tym muszą zostać przed­sta­wio­ne w spo­sób ero­tycz­ny czy pod­nie­ca­ją­cy. Z pre­lek­cji kil­ka osób wyszło zgor­szo­nych, pomru­ku­jąc coś o tym, że seks jest czymś bar­dzo intym­nym, co nale­ży „cenić i sza­no­wać”, a na sesji ten temat ich „obrzy­dza”. Hm. Czy­taj dalej

Graj w różne gry

Play all the games. Play eve­ry kind of game. – Vin­cent Baker

Kie­dy to moż­li­we, sta­ram się poznać nowe erpe­gi. Kie­dy to moż­li­we, sta­ram się dokład­niej poznać już zna­ne mi gry. Kie­dy to moż­li­we, prze­kła­dam pozna­ne wcze­śniej tech­ni­ki na inne gry. Poni­żej kil­ka rze­czy, któ­rych nauczyłam/dowiedziałam się z róż­nych erpe­gów (kolej­ność mniej wię­cej chro­no­lo­gicz­na). Czy­taj dalej

7 pożądanych erpegów

Krą­ży po G+ mem #7RPGs (w któ­re ostat­nio zagra­li­ście). Moja lista jest po pra­wej, więc zamiast tego dam 7 gier, w któ­re chcia­ła­bym zagrać. Kolej­ność alfa­be­tycz­na.

Bac­cha­nal, Paul Cze­ge. Plot­ka gło­si, że ta gra zosta­ła napi­sa­na dla­te­go, że autor chciał nauczyć się two­rzyć erotyczno‐seksualne opi­sy. Orgia w sta­ro­żyt­nym Rzy­mie. Cie­ka­wym zabez­pie­cze­niem jest to, że posta­cie gra­czy nie wcho­dzą ze sobą w bez­po­śred­nią inte­rak­cję (choć moż­na nawią­zy­wać do miejsc i posta­ci wpro­wa­dzo­nych przez innych gra­czy). Czy­taj dalej

Co to jest RPG? DDGF

W ramach Dnia Dar­mo­wych Gier Fabu­lar­nych wyda­je mi się odpo­wied­nie przed­sta­wić jed­ną z wie­lu defi­ni­cji ter­mi­nu RPG. Oczy­wi­ście naj­le­piej to zro­bić w for­mie gry. Przed Wami gra, przy pomo­cy któ­rej wyja­śni­cie ciot­ce, kum­plo­wi, nauczy­ciel­ce i każ­de­mu inne­mu, na czym pole­ga Wasze hob­by. Czy­taj dalej

O „Przetrwaliście zagładę”

Przed chwi­lą wła­śnie Jacek Gołę­biew­ski zapo­wie­dział wyda­nie swo­jej gry Prze­trwa­li­ście zagła­dę. Jest to gra nar­ra­cyj­na o losie kil­ku ostat­nich osób po apo­ka­lip­sie. Widać w niej nspi­ra­cje Par­se­ly Games Jare­da Soren­se­na, Mur­de­ro­us Ghosts / para­gra­fó­wek i gier point&click, listy to wpływ Apo­ca­lyp­se World. O wcze­snej wer­sji gry pisał sil — i to tę wła­śnie wer­sję moż­na zoba­czyć na blo­gu Dar­ke­na. Cie­ka­we, jak duże będą róż­ni­ce mię­dzy tą wer­sją a final­ną grą?

Gra sama w sobie pole­ga na wymy­śla­niu, impro­wi­za­cji i opo­wia­da­niu, co zresz­tą jest faj­ne, ale ja sama pre­fe­ru­ję gry Czy­taj dalej

Małpki bonobo — gra towarzyska

Jesteś małp­ką bono­bo. Wybierz lub wylo­suj swo­ją płeć (samica/ samiec).

Jed­na z mał­pek opi­su­je sytu­ację. Mówi, gdzie jeste­śmy, co widzi­my, co jest dooko­ła. Wszyst­kie małp­ki są w oko­li­cy.

Od lewej po kolei małp­ki mówią, gdzie są w tej sce­ne­rii. Potem pierw­sza małp­ka mówi, co robi oraz zagry­wa kar­tę, mówiąc gło­śno jej nazwę. Gdy zagry­wa kar­tę na innej małp­ce, ta małp­ka mówi, co robi. Gdy małp­ka zagry­wa kar­tę „Mastur­bu­ję się”, jako następ­na będzie opo­wia­da­ła małp­ka jej lewej.

Masz 5 kart. Użyj dowol­nej z nich, gdy: Czy­taj dalej

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.