Archiwa tagów:nostalgia

Nostalgia za Warhammerem, cz. 2

Dzi­siaj uda­ło nam się prze­te­sto­wać War­ham­me­ra na sil­ni­ku Apo­ca­lyp­se World. Sesja była w dwie oso­by (ja jako MC + gracz).

Rena­ta, Szu­mo­wi­na: pory­wacz­ka zwłok (bla­de cia­ło, poobi­ja­na twarz, zmru­żo­ne oczy); kla­sa spo­łecz­na -2; przemoc+1,spryt=0, przetrwanie+1, chaos=0
ruchy: Sekre­ty; Nie­zau­wa­żal­na wśród swo­ich.

Zaczę­li­śmy od prze­czy­ta­nia opi­su pory­wa­cza zwłok w WFRP, któ­ry dał nam spo­ro fik­cji na start. Póź­niej też moc­no napę­dzał moje pyta­nia. Prep był two­rzo­ny poprzez fishing, zosta­ły naszki­co­wa­ne ze dwie map­ki. Czy­taj dalej

Nostalgia za Warhammerem, cz. 1

Dopa­dła mnie nostal­gia za War­ham­me­rem. War­ham­me­rem, w jakie­go nigdy nie gra­łam, War­ham­me­rem z moich wyobra­żeń. Takim‐jaki‐powinien‐być.

Miła focz­ka ma swo­je­go War­ham­me­ra, tro­chę inne­go niż ja. Z naszych połą­czo­nych mocy powstał nowy War­ham­mer. Na sil­ni­ku Apo­ca­lyp­se World.

Nasz War­ham­mer powi­nien mieć małe nie­miec­kie mia­stecz­ka z dom­ka­mi z muru pru­skie­go. Powi­nien mieć zło­dziei, żebra­ków, nie­ro­bów i robot­ni­ków, któ­rzy dają tu sobie radę (albo nie). Ludzie są prze­kup­ni (por. WFRP, ed pol, s. 69) i kłam­li­wi, kla­sa spo­łecz­na jest bar­dzo waż­na (Gale­ria Boha­te­rów, s.15). Cho­dzi o prze­trwa­nie — i taniec, i śpiew. A Cha­os jest odle­głym zagro­że­niem i poku­są. Czy­taj dalej

Nostalgia, której nigdy nie miałam [Cardhunter]

Miła focz­ka pod­rzu­cił mi ostat­nio grę Car­dhun­ter. Jest to prze­glą­dar­ko­wa gra, w któ­rej razem z chłop­cem o imie­niu Gary gra­my w tytu­ło­we­go Car­dhun­te­ra. Gra pole­ga na cho­dze­niu po lochach, prze­su­wa­niu figu­rek, zabi­ja­niu potwo­rów i zbie­ra­niu skar­bów. Każ­dą z 3 posta­ci moż­na wypo­sa­żyć w ekwi­pu­nek, a każ­dy przed­miot ma kil­ka przy­pi­sa­nych po kil­ka kart, któ­re może­my doło­żyć do talii.  Naj­pierw więc mamy zaba­wę w two­rze­nie talii, a potem tak­tycz­ną wal­kę na plan­szy z potwo­ra­mi.

Do kolej­nych poty­czek w kli­mat wpro­wa­dza nas Gary (stro­fo­wa­ny przez star­sze­go bra­ta Melvi­na), czy­ta­jąc frag­ment ze wstę­pu do przy­go­dy albo samo­dziel­nie wymy­śla­jąc (co idzie mu dużo gorzej). Jed­nym sło­wem mamy tu solid­ne­go, tra­dy­cyj­ne­go erpe­ga, po nawią­za­niach sądząc (łącz­nie z imie­niem nasze­go prze­wod­ni­ka): sta­re D&D. Czy­taj dalej

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.