Archiwa tagów:Ben Lehman

Bliss Stage [AP2]

Dru­gą sesję roz­po­czę­li­śmy od erra­ty. Doczy­ta­łam, że Bliss może przyj­mo­wać war­tość 13 – 108, co suge­ru­je, że jest jakaś star­to­wa war­tość. Jak moż­na się domy­ślić (ale nie ma tego w pod­ręcz­ni­ku), star­to­wy Bliss zale­ży od wie­ku posta­ci. A tu erra­ta. (To było spo­re zasko­cze­nie dla Arka, eks­tra 15 Blis­su do 25 z pierw­szej sesji daje 40 — pilot Adam jest w 1/3 do koń­ca gry).

Nadal jeste­śmy w trak­cie dogry­wa­nia się jako gru­pa: każ­de z nas ma tro­chę inny rodzaj humo­ru, wyczu­cie, co jest prze­sa­dą i over the top, odwo­łu­je­my się do innych źró­deł (no i humor i powa­ga gry jest w trak­cie usta­la­nia się). Mamy też róż­ne umie­jęt­no­ści, jesz­cze uczy­my się wszy­scy i mecha­ni­ki, i spo­so­bu opi­sy­wa­nia, np. cię­cie scen nie jest jesz­cze zde­cy­do­wa­ne (tro­chę jed­nak jest ten lęk/niechęć do zepsu­cia komuś sce­ny, prze­rwa­nia komuś). Czy­taj dalej

Nastolatki, mechy i anime czyli Bliss Stage

Tra­fi­ło mi się ostat­nio pozna­nie nowych osób i z przy­pad­ko­we­go spo­tka­nia, gada­nia o erpe­gach uło­żył się plan zagra­nia w coś nowe­go. A że takie roz­mo­wy pole­ga­ją zwy­kle na wymia­nie aneg­do­tek z prze­szłych sesji, tym razem opo­wia­dał Kamil — i wycho­dzi na to, że w kon­se­kwen­cji gra­my w Bliss Sta­ge. Pau­li­na i Arek nie­spo­dzie­wa­nie kupi­li kon­cept nasto­lat­ków w mechach, „miłość jest moją bro­nią” i kon­wen­cję ani­me, więc — nie zwle­ka­jąc — umó­wi­li­śmy pierw­szą sesję.Intimacylevel

Bliss Sta­ge było jed­ną z pierw­szych prze­czy­ta­nych prze­ze mnie nie­za­leż­nych gier po Dogs in the Viney­ard, ale nie­ste­ty wów­czas uda­ło mi się zagrać tyl­ko jed­ną sesję + prep. Pamię­tam, że uję­ło mnie wów­czas upo­rząd­ko­wa­ną ska­lą intym­no­ści i tym, że mia­ło 2 głów­ne sta­ty­sty­ki (intym­ność i zaufa­nie) — po gra­niu w D&D 3ed było to odświe­ża­ją­ce.

Zało­że­nia set­tin­gu: 7 lat temu obcy zaata­ko­wa­li ze świa­ta snów Zie­mię, w efek­cie cze­go wszy­scy doro­śli zapa­dli w bło­gi sen (tytu­ło­wy Bliss). Ruch opo­ru skła­da się obec­nie z małych grup dzie­ci i nasto­lat­ków pod dowódz­twem jedy­ne­go doro­słe­go, któ­re­mu uda­je się nie zasnąć (nar­ko­ty­ki, modli­twa, medy­ta­cja?). Posta­cie gra­czy pilo­tu­ją robo­ty, dzię­ki któ­rym mogą wal­czyć na rów­nych pra­wach z obcy­mi w świe­cie snów.

Na efek­tyw­ność posta­ci skła­da­ją się ich rela­cje z inny­mi: wza­jem­na bli­skość oraz wza­jem­ne zaufa­nie. Danej rela­cji moż­na użyć w świe­cie snów jako bro­ni, ale też uszko­dze­nie bro­ni w świe­cie snów ma kon­se­kwen­cje w świe­cie rze­czy­wi­stym.

Co tu jest interesującego

  • Przy­go­to­wa­nie do sesji (prep) jest robio­ny wspól­nie, pole­ga na usta­le­niu miej­sca akcji, szcze­gó­łów na temat gru­py i przy­wód­cy, wymy­śle­niu posta­ci — któ­re póź­niej się przy­dzie­la każ­de­mu graczowi/graczce, MG.
  • Sesja skła­da się ze scen misji, w któ­rych pilo­ci wal­czą z obcy­mi (nad­wy­rę­ża­nie rela­cji), i scen inter­lu­diów, w któ­rych przed­sta­wia­my rela­cje mię­dzy posta­cia­mi (wzmac­nia­nie lub roz­wi­ja­nie rela­cji).
  • Podział zadań MG‐gracze.

Po pierw­sze, każ­da  oso­ba ma po kil­ka posta­ci: graczki/gracze pilo­ta, kotwi­cę i postać pobocz­ną (sup­por­ting cha­rac­ter), MG ma Autho­ri­ty Figu­re (przy­wód­cę), oraz pozo­sta­łe posta­cie dodat­ko­we.
Po dru­gie, w sce­nach misji bio­rą udział 2 oso­by: pilot i kotwi­ca i oso­ba gra­ją­ca kotwi­cą opi­su­je pilo­to­wi, co się dzie­je, jak wyglą­da świat snów itd. (dopó­ki nie ma kom­pli­ka­cji — kie­dy są kom­pli­ka­cje, dopie­ro wte­dy MG może włą­czyć się w nar­ra­cję).
Po trze­cie w inter­lu­diach (zwy­kle) dwie oso­by odgry­wa­ją scen­kę, trze­cia (dowol­na, może to być MG, ale nie musi) jest sędzią: oce­nia, czy klu­czo­wym ele­men­tem sce­ny był wzrost zaufa­nia, zwięk­sze­nie intym­no­ści, albo czy sce­na zmniej­szy­ła stres pilo­ta.
Po czwar­te, głów­nym zada­niem MG jest mode­ro­wa­nie (faci­li­ta­tion) gry i wymy­śla­nie mecha­nicz­nie misji.

Nasza gra była w dużej mie­rze spo­tka­niem towa­rzy­skim, z jakimś obia­dem na start i poga­du­cha­mi. Przy oka­zji pozna­je­my się, poza ostat­nim przy­god­nym spo­tka­niem nie gra­li­śmy razem i wła­ści­wie się nie zna­my.

Samą sesję roz­po­czę­li­śmy od przy­po­mnie­nia, na czym pole­ga gra, stresz­cze­nia histo­rii ata­ku obcych. Wpro­wa­dzi­li­śmy kar­tę X — zosta­ła bar­dzo dobrze przy­ję­ta. Ja roz­po­czę­łam roz­mo­wę, jak zamie­rza­my się odnieść do pedo­fi­lii, sko­ro mamy tu gru­pę nasto­lat­ków i jed­ną doro­słą oso­bę, a gra jest o rela­cjach, to jest to poten­cjal­ny motyw. Poja­wi się czy nie poja­wi, a lepiej być po tej samej stro­nie. Zabaw­ne, jak wraz z usta­le­niem, że Przy­wód­ca jest kobie­tą, poten­cjal­ny zwią­zek prze­stał się wyda­wać tak kry­mi­no­gen­ny (nadal jest, a emo­cjo­nal­nie się tego tak nie czu­je).

Usta­li­li­śmy, że Kamil będzie pro­wa­dził grę, ale ja popro­wa­dzi­łam prep. Lubię mode­ro­wa­nie takich rze­czy i nie­źle mi wycho­dzi wychwy­ty­wa­nie pomy­słów, łącze­nie ich czy uci­na­nie, gdy popa­da­my w dygre­sje. Final­nie usta­li­li­śmy, że gra­my w War­sza­wie (peron metra), w tle mamy Pałac Kul­tu­ry prze­ję­ty przez dro­ny obcych. Przy­wód­czy­nią jest pani Marian­na, któ­ra chy­ba pra­co­wa­ła jako inży­nier w metrze — będzie nią grał Kamil, sko­ro jest MG (zabaw­ne, że płeć zosta­ła wybra­na na samym koń­cu).

Ruch oporu

  • Przy­wód­ca: pani Marian­na, 40
  • Pilot1 Adam, 16; pro­fil: Rising Hero
  • Pilot2 Janek, 14; pro­fil: Inno­cent Swe­ethe­art
  • Pilot3 Kata­rzy­na, 15; pro­fil: Devo­ted Lover
  • Kotwica1 Mar­ta, 17, sio­stra Ada­ma, jego kotwi­ca; pro­fil: expe­rien­ced
  • Kotwica2 Alek, 15, „mąż” Kata­rzy­ny, kotwi­ca Jan­ka; pro­fil: tem­pe­stu­ous
  • Kotwica3 Anna, 13, kotwi­ca Kata­rzy­ny, pupil­ka Marian­ny; pro­fil: savvy
  • Ste­fa­no, 17, zwiad
  • Paweł, 15, nego­cja­cje z gan­ga­mi
  • Kryś­ka, 12, zwiad, sca­ven­ging
  • Ruda, 14, zaopa­trze­nie, kuch­nia

Pierwsza sesja

Mie­li­śmy tyle cza­su tyl­ko, żeby odpa­lić brie­fing mis­sion, a już się zaczę­ła dra­ma. Wszyst­kie misje zakoń­czo­ne suk­ce­sem, dużo stre­su. Pod­czas swo­jej misji Adam dostał 2 Trau­my i wyszedł z misji cięż­ko popa­rzo­ny — co było skut­kiem mojej decy­zji (jako Mar­ty, kotwi­cy) prze­rzu­ce­nia jed­nej kost­ki z 0 na -. Pod­czas misji rela­cje są bro­nią, uszko­dze­nie rela­cji w świe­cie snów prze­kła­da się na napię­cia w rela­cjach w realu — i odwrot­nie.

Przy­kład: Moja postać (pilot­ka), Kata­rzy­na 15 lat, ma „męża”, Pio­tra (też 15) (it’s fucked‐up, I know). Rela­cja mię­dzy nimi jest na pozio­mie 5/3, co ozna­cza w fik­cji, że upra­wia­ją seks, kocha­ją się i tak dalej. W świe­cie snów wyobra­żo­ny jest on jako nie­bie­ski jet‐pack ze zło­ty­mi orna­men­ta­mi w kształ­cie skrzy­deł i przy­wo­ła­nie go pozwa­la mi wziąć 5 kostek do puli. Pod­czas misji jet‐pack został uszko­dzo­ny (Zaufa­nie jao wytrzy­ma­łość relacji/broni), nagle prze­stał dzia­łać, a Rela­cja zmie­ni­ła się na 5/2. Roz­mo­wa z kotwi­cą: „Wyłącz mnie, wycią­gnij mnie stąd natych­miast” — i Anna wci­snę­ła panic‐button.

 Bliss Sta­ge dostęp­ne jest na stro­nie auto­ra na Pay‐What‐You‐Want, ale zachę­cam do zapła­ce­nia tych 10$ za pdf.

Ilu­stra­cje we wpi­sie są scri­na­mi z ani­me Boku­ra­no, pole­cam i na wej­ście w kli­mat, i jako dobrą, dra­ma­tycz­ną serię samą dla sie­bie.

O całujących się facetach — yaoi rpg

hgmoDo gry Hot Guys Making Out pod­cho­dzi­łam ze spo­rym zacie­ka­wie­niem i pozy­tyw­ny­mi emo­cja­mi. Zło­ży­ło się na to wie­le powo­dów. Raz, że gry Bena Leh­ma­na (Bliss Sta­ge, Pola­ris) są przy­jem­ne w samym czy­ta­niu i wie­le z nich opo­wia­da o miło­ści i sek­sie — i efek­tach spo­łecz­nych tegoż (zamiast na przy­kład testo­wa­nia „ars aman­di”). Dwa, że to gra‐romans, któ­ra dzia­ła na dwie oso­by.

Jest to gra romans yaoi (gatu­nek man­gi / ani­me o roman­sie homo­ero­tycz­nym mię­dzy dwo­ma męż­czy­zna­mi). Czy­taj dalej

Copyright © 2019. Powered by WordPress & Romangie Theme.